Czas na dobre wiadomości

Czasami wyciągamy wnioski ze swoich porażek. Uznanie występowania zjawiska globalnego ocieplenia pokazało nam - jak to ujął Nicholas Stern w swoim raporcie dotyczącym zmian klimatu, opracowanym na zlecenie rządu brytyjskiego - "największą porażkę rynkową w dziejach świata".

W ciągu ostatniego stulecia wśród konserwatystów panowało przekonanie, że rynki są mądrzejsze od rządów państw. Pogląd ten wzmacniał konserwatywny opór wobec wszystkiego, co choćby przypominało wiążące umowy czy porozumienia międzynarodowe. Tym ważniejsze wydaje się twierdzenie, że globalne ocieplenie stanowi porażkę rynkową. Mamy nadzieję, że uda nam się znaleźć techniczne rozwiązania tego problemu, ale ów proces musi być stymulowany, podsycany i wzmacniany za pomocą narzędzi ustawodawczych, które w obecnym klimacie politycznym z pewnością będą spostrzegane jako przejaw centralnie sterowanego socjalizmu. W przyszłości świat może w większym stopniu przypominać dzisiejszą Szwecję niż Amerykę.

Jeśli pierwsza próba sprawowania globalnych rządów okaże się udana, z pewnością zwiększy to atrakcyjność tego podejścia jako metody rozwiązywania innych problemów, takich jak kontrola zbrojeń, zarządzanie energią, pranie brudnych pieniędzy, rozwiązywanie konfliktów, niewolnictwo czy bieda. Rządom państw będzie coraz trudniej odmawiać podpisywania przyszłych traktatów, takich jak porozumienia z Kioto - częściowo z powodu presji międzynarodowej, ale także (w coraz większym stopniu) ze względu na naciski wywierane przez własnych obywateli.

W ten sposób dotarłem do najważniejszego powodu do optymizmu - do rosnącego w coraz szybszym tempie uwłasnowolnienia zwyczajnych ludzi. Świat jest w ciągłym ruchu - ludzie komunikują się i łączą ze sobą, tworząc wpływowe bloki, które już niedługo sprawią, że rządy państw, z ich ograniczonymi horyzontami, będą tracić władzę na rzecz bardziej globalnych, zgodnych grup. Wydaje się, że nadchodzi coś, co można określić mianem prawdziwej demokracji (wraz z nieuchronnym przejściowym okresem chaosu).

Internet jest katalizatorem wiedzy, innowacyjności i zmian społecznych, a takie zjawiska internetowe, jak Wikipedia, dowodzą, że istnieją inne modele ewolucji społeczno-kulturowej - że otrzymanie pożądanych wyników nie wymaga scentralizowanej, odgórnej kontroli.

Oddolna lekcja darwinizmu, którą tak trudno było przyjąć poprzednim pokoleniom, dzisiaj przychodzi nam dużo bardziej naturalnie. Na wszystkich poziomach kulturowych przebiega prawdziwa rewolucja w sposobach myślenia - ludzie bez trudu współpracują z osobami, których nigdy nie spotkali, aby grać z nimi w gry niemające jeszcze spisanych reguł. Słuchają muzyki i oglądają dzieła sztuki, które powstają na ich oczach, i akceptują model otwartej ewolucji wiedzy (model „wiki”).

Wszystkie te wydarzenia świadczą o radykalnych i obiecujących zmianach w naszym myśleniu o mechanizmach działania świata, o sposobach powstawania zjawisk i o ich ewolucji.

 

Brian Eno

Źródło: Co napawa nas optymizmem, czyli dlaczego jest dobrze a będzie lepiej, Wydawnictwo Smak Słowa, Sopot- Warszawa 2009

Sieci społecznościowe

Tagi