Empiryczny dowód na antropogeniczność globalnego ocieplenia

Przez globalne ocieplenie atmosfera Ziemi jest coraz bardziej wilgotna, co napędza matkę wszystkich pętli sprzężeń zwrotnych.

Od dawna podejrzewano, że gazy cieplarniane, powodujące ocieplenie Ziemi, mogą prowadzić do większej wilgotności atmosfery. Najnowsze badanie, przeprowadzone, m.in., przez Eul-Seoka Chunga i Briana Sodena, daje najbardziej aktualny wgląd w całą sprawę. W badaniu tym, opartym na danych i pomiarach pochodzących z satelitów, postanowiono eksperymentalnie zweryfikować modele zmian klimatycznych. I znowu okazało się, że modele te są prawidłowe...

Naukowcy wykazali, że długotrwały wzrost poziomu wilgotności w górnej troposferze nie może mieć naturalnych przyczyn. W streszczeniu wyników badania piszą: „Przeprowadzona przez nas analiza pokazuje, że coraz większa wilgotność górnej troposfery, obserwowana w latach 1979-2005, nie może być tłumaczona czynnikami naturalnymi, a zauważone rezultaty to głównie efekt ocieplania klimatu wskutek działalności człowieka. Poprzez uznanie aktywności człowieka za najważniejszą przyczynę wzrostu wilgotności, badanie potwierdza istnienie największego znanego nam sprzężenia zwrotnego, przyczyniającego się do nasilenia antropogenicznych zmian klimatycznych".

Jak już wspomniałem, modele klimatyczne przewidziały ten wzrost wilgotności jeszcze zanim możliwa była obserwacja. Zakładały, że górna troposfera będzie ulegać temu procesowi bardziej, niż niższe warstwy atmosfery.

Autorzy badania: „Ze względu na znaczenie pary wodnej w górnej troposferze, bezpośrednie potwierdzenie jej zwrotnego oddziaływania jest kluczowe dla stworzenia wiarygodnego modelu, przewidującego antropogeniczne zmiany klimatu".

Naukowcy wykazali, że do ich obserwacji pasowały tylko obliczenia i badania uwzględniające emitowanie przez ludzi gazów cieplarnianych. Ich eksperymenty prowadzą do wniosku, że wzrost ilości tych gazów to główna przyczyna zwiększenia wilgotności górnej troposfery.

„Biorąc pod uwagę znaczenie pary wodnej jako gazu cieplarnianego, związane z nią sprzężenie zwrotne pełni centralną rolę w systemie klimatycznym. Z biegiem lat nasza wiedza na temat tego procesu stopniowo rosła, a to badanie stanowi bardzo pożyteczny wkład. Dobitnie wykazuje, że poziom wilgoci w górnych warstwach troposfery nie mógł się zwiększyć bez wzrostu emisji dwutlenku węgla, wynikającego z działalności ludzi" – uważa dr Andrew Dressler.

TROPOSFERA

Kiedy światło słoneczne wkracza w atmosferę Ziemi, jego część jest od razu odbijana z powrotem, ale reszta przedostaje się dalej i jest absorbowana przez powierzchnię planety. Ta energia jest potem zwracana do atmosfery w postaci promieniowania długofalowego. Cząsteczki wody i dwutlenku węgla w powietrzu wchłaniają ją i jej większość znowu emitują w kierunku Ziemi. Dzięki tej wymianie energii między atmosferą a powierzchnią globu, średnia temperatura na naszej planecie pozostaje stabilna. 

Badanie dowodzi bez żadnych wątpliwości, iż działalność ludzi zmienia skład górnej części atmosfery, poprzez wprowadzanie tam dodatkowej pary wodnej. Para wodna ogrzewa naszą planetę, a to z kolei powoduje, że do górnej troposfery wydziela się jej coraz więcej. Tak działa matka wszystkich pętli sprzężeń zwrotnych, przyczyniających się do globalnego ocieplenia. 

 

Na podst. Global Warming is increasing moisture in Earth's atmosphere driving Mother of all Feedback Loops, John Abraham, Lefty CoasterFollow

Sieci społecznościowe

Tagi