Jak sprawić, by pieniądze nie podzieliły rodziny

Wszyscy rodzice, biedni czy bogaci, chcą, by rodzina trzymała się razem. I wszyscy stają w obliczu podobnych, skomplikowanych wyzwań, gdy chodzi o planowanie finansów i rozmawianie o nich ze swoimi dziećmi.

Nadmierne poleganie na planowaniu. Wielu rodziców, przygotowując testament czy dokumenty związane z funduszem powierniczym, skupia się na planowaniu finansowym, a co za tym idzie, na oszczędzaniu na podatkach i decyzjach inwestycyjnych,  Czasami – aż za bardzo, co szkodzi kolejnemu pokoleniu. „Ludzie to komplikują” - mówi James H. Lowell z Lowell Blake & Associates. „Widziałem 120-stronicowe dokumenty, które są niezrozumiałe i łatwo je podważyć”.

Marvin Blum, właściciel dużej praktyki adwokackiej, zajmującej się powiernictwem i majątkami rodzinnymi, opowiada, że wielu jego klientów zbyt długo zwleka z przekazaniem czegokolwiek swym potomkom: „Dzieci nie powinny czekać na spadek do sześćdziesiątki. Do tego czasu przestanie im być potrzebny” – wyjaśnia.

Dodaje też, że majątek należy podzielić równo pomiędzy wszystkie dzieci, nawet jeśli jedno z nich jest nauczycielem, a drugie menedżerem funduszu hedginowego: „Jeżeli ktoś nie chce stosować równego podziału, niech to będzie z góry jasne i lepiej, żeby dzieci się na to zgodziły. W przeciwnym razie – rozwali rodzinę. Niezależnie od tego, jak duży majątek wchodzi w grę, brak równości zawsze pociąga za sobą urazę”.

Ryzyko paternalizmu. Ojcowie i matki, którzy próbują kontrolować swoje dzieci, np. mówiąc im, jakie decyzje zawodowe powinny podejmować albo wyciągając je z kłopotów, doprowadzają do niezgody w rodzinie, ponieważ nie dopuszczają młodszego pokolenia do głosu w istotnych dla niego kwestiach. W rodzinnych naradach powinny uczestniczyć (i zabierać głos) już nastolatki. Dzięki temu, będą miały okazję zrozumieć, jak są podejmowane pewne decyzje.

Upośledzająca roszczeniowość. Ani bogaci, ani biedni rodzice nie chcą rozpuszczać swoich dzieci i sprawić, by uważały, że im się wszystko należy. Są dwa sposoby, by temu zapobiec. Po pierwsze, rodzice muszą okazywać wdzięczność za to, co udało im się w życiu osiągnąć, aby dzieci również mogły to docenić. Po drugie, powinni pokazywać swym pociechom, jaki proces kryje się za każdą decyzją finansową.

Wyzwania związane z dawaniem przykładu. „Dzieci obserwują cię i widzą każdy ruch” - mówi Gregory T. Rogers, założyciel Raylor Investments. „To staje się powodem do rozmów. Dlaczego zdecydowałeś się jechać do miasta samochodem? Dlaczego jedziemy na takie wakacje? Musisz uzasadniać decyzje, które podejmujesz”.

James Grubman, psycholog i założyciel Family Wealth Consulting, opowiada, że dobrym sprawdzianem tego, jaki przykład ludzie dają swoim dzieciom, jest zapytanie ich, czy uczą je dawać napiwki. Większość odpowiada: „Ależ oczywiście”. Grubman prosi wówczas, by pokazali, jak te napiwki dają. Jest duża różnica między „To napiwek dla pana”, a „Dziękuję uprzejmie” i dzieciaki to czują.

Naprawa szkód wynikających z dawania złego przykładu. Blum od początku dbał o bliskie więzi z całą rodziną, ale większość ludzi, którzy dorabiają się dużego majątku, do pięćdziesiątki gros swego czasu poświęca pracy. Zwykle, najbardziej odczuwają to dzieci.

Problemy zaczynają być widoczne, gdy przekroczą one 20 rok życia, bo wówczas opuszczają dom i zaczynają własne kariery. Im dłużej rodzice zwlekają z naprawieniem błędów, tym większe są szanse na to, że będą musieli zadowolić się ciągłym zmuszaniem swych latorośli do podejmowania produktywnych działań i powstrzymywaniem ich przed przepuszczaniem otrzymanych pieniędzy.

Zasady komunikacji. W przypadku najbogatszych rodzin, celem jest utrzymanie jedności jako jednostka prowadząca działalność gospodarczą.

Robert Wiener, który prowadzi firmę nieruchomościową, założoną przez jego dziadka i ojca, opowiada, że zawsze chciał, aby pozostała ona rodzinnym biznesem. Dlatego zatrudnia trenerów i konsultantów, organizuje spotkania rodzinne, założył nawet fundację – wszystko po to, aby po jego śmierci rodzina nadal trzymała się razem.

„Martwię się o wszystko” - mówi Wiener. To coś, z czym może się utożsamić każdy rodzic.

 

Na podst. Looking for Ways to Keep Money From Dividing a Family, Paul Sullivan, The New York Times

Sieci społecznościowe

Tagi