Jak naprawdę oszczędzać pieniądze

Dziś rano usłyszałem w radiu coś, co wprawiło mnie w osłupienie. Mówiono o oszczędzaniu, coś w rodzaju: nie chodź do kawiarni, a do pracy zabieraj swoje kanapki.

Nie znoszę tych niby-porad, ponieważ kiepska sytuacja finansowa przeciętnego Amerykanina niewiele ma wspólnego z kawą, czy kanapkami. Być może, autorzy tych zaleceń mają dobre intencje. Jednak to jest to samo, co tłumaczenie tonącemu, jak najlepiej wysuszyć garnitur. OK, dobre rady nie są złe, ale tu mamy poważniejszy problem.
Zapewne większość czytających ten tekst zarabia wystarczająco, by móc oszczędzać. Jeśli im się to jednak nie udaje, to możliwe, że ich ego rozmija się z rzeczywistością. Może to wynikać z trzech powodów: dom, samochód, edukacja.


Dom
Jeżeli ktoś naprawdę chce coś zaoszczędzić, powinien zacząć od domu. Przeciętny amerykański dom ma obecnie więcej łazienek, niż mieszkańców. Prawie 50% posiada cztery lub więcej sypialni. Dla porównania, w 1983 r. było to 18%. Przypomnijmy, że mediana dochodu gospodarstwa domowego, po uwzględnieniu inflacji, wcale od tego czasu nie wzrosła.


Idźmy dalej: w 1900 r. przeciętna amerykańska rodzina wydawała na dom 23% swoich dochodów, w 1950 r. 26%, a obecnie – 35%.
Wielu ludzi twierdzi, że tak być musi, bo dom do kosztowna sprawa, ja jednak powiem, że niekoniecznie. Drogo zaczyna być wtedy, gdy twoje oczekiwania przewyższają twoje dochody. Naprawdę da się żyć bez dwóch pokoi gościnnych, trzech łazienek i garażu na dwa samochody. Może któryś pokój powinieneś wynająć? Tak czy inaczej, przeciętny Amerykanin może na domu zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy, wystarczy zdać sobie sprawę, że gros związanych z nim miesięcznych wydatków spowodowanych jest oczekiwaniami nieprzystającymi do rzeczywistości.


Samochód
Średnia kwota kredytu samochodowego w 2013 r. wyniosła 27 tys. dol. W przypadku osób o nieco mniejszej zdolności kredytowej, przekraczała nawet 29 tys. Średnia cena transakcji w sieci dealerskiej wyniosła już ponad 32 tys. dol. To jest prawdziwy problem. Przeciętnemu Amerykaninowi potrzebny jest pojazd, by dostać się do pracy, dlaczego więc wybiera taki, który ciągnąć może łódź i kosztuje tyle, co dwie trzecie jego rocznych zarobków? Dodamy jeszcze koszty paliwa. Można przecież kupić auto, które pali mniej niż 7 litrów na 100 km i kosztuje 17 tys. dol. Co prawda, taki samochód nie buduje twojego prestiżu, ale tak to bywa, kiedy trzeba pogodzić swoje ego z rzeczywistością.


Edukacja
Nie dowierzam, kiedy czytam historie młodych ludzi o niskich dochodach, którzy biorą 200 tys. dol. kredytu studenckiego. Jeśli ktoś nie ma bogatych rodziców albo dobrego stypendium, nie powinien decydować się na studia na prywatnej uczelni. Nawet niekoniecznie wszyscy muszą studiować 4 lata na państwowym uniwersytecie. Większości wystarczą dwa lata koledżu i dwa lata studiów na uniwersytecie stanowym. Ceny zależą od stanu, ale już za 25 tys. dol. można zdobyć wykształcenie na światowym poziomie. Może nie jest to tak ekscytujące, jak uczelnia prywatna, ale z pewnością dużo tańsze.
Dom, samochód, edukacja – tutaj postaraj się zaoszczędzić pieniądze, a wtedy będziesz mógł w kawiarni pić tyle kawy, ile tylko chcesz.

 

 

Na podst. How to Actually Save Money, Morgan Housel, The Motley Fool

 

Sieci społecznościowe

Tagi