Elektrownie wiatrowe są gigantycznymi magnesami dla piorunów

Wiele jest zaskakujących rzeczy, dotyczących turbin wiatrowych: sposób, w jaki mogą zmieniać się w ogromne kule ognia, ich zdolność do lotu, ogromna liczba zabijanych przez nie nietoperzy. Mogą też działać jak gigantyczne miotacze błyskawic.

Działanie turbin, jako fabryk piorunów, było ostatnio badane przez hiszpańskich i amerykańskich naukowców, którzy monitorowali te masywne konstrukcje przy pomocy szybkich kamer i trójwymiarowego mapowania. Okazało się, że w niektórych przypadkach, turbiny były co trzy sekundy celem piorunów i ten ostrzał mógł trwać od paru minut do godziny.

Co jest tego przyczyną? Journal of Geophysical Research: Atmospheres podaje, że zauważono, iż piorun nie uderza, gdy turbina się nie obraca. To doprowadziło naukowców do przypuszczenia, że ogromne ramiona wiatraków, będąc w ruchu, na skutek tarcia o powietrze ściągają ładunki i doprowadzają do wyładowań elektrycznych, nawet jeśli piorun uderza dziesiątki kilometrów dalej.

Nie wróży to dobrze tym urządzeniom. Sandrine Ceurstemont pisze w New Scientist:

„Częste uderzenia pioruna mogą być szkodliwe dla łopatek turbin, które są wykonane z tworzywa sztucznego wzmocnionego węglem. Są one zaprojektowane tak, aby wytrzymać wyładowania elektryczne, ale regularne uderzenia piorunów mogą doprowadzić do zniszczeń”.

Pioruny stanowią problem także dlatego, że turbiny trudno sprawdzić i naprawić. Znajdują się bowiem na bardzo wysokiej konstrukcji. 

Sieci społecznościowe

Tagi