Internet rzeczy w medycynie: zdrowotna utopia na wyciagnięcie ręki

W Kalifornii, która jest mekką dbających o zdrowie, niektórzy lekarze nie przepisują już leków, tylko aplikacje.

Dzięki fascynującemu oprogramowaniu, zapowiada się rewolucja w służbie zdrowia. Za pomocą telefonu komórkowego można monitorować puls i oddech, specjalne mikrourządzenia badają poziomu cukru i enzymów we krwi.  

Wszystko to nas, pacjentów, skłoni do większej troski o zdrowie. Jeśli je będziemy monitorować i mieć dostęp do informacji, zmieni to na nasze zachowanie. Dwa razy pomyślimy, nim zjemy ciastko z kremem! I przejdziemy zalecane 10 tys. kroków dziennie, gdyż od razu zobaczymy, jak to wpływa na nasz organizm.

A pomyślcie, co można osiągnąć zbiorowym wysiłkiem, ułatwionym przez internet rzeczy. Sieć wyników wielu osób i rozwój oprogramowania czy algorytmów rozpoznających określone wzorce, pozwolą np. na lepsze leczenie czy diagnozowanie raka.

Prawdopodobnie zmieni się także nasz sposób wykonywania pracy - na zdrowszy. Będę mogła tworzyć artykuły, raźno maszerując i dyktując je mobilnemu urządzeniu. Damy sobie spokój z klawiaturami i zaczniemy przemierzać planetę. Gdzie jest mój krokomierz? 

 

Na podst. The Internet of Medical Things: Health Utopia is around the Corner,Helen Beckett, Busines Value Exchange 

Sieci społecznościowe

Tagi