Czosnek św. Hildegardy z Bingen

Czosnek ma w sobie właściwe ciepło; rośnie i dojrzewa poprzez siłę rosy, to znaczy od zmierzchu do świtu. A kiedy jest dojrzały, jest zarówno dla zdrowego jak i dla chorego lepszy niż por. Powinien być jedzony na surowo, bo kiedy się go gotuje, to jest tak jałowy, jak zepsute wino, ponieważ jego sok jest już i tak umiarkowany i ma odpowiednie ciepło. Oczom również nie szkodzi, nawet jeśli jego ciepło bardzo pobudza krew w okolicach oczu, przez co oczy się oczyszczają. Spożywać powinno się go jednak z umiarem, aby nie rozgrzewał krwi za bardzo. Kiedy czosnek jest stary, to jego zdrowy sok znika lub słabnie, ale jeśli wymiesza się go z innymi potrawami, to odzyskuje swoją siłę. Ponieważ jego ciepło jest agresywne i silne, nie nadaje się specjalnie do lekarstw.

 

 

http://www.hildegarda.edu.pl/zielnik/

Źródło: Physica, wyd. Polskie Centrum św. Hildegardy.

Sieci społecznościowe

Tagi