By pokonać zawodowych selekcjonerów spółek, użyj psychologii

Tom Howard stawia na głowie konwencjonalne podejście do finansów behawioralnych.

O finansach behawioralnych żywo się dyskutuje od co najmniej 10 lat. Wielu zaakceptowało główny punkt tej koncepcji: błędy wynikające z natury ludzkiej psychiki i związane z tym zaburzenia postrzegania sprawiają, że rynki nie mogą być tak efektywne, jak powinny. Lecz aż do teraz koncepcja ta spotykała się z uporczywym zarzutem: finanse behawioralne są, być może, wielką ideą, lecz nie da się na niej zarobić.

Obecnie, ten konwencjonalny punkt widzenia jest wywracany do góry nogami, za sprawą udanej kariery inwestorskiej pewnego naukowca z Denver, który, już po 60-tce, postanowił zająć się zarządzaniem aktywami. Tom Howard z AthenaInvest jest profesorem finansów, który kiedyś uznawał nowoczesną teorię portfelową, ale jeszcze bardziej przemówił do niego behawioryzm. Postanowił więc przeprowadzić własne badania menedżerów aktywów.

Stwierdził, że, wbrew przyjętym założeniom, najaktywniejsi menedżerowie dobrze dobierają spółki, i że fundusze ze znakomitymi wynikami można z wyprzedzeniem zidentyfikować. Korzystając z danych na temat pozycji zajmowanych przez menedżerów, Howard mógł namierzyć aktywa najpopularniejsze pośród tych dobrych i umieścić je w zwycięskim portfelu. Identyfikował też najgorsze wybory najgorszych menedżerów i prowadził na nich z zyskiem krótką sprzedaż.

A teraz uważajcie: jego zwycięski portfel liczył tylko 10 spółek. Howard nie znał nazwy żadnej z nich ani ceny, którą za nią zapłacił. A poszukując dobrych menedżerów. nie patrzył na ich dotychczasowe wyniki, tylko na zachowanie.

Wyszczególnił 3 ich kluczowe cechy: 1. zwycięski menedżer musi stosować zdyscyplinowaną strategię, 2. musi się tej strategii konsekwentnie trzymać, 3. powinien podążać za swoją strategią z ogromnym przekonaniem. To ostatnie przejawia się w koncentracji portfela. Kiedy dokłada się do niego więcej niż 10 spółek, zyskuje się trochę dodatkowej dywersyfikacji. Skoncentrowane zakłady stwarzają najlepsze szanse na ponadprzeciętne wyniki. Taki portfel będzie bardziej zmienny, ale to coś innego, niż bycie bardziej ryzykownym.

Howard stwierdził, że pożądane cechy najczęściej można znaleźć u młodych menedżerów nowych, niedużych funduszy. Gdy fundusz przekroczy miliard dolarów w aktywach, a jego menedżer zrobi się starszy, zwroty zaczynają spadać.

Według badań Howarda, jakieś 80% aktywnych menedżerów dobrze dobierało akcje, ale gorzej szło im budowanie samych portfeli. Sensownych pomysłów starczało im może na kilkanaście spółek, podczas gdy typowy portfel zawiera ich ok. 100.

W latach 1997-2012 S&P 500 rósł średnio o 6,1% rocznie. Naprawdę aktywni menedżerowie zyskiwali 8,9%, a bardziej skoncentrowane portfele menedżerów z najlepszymi pomysłami 13,9%. Jednocześnie, aktywa dobrane bez przekonania, przez złych menedżerów, żeby „zapełnić" portfel, radziły sobie fatalnie.

Finanse behawioralne polegają na kontrolowaniu emocji i pozbyciu się przekonania, że zmienność jest niebezpieczna. Jednak jest to bardzo trudne, wymaga stalowych nerwów. Howard umyślnie nie sprawdzając nazw spółek, które posiada, uodpornił się na związane z nimi sentymenty. Skoro nie śledził cen, po których je kupował, uniknął lęku przed stratą - jednego z większych skrzywień poznawczych, polegających na wierze, że różnica między -0,5%, a +0,5% jest większa, niż miedzy 5%, a 6%. Jak na razie, radzi sobie doskonale, zarobiwszy 66% od czasu, gdy wszedł na rynek w 2004 r.

Ale niewielu stać na taką samokontrolę.

 

 

 

Na podst. Use psychology to beat professional stockpickers, John Authers, The Financial Times

Sieci społecznościowe

Tagi