Dwuminutowy menedżer portfela

W rozpędzonym świecie, w którym ludzie tylko na moment obdarzają coś swoją uwagą, podsumuję rynki w czasie krótszym, niż trwa odgrzanie obiadu, który twoja rodzina zjadła już dwie godziny temu.

1.Wycena amerykańskiej giełdy (tania lub droga) to zawsze jest gorący temat do dyskusji. Jesteśmy coraz bardziej pewni, że szeroki rynek zbliża się raczej do szczytu, niż do kolejnego punktu odbicia. Podobnie jednak, jak w latach 1999 - 2000, nie wiadomo do końca, jak długo obecny, 5-letni rajd jeszcze potrwa. A gdy już giełda faktycznie zacznie spadać, czy wszystkie walory naraz polecą w dół, czy będzie to raczej powolne wykrwawianie się, które oddzieli wygranych od przegranych? Nasze zadanie nie polega na zgadnięciu, co będzie, tylko na konsekwentnym równoważeniu potencjalnego zysku i ryzyka poważnej straty. Zatem, bez względu na to, co sądzimy a propos możliwych zachowań rynku, to proces inwestowania jest tym, co staramy się zrealizować w przypadku każdego naszego klienta. Cieszcie się rajdem, ale przygotujcie plan na wypadek, gdyby giełda zanurkowała.

2. Spółki o małej i średniej kapitalizacji (zwłaszcza internetowe) odrywają się od fundamentów. Prawdziwi inwestorzy kupują firmy, a spekulanci - akcje. W przypadku indeksu małych spółek Russell 2000, stosunek cena/zysk sięga 83. Rok temu było to... 34.

3. Od miesięcy coraz trudniej znaleźć atrakcyjnie wycenione akcje... Jeśli już, to w branżach, które są mniej spektakularne (znów – kłaniają się lata 1999-2000).

4. Rynki wschodzące kontynuują swoją złą passę, po zeszłorocznym cenowym pogromie (generalnie, mają gorsze wyniki, niż główne amerykańskie indeksy). Istnieje wyraźny związek między losem tych rynków, a działaniami decydentów z USA (jak zarząd Rezerwy Federalnej). Uważamy, że taki sam związek łączy Fed i rynek amerykański, tylko inwestorzy jeszcze nie zaczęli panikować. Ale zaczną.

5. Obligacje tylko czekają na jakiś wypadek. Dotyczy to wszystkich typów papierów dłużnych bez wyjątku. I znowu: kto wie, kiedy, ale amerykańskie 10-latki, które teraz są na poziomie 2,75, ruszą w końcu w górę, do 3%, później do 3,5%-3,75 %... Z naszych wykresów wynika, że to będzie tak rosło i rosło, i na długo nie zanosi się na spadki.

6. Surowce są dziś tym, czym są przeważnie: istotnym elementem realnej gospodarki. Ich ceny często się wahają, czasami mocno (złoto, ropa itd.). Mamy swoich faworytów w obszarach powiązanych z surowcami, jednak zwykle są oni w naszym portfelu uważani za „gości", a nie „mieszkańców". Innymi słowy, w tych obszarach jesteśmy bardziej oportunistami, gdyż uważamy, że duże wahania cen są tu nieuniknione.

7. Wszystko to, co powyżej, można zawrzeć w jednym zdaniu („Jednozdaniowy menedżer portfela"?... nie, teraz to się nazywa „tweetowanie"): Fed rozpostarła siatkę bezpieczeństwa na światowych rynkach, co zachęcało wielu inwestorów do nadmiernej pogoni za ryzykiem (nas nie) i będzie trwało dalej... chyba że się zatrzyma i poluzowanie diabli wezmą.

 

 

Na podst. The Two-Minute Portfolio Manager, Rob Isbitts, Advisor Perspectives

 

Sieci społecznościowe

Tagi