Ćwiczmy ze znacznie ważniejszych powodów, niż zaspokojenie próżności

W przypadku mięśni rozmiar nie ma znaczenia. Należy je ćwiczyć, ale po to, by służyły nam przez całe życie, a zwłaszcza - w podeszłym wieku.

Większość z nas nie zastanawia się, czy nasze mięśnie są zdrowe. Naukowcy, którzy je badają, twierdzą jednak, że jest to kwestia istotna z punktu widzenia ogólnego zdrowia. Ponadto, uważają, na przekór intuicji, że w przypadku mięśni - rozmiar nie ma znaczenia. Zależy bowiem od płci i genów. Dla zdrowia istotne jest przede wszystkim to, czy są używane.

Według naukowców, mięśnie są zdrowe wtedy, gdy pracują, są poddawane obciążeniom i doprowadzane do granic swych możliwości, tak by ich siły starczyło na całe życie, szczególnie zaś wtedy, gdy się zestarzejemy. To z kolei wymaga regularnego treningu, obejmującego podnoszenie ciężarów i ćwiczenia krążeniowe, których wynikiem nie musi wcale być posągowe ciało. Bez zmuszania ich do wysiłku, mięśnie z wiekiem ulegają atrofii. Ludzie starsi upadają częściej, ponieważ brak im siły, by się zaprzeć w momencie utraty równowagi. Z tego samego powodu, mają problemy z otwieraniem słoików i wchodzeniem po schodach.

Robert H. Fitts, specjalista w dziedzinie fizjologii gimnastyki i szef wydziału biologii na Uniwersytecie Marquette’a, podkreśla, że na zdrowie mięśni składają się dwa aspekty: siła i wytrzymałość. Na tę drugą, pozytywnie wpływają ćwiczenia zwiększające dopływ krwi do nich. Natomiast, aby zapewni mięśniom siłę, trzeba podnosić ciężary. Szczególnie zaś należy obciążać te partie, które prof. Fitts określa mianem „antygrawitacyjnych” – mięśnie pleców i nóg. Istotne jest też, oczywiście, ćwiczenie rąk. Wielu ludzi jednak nie podnosi ciężarów, choć zażywają innej aktywności fizycznej. Z kolei ci, którzy to robią, stosują często niewłaściwe techniki – przestrzega William J. Kraemer, profesor kinezjologii z Uniwersytetu Stanu Connecticut. Najczęściej, podnoszą oni ciężary zbyt małe, by odpowiednio stymulowały mięśnie. Zwłaszcza dotyczy to kobiet, ze względu na ich obawy przed zwalistą sylwetką. Według Kraemera, te lęki są bezpodstawne, ponieważ wzrost masy mięśniowej wymaga wyższego poziomu testosteronu, niż występuje u kobiet. Wręcz przeciwnie, rezultatem podnoszenia dużych ciężarów jest poprawa figury, na czym podobno zależy wielu kobietom.

Najskuteczniejszą metodą stymulowania mięśni jest stosowanie systemu tzw. progresywnego oporu. Podejście to wymaga około 3 godz. ćwiczeń w tygodniu i obejmuje dni (przynajmniej raz w tygodniu), w których podnosi się ciężary tak duże, że sił starcza tylko na 3-5 powtórzeń. W inne dni stosuje się ciężary średnie (maksimum 8-10 powtórzeń) lub lekkie (12-15 powtórzeń). Może się to wydawać znacznym wysiłkiem, jednak niesie ze sobą korzyści: w podeszłym wieku łatwiej będzie wykonywać prace fizyczne, a możliwość groźnych upadków zostanie znacznie ograniczona. 

 

Na podst. More Than an Exercise in Vanity, Gina Kolata, The New York Times.

Sieci społecznościowe

Tagi