DUCHOWOŚĆ I JEJ ŹRÓDŁA o. Włodzimierz Zatorski OSB

Na wstępie warto ponownie zapytać: Co to jest duchowość? Niestety pojęcie duchowości rozmyło się w ciągu historii. Jeżeli dzisiaj mówi się w Kościele o duchowości, to często sprowadza się ją do przestrzegania zasad moralności, aktów pobożności oraz zaangażowania charytatywnego, duszpasterskiego i wy­cho­waw­cze­go. Jednak duchowość to coś głębszego, z czego wymienione działania wypływają. Duchowe jest to, co rzeczywiste, prawdziwe w sensie ostatecznym. Dla nas konkretnie rzeczywiste jest nasze życie. Jeżeli go nie ma, to w ogóle nic nie ma. Jednak nie jest rzeczywiste to życie tutaj na ziemi, gdyż, kiedy umieramy, to życie się kończy i wszystko, co tutaj osiągnęliśmy, traci jakiekolwiek znaczenie. Po prostu przestaje istnieć dla nas. Przypomina to sen, który, gdy go przeżywamy, wydaje się czymś bardzo realnym i ważnym, jednak gdy się budzimy, traci swoją „realność”. Wydaje się, że nasze życie doczesne ma właśnie taki charakter, a śmierć jest momentem, kiedy ono przemija i traci swoją moc realizmu.

Jeżeli coś ma być naprawdę rzeczywiste, musi pozostać niewzruszone w obliczu śmierci. Duchowość odnosi się właśnie do takiej rzeczywistości. Zasadniczą wartością tego, co rzeczywiste, niezależnie od jego ostatecznego kształtu, jest życie. Oczywiście rodzi się pytanie: co to za rzeczywistość i czy w ogóle taka istnieje. Chodzi o rzeczywistość, która nie przemija, a w istocie o nasze życie, które odnajdujemy w tej nieprzemijalnej rzeczywistości. W tym kontekście życie duchowe to trzymanie się tego, co rzeczywiste, albo droga do osiągnięcia tego. W Biblii Bóg objawia swoje „imię”: Jestem Który Jestem. Nie wchodząc w szersze rozważanie tego określenia, można niewątpliwie stwierdzić, że On sam jest samym istnieniem, co oznacza, że jedynie w Nim odnajdujemy to, co jest ostateczną rzeczywistością. Przy czym w Biblii jestem oznacza od razu osobową więź, która w Bożym Jestem staje się fundamentem naszego życia. Taki jest ostatecznie argument Pana Jezusa w polemice z saduceuszami, którzy nie wierzyli w zmartwychwstanie. Powiedział do nich:

Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej?  25 Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie. 26 Co zaś dotyczy umarłych, że zmartwychwstaną, czyż nie czytaliście w księdze Mojżesza, tam gdzie mowa „O krzaku”, jak Bóg powiedział do niego: Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba. 27 Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie (Mk 12,24−27).

Bóg jest Bogiem żywej relacji. Poza taką relacją nie mamy do czynienia z Bogiem żywym, ale jedynie z ideą Boga. Pełna prawda Bożego misterium Jestem, Który Jestem w odniesieniu do nas urzeczywistnia się w tajemnicy zmartwychwstania. Jezus jako Człowiek, umierając na krzyżu, oddał swego ducha Ojcu, a Ojciec odpowiedział na to, dając Mu, jako Człowiekowi, życie w zmartwychwstaniu. Dla nas chrześcijan prawdziwie duchowe jest życie w zmartwychwstaniu, czyli udział w zmartwychwstaniu Chrystusa. Od zmartwychwstania Chrystusa zaczęła się wiara chrześcijańska i ona też jest jej podstawą. Bez zmartwychwstania wiara nasza nie ma sensu (zob. 1 Kor 15,14).

Natomiast obecnie żyjemy w rzeczywistości przemijającej, która jest dla nas punktem odniesienia i jako taka jest istotna, bo w niej jesteśmy całkowicie zanurzeni. Nasze życie duchowe budujemy w tej przemijającej rzeczywistości. Może ono mieć różne formy. Zasadniczo powinno odpowiadać powołaniu, jak to określa język religijny. Zwykle mówimy o powołaniu do kapłaństwa czy życia zakonnego, ale trzeba także mówić o powołaniu do małżeństwa. Każdemu powołaniu odpowiada właściwa duchowość związana z życiem, jakie podejmujemy. Jeżeli myślimy o życiu kapłańskim, to kapłan powinien budować swoją duchowość w oparciu o to, kim jest i jaka jest jego misja. Ponieważ jest on głosicielem słowa Bożego, szafarzem sakramentów, przewodnikiem dla ludzi, to powinien czerpać swoją duchowość ze swojej posługi. Przypomina to w swojej dynamice jazdę na rowerze. Gdybyśmy chcieli stać na rowerze, to się łatwo przewrócimy na bok. Natomiast kiedy jedziemy, rower uzyskuje stabilność i nie przewraca się na boki, a nawet im szybciej jedziemy, tym trudniej go przewrócić. Im bardziej zdecydowanie jedziemy, tym bardziej trzymamy się pionu. I podobnie kapłan im bardziej jest zaangażowany w duszpasterstwo, sam czerpiąc z tego, co głosi i robi, tym łatwiej mu utrzymać właściwą postawę i zakorzenienie w Chrystusie. Kiedy mówi homilię, to przede wszystkim powinien umieć odczytać ją w odniesieniu do siebie samego z głębi odczytania słowa Bożego. Jego głoszenie słowa Bożego powinno być świadectwem osobistego odkrycia prawdy, która jest zawarta w Ewangelii. Homilia powinna być dzieleniem się i przez to czerpaniem ze źródła. Podobnie świadome sprawowanie sakramentów, nie tylko Eucharystii, wprowadza kapłana w doświadczenie Boga działającego przez jego ręce i tym samym przybliża do Niego.

Podobnie jeśli chodzi o mnicha. Święty Benedykt zaleca, „aby we wszystkim był uwielbiony Bóg”. Ten tekst jest zaczerpnięty z Pierwszego Listu św. Piotra (4,11). Życie wspólne tak należy ukształtować, aby mnich w każdym wymiarze szukał Boga. Podstawą jest oczywiście liturgia, podczas której najwyraźniej stajemy przed Bogiem we wspólnocie Kościoła, czyli niejako „obiektywnie”. Dalej modlitwa osobista, która powinna stanowić bardzo osobistą odpowiedź na spotkanie z Bogiem podczas liturgii oraz lectio divina. Jednak także wszelka działalność mnicha powinna być ukierunkowana na Bożą obecność. Praca powinna być wykonywana przed Bogiem i dla Niego. Im bardziej mnich angażuje się w taki sposób życia, tym bardziej staje się sobą, czyli właśnie mnichem. Święty Benedykt stawia przychodzącemu do klasztoru zasadniczo jedno podstawowe pytanie: czy prawdziwie szuka Boga? Powinno to być jednoznaczne i zdecydowane dążenie, które trzeba właściwie uformować z roztropnością, pamiętając o potrzebie utrzymania harmonii, żeby nie popaść w jednostronność. Mnich cały czas pozostaje uczniem, czyli cały czas się uczy być przed Bogiem i dla Boga. Takie życie jest jego właściwą duchowością.

Z kolei duchowość małżonków powinna być duchowością wyrastającą z samego sakramentu, jaki zawarli. Sakrament realizuje to, co oznacza, a jak pisze św. Paweł, sakrament małżeństwa oznacza miłość Chrystusa i Kościoła, czyli właściwie miłość Boga i człowieka. Poprzez sakrament małżeństwa, czyli wzajemną miłość małżonków, która jest widzialnym znakiem, w istocie realizuje się miłość każdego z nich do Boga. Zatem we wzajemnej miłości małżonkowie powinni odnajdywać swoją duchowość. W praktyce wymaga to dużego wysiłku i samozaparcia. W małżeństwie w sposób szczególny urzeczywistnia się powiedzenie Pana Jezusa: coście uczynili jednemu z tych Moich braci najmniejszych Mnieście uczynili (Mt 25,40). W ten sposób Pan Jezus postawił przed nami drugiego człowieka jako sakrament Jego obecności. W relacji do niego dotykamy obecności Boga. W małżeństwie osiąga to szczególny wymiar, gdyż dotknięcie drugiego człowieka staje się wprost sakramentem dotknięcia samego Boga. Małżeństwo jest szkołą miłości, gdyż obejmuje wszystko, całe życie w jego wymiarach: duchowym, fizycznym i rozciąga się po śmierć. Z głębi tego bardzo ludzkiego doświadczenia wyrasta prawdziwa duchowość i prawdziwe dotknięcie misterium tego, co naprawdę jest nieprzemijające.

To samo można powiedzieć np. o lekarzu, pielęgniarce czy wychowawcy. Jeżeli pytamy o duchowość wychowawcy, to musi on czerpać z tego, czym żyje. Wychowawca, nauczyciel jest kimś, kto przekazuje prawdę i wiedzę. Poznanie prawdy wymaga przekroczenia chwilowych doznań na świecie. Żyjąc tylko kilkadziesiąt lat, nie możemy sami sprawdzić wiarygodności prawdy absolutnej przez doświadczenie. Jednak niezależnie od tego, lepiej czy gorzej, poznajemy prawdę uniwersalną. Święty Augustyn wobec tego faktu pytał, jak to jest możliwe? Uważa on, że jest to możliwe dzięki wewnętrznemu nauczycielowi, który nam podpowiada, co jest prawdą, a co nią nie jest. Jest to wewnętrzny Logos, światło, o którym św. Jan w Ewangelii pisze, że oświeca każdego człowieka, który na świat przychodzi (J 1,9). Nauczyciel w szkole, ucząc, przede wszystkim sam musi być uczniem, który uczy się od tego wewnętrznego nauczyciela. I właściwie jego nauczanie w ten właśnie sposób realizowane jest jego duchową drogą. Dotykając misterium nauczyciela w sobie, spotyka się z misterium Boga. Jego duchowość zatem powinna być oparta na tym, co robi.

Duchowość to zatem przytomne chodzenie po ziemi w otwartości na misterium obecnego Boga. Duchowość jest autentyczna, kiedy jest zakorzeniona w codziennym życiu. Polega ona na autentycznym podejmowaniu swoich obowiązków i zadań ze świadomością, że są one dokonywane przed Bogiem i dla Niego. O wartości życia duchowego świadczy przede wszystkim „szara codzienność”, a nie jakieś nadzwyczajne doznania, doświadczenia, spotkania, dokonania, nawet najbardziej religijne. W szarej codzienności człowiek jest najbardziej sobą i dlatego ona rozstrzyga o prawdziwych wyborach, czyli w gruncie rzeczy o naszym życiu. Duchowe w nas jest to, co jest naprawdę, czym naprawdę żyjemy, co jest podstawą naszych wyborów i działania.

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi