Jak zwalniać doradcę finansowego

Sposoby, dzięki którym klienci mogą ograniczyć koszty i niepokój.

Masz już tego dość Dojrzałeś w końcu do decyzji, by pozbyć się swego doradcy finansowego. Nie oddzwania? Jego porady się nie sprawdzają? A może zwyczajnie go nie lubisz? Jednak, bez względu na powód, rozstanie z nim może nie być takie proste.

Klienci, którzy działają tu pod wpływem impulsu, mogą być później obciążeni nieoczekiwanymi opłatami, związanymi ze zmianami na swym rachunku. Mogą się też zapodziać ważne dokumenty, które powierzyło się doradcy.

Oto, o czym w takich wypadkach należy pamiętać:

Ile to będzie kosztowało?

Upewnij się, że robisz właściwy ruch, pod względem finansowym. Jeśli część twoich pieniędzy została zainwestowana w różne fundusze inwestycyjne, to za wycofanie tych środków mogą zostać pobrane opłaty – musisz być tego świadomy.

Aby przyciągnąć do siebie inwestorów, doradcy często pomagają im uzyskać różne ekskluzywne karty kredytowe lub nisko oprocentowane pożyczki. Te korzyści też mogą zniknąć po rozstaniu z doradcą.

Trzeba również wiedzieć, że czasami możemy być nieoczekiwanie zmuszeni, by zapłacić podatek. Będzie tak, jeśli np. stary doradca zainwestował nasze środki w walory, które mogą być zwolnione od podatku, natomiast nowy zechce te aktywa sprzedać.

Klient powinien poza tym zdecydować, czy po rozstaniu ma zamiar zatrudnić nowego doradcę, czy sam będzie zarządzał swoimi pieniędzmi.

Jednak wcale nie trzeba trzymać się swego doradcy tylko dlatego, że rozstanie z nim oznacza dodatkowe koszty. Niemniej trzeba mieć pewność, że ruch ten przyniesie nam wymierne korzyści, w postaci wyższej jakości doradztwa. Jeśli dla kogoś kilkaset dolarów w plecy, w związku z wypowiedzeniem umowy, to za dużo, niech pamięta, że kurczowe trzymanie się starego doradcy może go kosztować dużo więcej.

Jak o tym powiedzieć?

Zrobić to osobiście, a może przez telefon czy też za pośrednictwem e-maila? Jeśli inwestor faktycznie może opisać powody rozstania w e-mailu, to taka droga jest odpowiednia. Forma listowna jest właściwa, jeśli mamy do naszego doradcy jakieś konkretne zastrzeżenia. Wtedy dobrze jest, aby zostało to jakoś udokumentowane.

Mary Gresham, psycholog z Atlanty, zauważa, że wszystko zależy od tego, w jak bliskiej relacji pozostawaliśmy z naszym doradcą. I czy rzeczywiście zdecydowani jesteśmy zakończyć współpracę. Doradca może chcieć próbować przekonać swojego klienta do zmiany decyzji. Dlatego należy postanowić, czy utrzymujemy w jakiś sposób relację, czy jednak definitywnie ją zrywamy.

Potrzeba odwagi, aby zmierzyć się z tym i zakończyć związek, który nie działa. Jednak na dłuższą metę, to się opłaca bardziej, niż kontynuowanie współpracy z kimś, kto tak znacząco wpływa na twoje życie, a ty nie jesteś z niego zadowolony. 

Sieci społecznościowe

Tagi