Dressingi w kuchni św. Hildegardy

Sezon na sałatę zmobilizował mnie do zamieszczenia kilku propozycji na marynaty olejowo-octowe (podane poniżej składniki należy dokładnie razem wymieszać). Święta Hildegarda zaleca bowiem, by sałaty nie zabrakło w żadnym z naszych posiłków, zwłaszcza w sezonie – od maja do jesieni. To uniwersalny środek na trawienie, wspomagający dodatkowo ukrwienie mózgu. Mniszka z Bingen sugeruje jednak, by te zielone królowe wcześniej „wstępnie ugotować” (czyli wytrawić) marynatą. Przypominam, że św. Hildegarda nie zalecała endywii, radicchio ani sałaty cukrowej, jednak co do reszty odmian mamy wolną rękę. W polu u teściów zerwałam właśnie klasyczną sałatę głowiastą i chrupiącą lodową. Pycha!

Podstawowy sos do sałatek to: 4-6 części tłuszczu (w kuchni św. Hildegardy stosujemy nierafinowany olej słonecznikowy), na jedną część kwaśnego składnika (octu winnego, soku z cytryny lub limonki). Dajemy też sól i pieprz do smaku, czasem wzbogacając wszystko przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku lub drobno pokrojonym świeżym koprem. Możemy też użyć gotowej mieszanki ziół do sałatek św. Hildegardy . Osobom szczupłym, o słabej tkance łącznej i suchej skórze polecam dodać odrobinę oleju ze słodkich migdałów, a jeśli nie cierpią na schorzenia płuc – z orzechów włoskich. Wszystkich zachęcam do aromatyzowania dressingów kilkoma kroplami oleju z pestek dyni. Samo zdrowie.

Dressing musztardowy: pół szklanki nierafinowanego oleju słonecznikowego, 1 łyżka musztardy francuskiej, 1 łyżka odszumowanego miodu (miód podgrzewamy i zbieramy pianę, która zbierze się na wierzchu, tak odszumowany i wystudzony miód bezpiecznie używamy w kuchni Mniszki z Bingen), 3 łyżki soku z cytryny, sól i pieprz do smaku (polecam spróbować pieprz kubeba).

Dressing miętowy: pół szklanki jasnego octu winnego rozcieńczony 2 łyżkami wody, 2 łyżki bardzo drobno posiekanych liści mięty, 1 łyżka odszumowanego miodu, sól i galgant do smaku. Bardzo dobry dla osób o mocnej budowie ciała, z objawami gorąca. Świetny również do potraw z jagnięciny.

Sałatę, dobrze wymieszaną z dressingiem,  można podać z ugotowanymi wcześniej ziarnami orkiszu lub z jajkiem na półmiękko. Pod koniec lata świetna również z serem kozim i młodymi orzechami włoskimi. Przy okazji przypominam również o roszponce, należącej do rodziny kozłkowatych, leczącej artretyzm i zapalenie opłucnej, jak również o rukwi wodnej, wspomagającej przemianę materii i leczącej zaburzenia trawienia. Wszystkiego smacznego!

 

Żródło: http://www.hildegarda.edu.pl/dressingi-kuchni-sw-hildegardy/

Sieci społecznościowe

Tagi