Debata na temat soków oczyszczających i usuwania toksyn

Na ile pomocne są restrykcyjne diety i inne metody pozbywania się toksyn z organizmu? I jak bardzo potrzebujemy odtruwania?

Jedni piją wyłącznie soki warzywne, inni kąpią się w soli górskiej, a wszystko po to, by pozbyć się z organizmu toksyn, powodujących podobno otyłość, zmęczenie, cukrzycę, problemy z pamięcią… Kuracje oczyszczające zyskały wielu zwolenników, rozkręcając amerykańską branżę dietetyczną, której sprzedaż sięgnęła w zeszłym roku 60 mld dol. Aż prosi się, by zapytać nie tyle o to, czy te kuracje działają, ile o to, czy organizm faktycznie jest tak „przytłoczony” przez toksyny, że aż trzeba go dodatkowo odtruwać.

Lekarze i dietetycy głównego nurtu zgadzają się, że jeśli zaczniemy jeść więcej warzyw, tylko na tym zyskamy (podobnie jak na tym, że będziemy spożywać mniej kofeiny czy alkoholu). Odrzucają jednak teorię detoksykacji, uważając ją za pseudonaukę. Ich zdaniem, nasz organizm sam sobie świetnie radzi, dysponując bardzo wydajnym systemem usuwania szkodliwych substancji: wątrobą, nerkami i okrężnicą. Niektóre diety oczyszczające wiążą się za to z drastycznym ograniczeniem ilości kalorii, co, na dłuższą metę, może się okazać groźne dla zdrowia. Zamiast tego, lekarze proponują, byśmy jedli więcej warzyw i owoców, a mniej rafinowanego cukru.

Zwolennicy detoksykacji mają jednak bardzo szeroką definicję toksyn. Dr Mark Hyman, autor poradników dietetycznych, uważa, że ich źródłem jest cała, typowa amerykańska dieta. Wskazując na ogromną liczbę zachorowań na stłuszczeniowe zapalenie wątroby, prowadzące, m.in., do otyłości, twierdzi, że nadmiar mąki i cukru przeciąża wątrobę. Amerykanie są też bombardowani metalami ciężkimi i chemikaliami, które zaburzają układ hormonalny. W swej najnowszej książce, „The Blood Sugar Solution 10-Day Detox Diet” („10-dniowa dieta odtruwająca, regulująca cukier we krwi”), dr Hyman proponuje, by w okresie, gdy jesteśmy na diecie oczyszczającej, unikać cukru, zbóż, nabiału, roślin strączkowych, alkoholu, kofeiny i pokarmów przetworzonych. Zamiast tego, warto pić koktajle owocowo-proteinowe, jeść warzywa i „chude” białko. Należy też zażywać suplementy i przed każdym posiłkiem pić wodę z PGX – rodzajem błonnika, zwiększającego objętość pokarmu w żołądku. Takie połączenie pozwala „zrestartować” metabolizm i oczyścić układ trawienny.

Hepatolodzy szacują, że na stłuszczeniowe zapalenie wątroby choruje nawet do 20% dorosłych, jednak jego przyczyn upatrują w nadużywaniu alkoholu, w innych typach zapalenia wątroby, chorobach autoimmunologicznych i ubocznych skutkach zażywania z leków. Nie wiadomo poza tym, czy to ono prowadzi do otyłości, czy też jest przez nią wywoływane. Dr Hyman uważa, że wielu lekarzy to „beznadziejni ignoranci”, jeśli chodzi o wpływ toksyn na organizm, choć zarazem przyznaje, że konieczne są dalsze badania nad mechanizmami działania szkodliwych substancji. W wielu dietach doradza się np. rezygnację z niektórych pokarmów, takich jak pszenica czy nabiał, jednak odczuwana dzięki temu poprawa może wynikać stąd, że ktoś ma po prostu niezdiagnozowaną nietolerancję laktozy czy nadwrażliwość na gluten.

Ostatnio, dużą popularność zyskały głodówki sokowe, wprowadzające do kuracji oczyszczających warzywa i owoce. Ich entuzjaści twierdzą, że nawet jeśli picie tego rodzaju napojów nie prowadzi do usuwania toksyn, poprawia samopoczucie i witalność organizmu, poprzez jego swoisty „reset” - chwilowe zerwanie z jedzeniem. Część gotowych soków oczyszczających zawiera dużo cukru, co skłania niektórych do przygotowywania własnych mieszanek. W takich przypadkach, lepiej użyć blendera, aby zachować jak najwięcej miąższu: dieta oparta wyłącznie na płynach, bez błonnika, może bowiem spowalniać trawienie. Dlatego, w niektórych programach głodówek sokowych zaleca się, aby przed i po wypiciu napoju zażywać środki przeczyszczające okrężnicę, co pozwoli całkowicie opróżnić jelita. Gastroenterolodzy odradzają jednak takie praktyki. Do zapchania okrężnicy dochodzi rzadko, a nadużywanie środków przeczyszczających może skończyć się notorycznymi zaparciami.

Właśnie ze względu na normalną pracę układu trawiennego, specjaliści sugerują rezygnację z głodówek, na rzecz większego spożycia warzyw i owoców. Dietetyczka Bonnie Taub-Dix nazywa to „czystym jedzeniem”. Jej zalecenie jest następujące: „Darujcie sobie głodówkę. A po południu pijcie zielony koktajl, zamiast zjadać przekąskę z automatu”.

 

Na podst. The Debate Over Juice Cleanses and Toxin Removal, Melinda Beck, The Wall Street Journal.

Sieci społecznościowe

Tagi