Jak rozpracować medyczne „newsy” w mediach głównego nurtu

Mój artykuł o tonikach mózgowych wzbudził pewne zainteresowanie. Mike M. podsumował je w swoim e-mailu: „Niektóre uwagi o nootropach, szczególnie na Amazonie, są niepokojące. Ulepszone, sugestywne sny itd. Czy istnieją jakieś badania, które rzucają więcej światła na te środki?”.

Podaję ten przykład, gdyż chciałbym omówić coś, co wydaje się ważnym problemem, z jednej strony - Wielkich Mediów i Wielkiej Farmy (czyli koncernów farmaceutycznych), a z drugiej - teoretyków alternatywnej medycyny. I, jak to najczęściej bywa, prawda leży gdzieś pośrodku.

W internecie można znaleźć relacje różnych osób, pisane w pierwszej osobie, na temat specyfików, leków, które nie były testowane metodami naukowymi. Na ich działanie mamy tylko tzw. niepotwierdzone dowody.

Mógłbym twierdzić, że woda wyleczyła mój ból głowy lub że jedno piwo dziennie chroni mnie przed chorobami. Problem w tym, że istnieje wiele zmiennych, które mogą być odpowiedzialne za obie te sytuacje. Bez potwierdzenia moich przypuszczeń podczas badań prowadzonych na innych ludziach i wyodrębnienia zmiennych, mających wpływ na testowane sytuacje, nie mogę stwierdzić, czy mam rację, czy nie.  

Niepotwierdzone dowody mogą być jednak dobrym punktem wyjścia do zebrania lepszego materiału dowodowego.

W badaniach epidemiologicznych duża grupa ludzi jest pytana o pewne nawyki, schorzenia i inne zmienne, a następnie badacze analizują dane, żeby ustalić, czy są jakieś związki pomiędzy zmiennymi. Naukowcy mogą na przykład sprawdzić w ten sposób, czy istnieje związek między wiekiem, a chorowaniem na cukrzycę.

Badania te pomagają w znalezieniu istotnych związków między dwiema zmiennymi i mierzą siłę tych powiązań.

Największą ich wadą jest to, że nawet jeśli wykrywamy związek przyczynowy, to nie potrafimy powiedzieć, w jaki sposób jedna zmienna wpływa na drugą.

Problem ten dotyczy np. wpływu tłuszczów nasyconych na choroby serca. Naukowcy uważają, że ich spożycie zwiększa ryzyko chorób serca, ale nie badają innych czynników, które też mogą mieć tutaj znaczenie.

Najbardziej cenione są tzw. kontrolowane badania, prowadzone metodą ślepej próby.

Polegają na tym, że „grupa kontrolna” przyjmuje placebo, czyli neutralną substancję, która może co najwyżej poprawić samopoczucie badanych. Grupa ta jest punktem wyjścia do porównania z innymi grupami, otrzymującymi testowane lekarstwo.

„Takie „badanie w ciemno” zapobiega stronniczości – nieobiektywnemu nastawieniu badanych podmiotów.

To jednak nie oczyszcza całkowicie badań z uprzedzeń.

Jeśli testujący ma silne przekonanie o tym, czy test coś wykaże, czy nie, może w odpowiedni sposób interpretować jego wyniki.

Rozwiązaniem tego problemu jest ukrycie informacji przed testującymi. Kiedy zarówno testujący, jak i obiekty testowane nie są świadomi informacji, mamy badanie metodą podwójnie ślepej próby.

„Podwójnie ślepe”, kontrolowane badanie jest najlepszą metodą, aby stwierdzić związek przyczynowy. Maksymalizuje zdolność badacza do kontrolowania zmiennych towarzyszących badaniom. Większość z takich testów odbywa się w laboratoriach, klinikach lub szpitalach, gdzie naukowcy mogą izolować zmienne i minimalizować czynniki zewnętrzne.

W podwójnie ślepych, kontrolowanych badaniach doświadczeniom poddawane są często zwierzęta. Wyniki badań na zwierzętach nierzadko w ogóle nie przekładają się na ludzi.

Należy też pamiętać o wielkości próby. Musi liczyć co najmniej 30 badanych obiektów, aby móc wyciągać wnioski.

Wracając do pytania Mike'a: niektórzy ludzie twierdzą, że tonik mózgowy, czyli galantamina, powoduje świadome sny. Jedno badanie było przeprowadzone na kotach, drugie, podwójnie ślepe, kontrolowane, na próbie 18 osób i trzecie, podwójnie ślepe, kontrolowane, na grupie 97 ochotników, którzy testowali zarówno galantaminę, jak i donepezil, związek chemiczny podobny do galantaminy, ale znacznie silniejszy. Obie te substancje doprowadziły do świadomych snów. 

Wniosek: brakuje solidnych dowodów na wpływ galantaminy na sny, ale prowadzone badania sugerują, że taki wpływ jest możliwy. Jeśli pomysł świadomych snów komuś się nie podoba, powinien trzymać się z dala od toników mózgowych.

 

Na podst. How to Debunk Mainstream Media Medical "News", Ken Swearengen, Health Wire 

Sieci społecznościowe

Tagi