ILE MOŻE WYRAZIĆ MUZYKA

Każdego ranka i wieczora odmawiamy z braćmi Liturgię godzin. W ten sposób chwalimy Boga. Chorał gregoriański, który śpiewamy w czasie wspólnej modlitwy, polega w zasadzie na wypowiadaniu słów modlitwy, polega w zasadzie na wypowiadaniu słów w sposób tak intensywny, że stają się one muzyką. „Kto śpiewa, modli się podwójnie” – te przypisywane Świętemu Augustynowi słowa są całkowicie prawdziwe.

Muzyka daje ludziom poczucie wolności. Ożywia, inspiruje, sprawia, że życie nabiera barw, i wzmacnia wewnętrzne zasoby człowieka. Znam ludzi, którzy od czasu do czasu muszą się „wycofać”, aby zregenerować siły. Ja „wycofuję” się codziennie chwytając po śniadaniu za gitarę, a wieczorem grając przez dwadzieścia minut na flecie poprzecznym.

Muzyka wyraża wiele w sytuacjach, w których zawodzą słowa lub samo mówienie nie wystarcza. Jest tak na przykład, gdy człowiek przeżywa żałobę, ale i kiedy doświadcza radości. Czasami, gdy spotykam się z ludźmi, po prostu wspólnie śpiewamy, a wtedy dzieje się między nami coś tak intensywnego, że nie potrafilibyśmy opisać tego za pomocą słów. Taka forma wyrażania się pozwala nam się spotkać w zupełnie inny sposób.

Muzyka pozwala również intensywniej doświadczyć życia. O tym, jakie doznania może ona wyzwolić, przekonałem się w najpiękniejszy sposób w Korei Północnej. W tym komunistycznym kraju oddaliśmy do użytku szpital, który wybudowaliśmy po pokonaniu wielu trudności. Jedna z sióstr, które miały pracować w nowej placówce, poprosiła mnie spontanicznie: „Ojcze opacie, niech ojciec zagra nam coś na flecie!”

                Tak oto w czasie uroczystego obiadu z udziałem funkcjonariuszy komunistycznych zacząłem wykonywać utwory Mozarta. Nagle przyszło mi do głowy, że potrafię również zagrać pewną – zapewne najbardziej znaną – koreańską pieśń ludową. Kiedy z mojego instrumentu popłynęły pierwsze dźwięki, jedna z kelnerek zerwała się na nogi i spontanicznie zaczęła śpiewać do mojej muzyki. Nie sposób wprost opisać, jakie emocje uwolniły się dzięki temu występowi, jak intensywny dialog stał się z miejsca możliwy.

Gdyby ktoś się dziwił, że „udało” mi się nawet z komunistami, musi wiedzieć, że zdziałała to muzyka. To ona stworzyła miedzy nami przestrzeń wolności, przestrzeń komunikacji na poziomie serc, dzięki której mogliśmy się po prostu spotkać jako ludzie.

Wielki teolog ewangelicki Karl Barth zwierzył mi się przed wielu laty podczas wizyty w klasztorze Sant’ Anselmo, że codziennie, wstając z łóżka, słucha Mozarta i ma nadzieję, iż tej samej przyjemności będzie doświadczał w niebie.

 

 

N.Wolf OSB, Zdobądź siły na zmianę życia, wyd. Święty Wojciech, Poznań 2015, str.105

Sieci społecznościowe

Tagi