Jak mrozić zioła? Krótki poradnik

Zachowanie smaków letnich ziół może być łatwe i przyjemne. Nie wszyscy dysponują własnym ogródkiem i szklarnią, czy tunelem foliowym, by w środku zimy pójść wprost z kuchni po zimozieloną natkę pietruszki, która jest odporna na lekkie mrozy, czy inne przyprawy. Jak zatem poradzić sobie w zwykłych warunkach domowych. Dziś postaramy się zainspirować czytelników. Zamiast suszenia czy konserwowania w soli proponujemy mrożenie.
Zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze uda się uzyskać ten sam świeży smak ziół, jeśli zastosujemy suszone przyprawy. Nie wszyscy też chcą lub ze względów zdrowotnych nie mogą używać zbyt wiele soli, zatem przechowywanie na przykład szczypiorku w soli też nie jest najlepszym rozwiązaniem.
Co zatem zrobić, aby przy zazwyczaj ograniczonej przestrzeni w lodówce cieszyć się smakiem świeżych ziół przez całą zimę?
 
Proponujemy przygotowanie mrożonych kostek ziołowych. Da się to wykonać w każdej kuchni przy niewielkim nakładzie pracy.
Oto instrukcja:
Dokładnie płuczemy zioła, aby mieć pewność, że nie zamrozimy ich z owadami czy piaskiem.
Pozostawiając do pokrojenia delikatne łodyżki i listki można odciąć zgrubiałe, stare łodygi, ale jeśli nie chcemy ich zmarnować również da się je posiekać.
Wygodnie jest użyć do siekania noża do ziół w kształcie półksiężyca (tzw. mezzaluna), ale wystarczy też bardzo ostry zwykły nóż. Im nóż jest ostrzejszy, tym mniej rozrywa tkankę roślinną i mniejsze są straty cennych składników, w tym olejków eterycznych.
Świeżo posiekane zioła jak najszybciej układamy łyżeczką na tacce do mrożenia wypełniając dokładnie każdą przegródkę.
Powoli wypełniamy przegródki odrobiną wody tak, aby nie wysypać ziół, które przecież mogą wypłynąć unosząc się na wodzie.
Umieszczamy tackę/tacki w zamrażarce. Zazwyczaj po 24 godzinach kostki ziołowe są gotowe. Można ich przygotować więcej i przechowywać przesypane do większych pojemników lub woreczków przystosowanych do mrożenia, które warto dokładnie opisać.
Zioła przygotowane w powyższy sposób o doskonały dodatek do zup czy sosów. Świeży aromat bazylii w zupie pomidorowej i pietruszki w rosole nawet zimą to wystarczająca zachęta. Często małe dzieci chętniej jedzą dania przyprawione świeżą „zieleniną”.  Można w ten sposób przygotować także szałwię, miętę, cząber, kolendrę (świeża jest niezastąpiona w daniach kuchni indyjskiej), płatki nagietka, tymianek, lubczyk ogrodowy, rozmaryn.
Warto pamiętać, by kostki były szczelnie zapakowane, wtedy powinny uchronić się przed wchłanianiem zapachów innych przechowywanych w zamrażarce produktów.
 
 
 
 
 
oprac. Małgorzata Górska
Źródło artykułu: ZIOŁOWA APTEKA

Sieci społecznościowe

Tagi