Guma ksantanowa to nic innego, jak sfermentowany cukier ze zmutowanej kukurydzy

O szkodliwości pozornie organicznych pokarmów, zawierających gumę ksantanową.

Gumę tę wynaleziono w 1960 r., a w 1968 r. zatwierdzono ją w USA i Europie jako dodatek do pożywienia. Służy głównie jako emulgator. Wytwarzana jest przy udziale tych samych bakterii, które powodują powstawanie ciemnych plam na brokułach i kalafiorze. Wykorzystywany przy tym cukier kukurydziany jest jednak przeważnie genetycznie zmodyfikowany. Guma ksantanowa może tez być pozyskiwana z nabiału, pszenicy i soi, które praktycznie zawsze są GMO. W efekcie, mamy w niej podwójną dawkę substancji, których chcemy unikać, szczególnie ze względu na uczulenia. Zawiera też dużo błonnika, wywołującego podrażnienia układu trawiennego, wzdęcia itp. Gumy ksantanowej używa się też w zastępstwie glutenu, ze względu na „lepką” konsystencję.

Jej obecność w składzie produktu przeważnie oznacza również inne niepożądane składniki. Zazwyczaj towarzyszą jej „naturalne aromaty”, wytwarzane, niezgodnie ze standardami wegetariańskimi i wegańskimi, z glutaminianów, produktów zwierzęcych, a nawet alergenów. Należy też wspomnieć o karagenie (używanym jako zagęstnik i substancja stabilizująca) czy lecytynie sojowej, które u wielu ludzi powodują reakcję alergiczną. Winą za to należy prawdopodobnie obarczyć olej z orzechów arachidowych i glutaminian sodu, odkładające się w organizmie latami, razem z glutenem. Alergolodzy zdają się jednak nie zwracać uwagi na ten fakt i jedynie podają pacjentom środki zawierające aspartam bądź leki przeciwhistaminowe. Te ostatnie są w tej sytuacji szczególnie szkodliwe, ponieważ blokują wydzielanie substancji potrzebnych do usuwania syntetyków z organizmu.

Proces fabrycznego przetwarzania żywności prowadzi do zaniku jej smaku, dlatego powszechnie dodaje się do tego rodzaju wyrobów substancje smakowe i stabilizujące. Znajdują się przede wszystkim w dressingach, sosach, lodach i pokarmach bezglutenowych. Gumę ksantanową dodaje się często do mąki bezglutenowej, aby upodobnić ją do mąki pszennej. Osoby świadome szkodliwości pszenicy i glutenu, i szukające pokarmów, które by ich nie zawierały, łatwo mogą się na nią „napatoczyć”.

Guma ksantanowa nie posiada żadnych wartości odżywczych. Używa się jej do produkcji kosmetyków, środków do higieny jamy ustnej, farmaceutyków oraz przemysłowych i domowych środków czystości. Choć pozyskuje się ją z produktów genetycznie zmodyfikowanych, jej stosowanie w pokarmach organicznych nadal jest dozwolone, czasem z zastrzeżeniem, że może stanowić najwyżej 5% składu. Jednak, jak już wspomniano, rzadko kiedy występuje ona sama, bez innych sztucznych dodatków. Guma ksantanowa ma, poza tym, działanie przeczyszczające, więc w połączeniu z mąką bogatą w błonnik może pogarszać takie schorzenia, jak zespół jelita drażliwego czy zapalenie okrężnicy. Dlatego, u źródła problemów z układem pokarmowym mogą tkwić różne przepisy na bezglutenowe potrawy czy też produkty z półek sklepowych, które są „w 100% naturalne”.

Guma ksantanowa sprowadza konsumentów na manowce, razem z 70 tys. innych dodatków, konserwantów i chemikaliów, dopuszczonych przez FDA do użytku w produktach spożywczych w USA. Należy zatem zachować czujność i edukować się w kwestiach żywieniowych. To proste i nic nie kosztuje. Można choćby zajrzeć tu: http://fooducate.com. Organizm mamy tylko jeden, dlatego chrońmy go, odżywiając się w 100% organicznie.

 

Na podst. Xanthan gum is mutated corn sugar fermented with bacteria, S. D. Wells, Natural News.

Sieci społecznościowe

Tagi