Bydło, które wytwarzałoby mniej metanu

Nowatorski projekt badawczy ma znaleźć rozwiązania dla hodowli bydła, które pozwoliłyby zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych.

Zmiany klimatyczne powodowane są nie tylko przez spalanie ropy, węgla i gazu. Zaskakująco istotna jest tu także emisja metanu przez bydło. Gaz ten stanowi 20% emisji wszystkich gazów cieplarnianych pochodzących z rolnictwa i około 1% emisji gazów, wywołanej generalnie działalnością człowieka. Takie dane podaje Phil Garnsworthy, profesor Uniwersytetu Nottingham w Wielkiej Brytanii. Jest on jednym naukowców prowadzących nowatorskie, finansowane przez Unię Europejską badania nad znalezieniem sposobów na redukcję emisji gazów cieplarnianych pochodzących od bydła.

Poszczególne gatunki bydła różnią się pod względem ilości metanu wytwarzanego przez ich żołądki. Możliwe jest zatem stworzenie takiego stada krów mlecznych, które będą produkować taką samą ilość mleka, ale przy niższej emisji gazów cieplarnianych. Ponadto, proces ten mogą wspomóc specjalne diety. „Można więc wyobrazić sobie ograniczenie emisji metanu pochodzącego od bydła o jedną piątą” - podsumowuje Garnsworthy.

„Mamy tu 3 główne kwestie: dieta, genetyka i mikroorganizmy, które żyją w żwaczu krowy. Przypuszczamy, że zmiana konkretnych zwierzęcych genów może dobrze wpłynąć na ich mikroflorę układu pokarmowego. Jednak nie zostało to jeszcze udowodnione, bo nadal jesteśmy w fazie zbierania danych” - tłumaczy Lorenzo Morelli, mikrobiolog i dyrektor wydziału rolnictwa na Katolickim Uniwersytecie Najświętszego Serca w Piacenzy.

Jak dotąd, europejscy hodowcy zainteresowani byli głównie „ulepszaniem” zwierząt gospodarskich pod kątem ich płodności czy ogólnej kondycji. Morelli uważa jednak, że rynek doda mniejszą emisję metanu do pożądanych cech bydła. Stado, które wytwarza go mniej, może być bowiem bardziej wydajne. „Metan oznacza stratą energii, która mogłaby zostać wykorzystana do produkcji mleka. Jeżeli uda nam się odkryć właściwą kombinację genetyczną, to będziemy mogli znaleźć bydło, które będzie mniej szkodliwe dla środowiska, ale jednocześnie - bardziej wydajne i opłacalne dla farmera” - dodaje Morelli.

Niezależni eksperci zgadzają się, że koncepcje zespołu badawczego (głównie pomysł selekcji gatunków bydła) mogą spowodować spadek emisji metanu. „Uważam, że produkcja metanu przez bydło może być zmniejszona o 10% w ciągu 10-15 lat”- komentuje Yvette de Haas z Uniwersytetu w Wageningen. Dodaje przy tym, że „lepsze genotypy, w połączeniu z lepszą dietą, stworzą pozytywną synergię dla niższej emisji metanu”. W perspektywie długoterminowej, takie genotypy oznaczają niższe koszty (pod warunkiem, że nie będą potrzebne jakieś specjalne diety).

Garnsworthy ostrzega, że projekt nie jest prosty: „Krowy mają nie tylko żołądek, ale też żwacz. W rezultacie, ich system trawienny jest znacznie bardziej skomplikowany i trudniejszy do zrozumienia, niż nasz”. Zdaniem de Haas, etap projektu, polegający na gromadzeniu próbek żwaczy i badaniu ich interakcji z produkcją metanu był bardzo niecodzienny. Ale, z biegiem czasu, może to zmienić nie tylko hodowlę bydła, lecz także innych przeżuwaczy, jak owce czy kozy.

John McEwan z Insytutu Badań nad Rolnictwem w Nowej Zelandii uważa, że komercyjne rozwiązania wynikające z nowego projektu powinny pojawić się za jakieś 3-5 lat, pod warunkiem, że będą odpowiednio szybko rozwijane.

 

Na podst. The Case for Low Methane-Emitting Cattle, Science Daly

Sieci społecznościowe

Tagi