Bliskość – próby jej realizacji o. Włodzimierz Zatorski OSB

Z potrzeby bliskości trzeba sobie bardzo dobrze zdać sprawę. Jest to potrzeba ogromna, często nieuświadomiona, pokrywana na różne sposoby pozorem siły, niezależności, swobody, nonszalancji… Czasem próbujemy ją zagłuszyć rozmaitymi fascynacjami i pasjami, ucieczką w rozrywkę, alkohol, narkotyki albo staramy się ją zaspokoić chwilowymi, przelotnymi związkami uczuciowymi, seksem. Zresztą erotyka jest najbardziej spontaniczną i zewnętrzną formą realizacji bliskości. Przy spotkaniu mężczyzny i kobiety głodnych bliskości, a jednocześnie napędzanych własnymi wyobrażeniami o jej realizacji i oczekiwaniami w odniesieniu do drugiego, erotyka pojawia się jako pierwszy, najłatwiejszy sposób zaspokojenia tego głodu. Z czasem jednak okazuje się, że to nie wystarczy, że potrzeba prawdziwego spotkania, zupełnie innej otwartości, innej “nagości” i wówczas zaczynają się problemy. Drugi okazał się zupełnie inny, niż się nam zdawało, okazał się egoistyczny, zapatrzony we własne potrzeby. Czujemy się wykorzystani i niezrozumiani. Zaczyna się proces oddalania, wyobcowywania się w związku jedynie bliskości erotycznej. Bez przełamania tej sytuacji przez nowe otwarcie, odkrycie innej bliskości, bliskości na innym poziomie, ta pozorna bliskość będzie powodowała ogromne komplikacje. Można nawet trwać w bezsensownej relacji mimo wzajemnej nienawiści jedynie dla krótkich chwil erotycznego zbliżenia. Przypomina to sytuację narkomana, który nienawidzi narkotyku, ale nie potrafi od niego się odciąć. Aby to uleczyć trzeba odkryć inny wymiar bliskości albo po prostu zerwać chorą relację.

W bliskich relacjach mężczyzny i kobiety erotyka zawsze pojawi się jako wielka potrzeba. Aby np. utrzymać więź przyjaźni bez erotyki, trzeba dużej dojrzałości, trzeźwości i opanowania we wzajemnych odniesieniach. Bardzo ważna jest w tej sytuacji klarowność. Relacja musi być jednoznaczna, przejrzysta, nie może się mieszać z relacjami innego charakteru, bo łatwo może się przerodzić w coś niszczącego, a erotyka jest pierwszą, która się w relacji mężczyzny i kobiety narzuca.

Erotyka jest także naturalną realizacją i wyrazem takiej bliskości we więzi małżeńskiej i to na wszystkich etapach tej więzi: od młodości do starości. Jej formy się zmieniają, ale sama jako taka pozostaje.

Pojawiają się jednak także inne próby realizowania bliskości. Najbardziej niebezpieczne są sytuacje, gdy potrzeby bliskości są zaspakajane nieświadomie w układzie pewnego pozoru. Przykładem takiego zaspokajania są relacje we wspólnotach z silną dominacją przywódcy. Do takich należy np. gang, pewne partie polityczne o charakterze autokratycznym, relacja terapeuta-pacjent, ale także relacja duszpasterz-penitent, wspólnoty zakonne. Podam. przykład analizy psychologicznej sytuacji podobnej do betanek w Kazimierzu Dolnym.

Zarówno s. Przełożona jak i przychodzące nowicjuszki posiadają silną potrzebę bliskości. Jeżeli do tego w dzieciństwie ta potrzeba nie była właściwie zaspokojona, jeżeli nie nauczyła się jej wyrażać i realizować w różnych więziach ludzkich, np. przez:

  • brak dobrych więzi z własną matką w domu rodzinnym lub nawet brak takiej więzi w ogóle;
  • ogólnie słabe relacje wzajemne we własnej rodzinie.

Jeżeli taka osoba przez wymienione braki nie została wprowadzona we właściwą “kulturę bliskości”, to łatwo wpada w sytuacje, w których pod pozorem innych relacji stara się zaspokoić tę potrzebę. “Kulturę bliskości” rozumiem w tym miejscu jako zdolność nawiązywania właściwych relacji bliskości z matką, ojcem, siostrą, bratem, żoną, mężem, krewnymi, sąsiadami, koleżanką, kolegą, przyjacielem itd. W każdym z tych przypadków bliskość wyraża się innym rodzajem kontaktów i rządzących nimi zasad, pewne elementy zbliżają i wiążą, ale w każdej z tych relacji istnieją inne, które dystansują pozwalając zachować niezależność. Dziecko właściwie wychowywane i zaspokojone w potrzebie bliskości wchodzi we właściwą kulturę bliskości. Natomiast niezaspokojona, stłumiona potrzeba bliskości staje się ogromnym wewnętrznym wołaniem o nią przy jednoczesnym skryciu jej za pozorem powściągliwości. Kiedy natrafia ona na podobną potrzebę u innej osoby może dojść do sytuacji, w której wzajemnie ją sobie zaspokajają pod pozorem innych więzi, np. więzi przełożony-podwładny. W tym przypadku “święte posłuszeństwo” może tłumaczyć całkowite zdominowanie i uzależnienie osoby podwładnej. Nie da się być z kimś blisko i jednocześnie być całkowicie niezależnym. Jeśli wybieram bliskość, to jednocześnie trochę się uzależniam. W każdej bliskości trzeba jednak umieć zachować niezależność we właściwej mierze.

Punktem, w który wchodzi druga osoba, jest zazwyczaj moja słaba strona, której nie akceptuję. W przypadku sióstr betanek silną potrzebę bliskości ma głównie przełożona. Ukrywa ją jednak pod pozorem niezależności. W gruncie rzeczy potrzebuje jednak swoich podwładnych do funkcjonowania jako człowiek. Pozorna pewność siebie przesłania ukryte pragnienie dowartościowania ze strony innych. Stąd wymaganie bezwzględnego posłuszeństwa.

Jako osoba silna, ukazuje swą niezależność, ale motywem jej działania jest potrzeba bliskości drugiej osoby. Osoba uzależniona ma również tę potrzebę, w związku z czym stosunkowo łatwo przyjmuje rolę “posłusznej podwładnej”, poddając się bezwzględnie kierownictwu przełożonej, uznając jej zdanie za jedyną obiektywną, a nawet doskonałą ocenę rzeczywistości.

Potrzeba bliskości drugiej osoby wiąże się też bardzo mocno z poczuciem własnej wartości i godności, stąd silny lęk przed krytyką i brak refleksji nad krytycznymi opiniami. Godzą bowiem w poczucie własnej wartości i godności. Osoba podwładna widzi całą swoją godność przez pryzmat ocen przełożonej. Jej zła ocena jest w odbiorze równoznaczna z utratą poczucia własnej godności.

Podobny układ jest w sektach. Poza ubezwłasnowolnieniem osób prowadzi on do sytuacji zakłamania. Nikt z nas nie jest nieomylny, każdy robi w życiu jakieś głupstwa. I nie da się ich zakamuflować. Podwładny wcześniej, czy później to zobaczy. Jednak dla utrzymania pozoru nieomylności, genialności, bezwzględnej racji zawsze i wszędzie pojawiają się takie interpretacje najbardziej oczywistych od strony ludzkiej i moralnej sytuacji i wydarzeń, że przełożony słusznie postąpił, czy powiedział. Nie da się tego zrobić bez kłamstwa i wypaczania sumienia. Powstaje obopólne zmanipulowanie: przełożona manipuluje podwładnymi wypaczając ich moralne oceny, a te z kolei potwierdzając jej kłamstwa odrywają ją od poczucia rzeczywistości czyniąc z niej idola zależnego całkowicie od ich potwierdzenia. Każdy otrzymuje w ten sposób to, czego podświadomie potrzebuje. Ta chora sytuacja prowadzi jednocześnie do odcinania się od innych relacji bliskości, które mogłyby zagrozić tej chorej relacji. Często prowadzi to do zerwania więzi z rodziną. Tak bywa w sektach i w fatalnej sytuacji “byłych betanek”.

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi