Badanie poziomu homocysteiny jest jednym z najdokładniejszych wskaźników stanu zdrowia

Niestety, ale tutaj znowu pierwsze skrzypce gra kasa – chociaż badania są tanie (porównywalne do kosztów innych standardowych badań krwi) a redukcja poziomu bajecznie prosta – nie istnieje patentowany lek zbijający poziom homocysteiny.

Oznacza to, że żaden duży koncern farmaceutyczny na tym nie zarobi. Można uratować życie milionów osób, ale nikomu nie opłaca się tego robić. Więc nie robi się tego.

Jakie jeszcze ryzyko niesie ze sobą podwyższony poziom homocysteiny?

Przede wszystkim uszkadza kości. Osoby z najwyższym poziomem miały kilka razy (!) większe ryzyko złamania, niż te z najniższym (11)(12).
Bardzo mocno zwiększa ryzyko rozwoju choroby Alzheimera (13)(14)(15). Podejrzewa się, że jest jednym z czynników – a może nawet główną przyczyną – rozwoju schizofrenii (16). Obniżenie jej poziomu znacznie zmniejsza ryzyko wylewu krwi do mózgu (17). Prawdopodobnie negatywnych skutków jest o wiele więcej (o czym świadczy drastyczny wzrost śmiertelności u osób z wysokimi poziomami), ale jako że nie można czerpać zysków z jej obniżania, ciężko znaleźć sponsorów do kolejnych badań.

NAJWAŻNIEJSZYM JEDNAK CZYNNIKIEM RYZYKA JEST NIEDOBÓR KILKU WITAMIN: B12, B9 ( kwas foliowy) niezbędnych w procesie deaktywacji homocysteiny.

Są to witaminy B12, B6 oraz B9 (kwas foliowy).

Jeśli ich brakuje, organizm nie jest w stanie przeprowadzić kilku reakcji chemicznych, czego efektem jest zwiększanie poziomu zaangażowanych w nie „półproduktów” we krwi.

Skuteczne obniżanie poziomu wymaga zastosowania wszystkich tych trzech witamin jednocześnie, najlepiej razem z biotyną, która niezbędna do prawidłowego przebiegu przemian w które zaangażowana jest witamina B12 i kwas foliowy (22) – w naszym ciele wszystko się ze sobą zazębia, jak w zegarze.

Dawki powinny być odpowiednio wysokie – 500 do 1000 mcg witaminy B12, przynajmniej kilkaset procent zapotrzebowania na witaminę B6, przynajmniej 1000% zapotrzebowania na biotynę oraz do 1 mg kwasu foliowego.

Niższe dawki nie będą skuteczne – nie da się zlikwidować niedoborów narastających niekiedy przez całe dziesięciolecia dawkami które wystarczą zaledwie na pokrycie bieżących potrzeb naszego ciała. Witamina B12 jest wymagana do produkcji metioniny z homocysteiny.

Tak, oczywiście, ale obydwie pełnią w organizmie tę samą funkcję. Wyłapują wapń i odprowadzają go do kości i zębów.

Różnica dla nas ważna to taka, że K2mk4 jest nietrwałą witaminą, szybko znika, natomiast K2mk7 ma dłuższy okres rozpadu i ona dłużej przebywa w naszym organizmie .

Dostarczenie do organizmu witaminy K2, w towarzystwie witaminy D i w towarzystwie witaminy A z czasem powoduje, że blaszka miażdżycowa zanika, bo wapń z tętnic, wątroby i innych tkanek miękkich zostaje odprowadzony do kości i zębów.

Witaminy K2mk7 nie ma w naszym pożywieniu. Występuje on w japońskiej potrawie natto, więc mamy dwa wyjścia, albo się o natto postarać, albo suplementować się witaminą K2mk7.

 

Źródło: NaturalnaMedycyna.com.pl

Zdjęcie: © Depositphotos.com/Studiobarcelona

Sieci społecznościowe

Tagi