Czy wolno prowadzić spór z Bogiem? cz. 2 O. Jacek Paszko OSB

Czekanie na lepsze chwile to często droga do zaniedbywania wypełniania woli Bożej. A przecież jesteśmy powołani, aby stać się współtwórcą przyszłych, nowych sytuacji, a nie tylko odbiorcą Bożego działania. Błagajmy i prośmy, abyśmy mogli się zbliżyć do Boga i coraz jaśniej uświadamiać sobie Jego obecność oraz uczyć się, jak bezgranicznie Jemu ufać. Należy prosić, byśmy zostali przyjęcia do grona przyjaciół, aby nas wprowadzał wielką rzeczywistość, która przenika naszą codzienność. Prosić nam trzeba, abyśmy zostali zabezpieczeni od nędzy, choroby i nieszczęść, których się boją ludzie. Kto poznał zło, ten już w wielkiej części mu zaradził. Najważniejszą rzeczą, którą w takim okresie trzeba uczynić, jest prośba - modlitwa, by wydostać się z tego stanu. Budowanie wokół siebie przestrzeni dobrego myślenia można zacząć od przeciwstawiania się każdemu natłokowi nieprzyjemnych myśli. Im większą, kto osiąga łączność z Bogiem, tym prędzej odradza się fizycznie i duchowo. Cudem wydaje się materialne powodzenie, które pojawia się w naszym życiu. W miarę tego, jak poczynamy szukać oparcia w Bogu, który może nas wyzwolić od złego, pojawiają się w naszym życiu dobre natchnienia, co do naszego dalszego postępowania. Zaczyna się pojawiać zmiana w naszym życiu zewnętrznym, przychodzą na pomoc przyjaciele, a czasami ktoś znakomity, by nam pomóc zagospodarować życie. 

Sieci społecznościowe

Tagi