Na rynkach finansowych ktoś zawsze będzie niezadowolony

Bardzo podoba mi się komentarz Boba Farrella na temat tego, jak rynek frustruje ludzi.

Oto on:

„Menedżerowie pieniędzy są niezadowoleni, bo 70% z nich jest w tyle za S&P 500, a zbliża się koniec np. kolejnego kwartału. Ekonomiści są niezadowoleni, bo nie wiedzą, w co wierzyć: w prognozy wzmocnienia gospodarki z tego miesiąca, czy w prognozy jej osłabienia z zeszłego. (…) Społeczeństwo jest niezadowolone, bo krach skłonił je do przerzucenia się na gotówkę i przegapiło imprezę. To, że tak wielu ludzi jest niezadowolonych, podczas gdy rynek radzi sobie wyjątkowo dobrze, niemal zakrawa na niewdzięczność. (…) Niezadowoleni chcieliby korekty, aby mogli kupować i się cieszyć, co tylko powoduje dalszy wzrost. Frustrowanie większości to główny cel rynku”.

Z punktu widzenia księgowego, wydaje się to logiczne. Wszystkie wyemitowane aktywa finansowe do kogoś należą. Jeśli sprzedajesz komuś swoje akcje, to ten ktoś „sprzedaje” ci swoją gotówkę. Wszyscy po prostu wymieniamy się aktywami. Nazywam to realokacją oszczędności.

Problem polega na tym, że gdy tylko sprzedasz swoje akcje, może się zjawić ktoś, kto podbije ich cenę. W takim wypadku, możesz mieć wrażenie, że ponosisz koszt alternatywny, ponieważ wartość twojej gotówki pozostaje taka, jaka była. Nie zapominaj jednak, że MNÓSTWO ludzi czuje się tak samo, gdyż liczba aktywów, o które konkurujemy, jest ograniczona. Dopóki ich ceny rosną, ktoś, kto nie posiada tych aktywów, jest niezadowolony. A ktoś inny jest, oczywiście, przeszczęśliwy, bo wartość jego aktywów idzie w górę. I na odwrót, gdy ceny spadają.

Taka jest rzeczywistość rynków finansowych. Ktoś zawsze będzie niezadowolony.

 

Na podst. In Finanical Markets Someone Will Always be Unhappy, Cullen Roche, Pragmatic Capitalism

Sieci społecznościowe

Tagi