JAKA REGUŁA? o. Włodzimierz Zatorski OSB

Reguła kojarzy się zazwyczaj z życiem zakonnym, w którym jest „zbiorem przepisów określających i normujących życie . Gdy sięgniemy do źródłosłowu łacińskiego, to pod hasłem regula, -ae odnajdziemy między innymi znaczenia: „listwa, linia prosta, wytyczka drewniana”, z których wyrasta znaczenie dalsze: „prawidło, norma, zasada, przepis”. Reguła jest zatem drogowskazem, przewodniczką na drodze, którą idziemy. Ludzie żyli i nadal żyją, kierując się różnymi zasadami. Które z nich prowadzą do pełni życia, widać po owocach, jakie przynoszą. Jednocześnie musimy sobie zdać sprawę z tego, że nie jesteśmy sami na drodze życia. Szło nią już przed nami bardzo wielu ludzi. Ich życie było naznaczone doświadczeniem, które nam przekazują, często w postaci pewnych zasad, reguł życia. Te doświadczenia są nam przekazane nie tylko przez Biblię, ale także przez literaturę, dramaty, historie konkretnych osób i całych narodów. To jest bardzo bogaty zbiór doświadczeń, z których warto skorzystać. Ponadto sam Bóg pozostawił nam przykazania, przez które wskazał, jak powinniśmy żyć, aby dojść do pełni. Na końcu i On sam w postaci Syna Bożego stał się Człowiekiem, podejmując nasze życie i nie tylko powiedział, jak żyć, ale też pokazał to na swoim przykładzie, mówiąc wprost: „Pójdź za mną!” (zob. Mk 10,21). Odtąd On sam stał się dla chrześcijanina jedyną Regułą i Normą życia. Jego Ewangelia jest nie tylko radosnym orędziem o zbawieniu, ale i regułą życia.

Jak jednak nią mamy żyć na swojej własnej drodze, jak iść za Chrystusem dzisiaj, spotykając innych, dzieląc z nimi los? Można to robić na różny sposób, w różnych modelach życia. Idąc jedną drogą, nie możemy jednak iść drugą. Żyjąc w rodzinie, nie możemy np. być zakonnikami i odwrotnie. Zresztą żeniąc się z Anną, nie można być jednocześnie mężem Katarzyny. A życie z jedną kobietą jest inne niż z inną. I dlatego spotykamy liczne reguły życia. Jednak zawsze powinny one wskazywać nam  jasno drogę naszego życia, tę, którą wybraliśmy, idąc za Chrystusem. Reguła jest wsparciem i obroną w chwilach ciemności i zawirowań życiowych. Jest ona jak dobrze oznaczony szlak turystyczny, który pewnie prowadzi nas do celu mimo trudności i niepogody. Św. Benedykt, twórca klasycznej reguły życia monastycznego, wzoru późniejszych reguł życia zakonnego, napisał pod koniec Prologu swojej Reguły:

Gdy będziesz postępował naprzód w życiu wspólnym i w wierze, serce ci się rozszerzy i pobiegniesz drogą przykazań Bożych z niewysłowioną słodyczą miłości (RegBen Prol. 49).

Tak jednak się dzieje, gdy regułę przyjmujemy w sposób świadomy i wolny, wiedząc, że jest ona dla nas mądrością życia, a nie normą narzucającą nam ascezę, czyli ograniczenia naszych spontanicznych pragnień. Oczywiście reguła także spełnia taką funkcję, bo, jak to już wcześniej powiedzieliśmy, nasze spontaniczne pragnienia często są sterowane przez kogoś lub coś, co do życia nie prowadzi. Niemniej wpierw jest ona mądrością, która pozwala świadomie kroczyć do pełni. Światła na drodze życia są dla nas niezbędne. Widać to najlepiej wówczas, gdy doświadczamy ich mądrości. Im bardziej mądra reguła staje się dla nas przewodniczką w życiu, tym bardziej porządkuje ona nasze życie. Psalmista zachwyca się wprost mądrością Bożego Prawa, którym na co dzień żyje:

Gdyby Twoje Prawo nie było moją rozkoszą,
byłbym już zginął w mej nędzy (...)
Jakże miłuję Prawo Twoje:
przez cały dzień nad nim rozmyślam.
Twoje przykazanie uczyniło mnie mędrszym od moich wrogów,
bo jest ono moim na wieki.
Jestem roztropniejszy od starców,
bo rozmyślam o Twoich napomnieniach (Ps 119, 92.97-99).

Prawo nie jest gorsetem ograniczającym nasze ruchy, ale jest mądrością. Natomiast mądrość polega na tym, że umiemy wybierać to, co jest naprawdę dla nas dobre. Aby to zrobić, trzeba wpierw umieć rozpoznać to, co dobre. Można zasadniczo powiedzieć, że dobre jest to, co służy życiu i jego pełni z uwzględnieniem drogi życia, jaką się wybrało. Przy czym życiem prawdziwym według Ewangelii jest życie w królestwie Bożym lub, mówiąc inaczej, jest udział w zmartwychwstaniu Chrystusa. Dobra reguła powinna zawierać w sobie takie zasady, które zabezpieczają wartości najważniejsze, czyli takie, które zapewniają nam pełnię życia. Te zasady mają swoją hierarchię ważności. Można wyróżnić zasadniczo 3 poziomy zasad zabezpieczających odpowiednie wymiary życia:

1.  Zasady dotyczące fundamentów życia człowieka, czyli zasady uniwersalne ważne dla każdego człowieka niezależnie od tego, gdzie żyje i jaką wybrał drogę życia. Dla chrześcijanina są to zasady Ewangelii.

2.  Zasadnicze relacje i zasady życia we wspólnocie z innymi. Te zasady są inne w małżeństwie, a inne w życiu konsekrowanym. Jednak, gdy wybieramy określony rodzaj życia, one nas obowiązują i podważanie ich powoduje utratę sensu życia i właściwych relacji we wspólnocie, co powoduje załamanie właściwej dynamiki życia.

3.  Na końcu są zasady odnoszące się do spraw organizacyjnych regulujących bieżące życie. Te zasady są najbardziej zmienne i wymagają korekt w zależności od warunków życia i sytuacji. W przeciwieństwie do poprzednich, które właściwie rządzą się niezmiennymi prawami, te powinny być dostosowywane do zmieniających się warunków życia, a próba ich utrzymywania na siłę prowadzi do stagnacji i utraty żywotności.

Dokładnie tak jest np. w Regule św. Benedykta. Przy czym u niego oczywiście pierwszy, najważniejszy poziom odnosi się do Ewangelii i jej zasad. Natomiast dzisiaj w duchu myślenia nowożytnego wprowadza się nowe pomysły filozoficzne i według nich stara się ustawić zasadnicze postawy człowieka. Nie można jednak tego robić bez poniesienia konsekwencji. Życiem ludzkim rządzą określone prawa, niezmienne i uniwersalne, podobne do praw przyrody i dlatego żadna filozofia nie jest w stanie ich zmienić. Jeżeli to robi, prowadzi to do tragedii. Takim tragicznym doświadczeniem w dwudziestym wieku był komunizm, który doprowadził w konsekwencji do największych zbrodni w dziejach ludzkości. Na poziomie pierwszego wymiaru nie ma dowolności. Przyjmowane tutaj zasady muszą być zgodne z prawdą o życiu człowieka. Ewangelia je po prostu najpełniej wyraża. Najważniejszym prawem w tej dziedzinie jest to, że człowiek może w pełni żyć jedynie w miłości, co bardzo trafnie wyraża – wspominana już kilkakrotnie – formuła Drugiego Soboru Watykańskiego:

Człowiek będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej jak tylko poprzez bezinteresowny, szczery dar z siebie samego (KDK 24).

Ta zasada brzmi nieco paradoksalnie: Nie możemy się zrealizować w pełni bez zrobienia z siebie bezinteresownego, szczerego daru z siebie, czyli nie możemy być sobą bez więzi miłości z innymi. Jeżeli nie zacznę żyć dla drugiego, nie jestem w stanie stać się sobą! Tylko miłość daje nam szansę pełnego życia. Dlatego wszelkie zamknięcie się na innych powoduje degradację. Nasza reguła życia musi zawierać w sobie tę zasadę daru z siebie, bo inaczej nie zrealizujemy siebie. Stąd bierze się szereg konkretnych zasad, np. zasada życzliwości, która jest najbardziej elementarnym wymiarem miłości. Przy czym miłość to nie emocjonalne przeżywanie, ale konkretny gest, w którym staramy się dać drugiemu prawdziwe dobro. Miłość obowiązuje wobec wszystkich właśnie ze względu na konieczność realizacji siebie. Wyraźnie mówi o tym Pan Jezus w Ewangelii, nakazując nawet miłość nieprzyjaciół (zob. Mt 5,44−48). Nie chodzi w tym przypadku o jakiś ideał, do którego powinniśmy dorastać, ale o to, byśmy się upodabniali do Ojca niebieskiego, czyli postępowali podobnie jak On postępuje. W formie bardziej pozytywnej mówi o niej Pan Jezus, gdy wspomina o Sądzie Ostatecznym. Stwierdza tam:

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili … wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili (Mt 25,40.45)

Od naszej życzliwości względem innych, także nieprzyjaciół, zależy nasz udział w królestwie Bożym, które jest królestwem miłości. W naszym życiu na ziemi nie ma niczego ważniejszego. Praktycznie oznacza to naszą życzliwość i otwartość wobec wszystkich. Sami doświadczamy „bezinteresownej nieżyczliwości”, co niestety zbyt często zdarza się np. w biurach, gdzie urzędnik wydaje się mieć jeden cel: pozbyć się intruza, który przyszedł coś załatwić. Oczywiście bardzo łatwo znaleźć powód, brak jakiegoś dokumentu, nie tak napisane podanie itd., które pozwalają mu odesłać człowieka z kwitkiem. Trzeba jednak pamiętać, że taki urzędnik nie może naprawdę być szczęśliwy, bo jest to niemożliwe! Nie można bowiem, odcinając się od elementarnego wymiaru miłości, być człowiekiem szczęśliwym. A już absolutnie jest to niemożliwe, gdy nosimy w sobie złość, zapalczywość, zazdrość czy nienawiść. Sami wówczas pogrążamy się w piekle. Ta prawda odnosi się do wszystkich niezależnie od tego, czy żyje w małżeństwie, w klasztorze, czy jest samotny lub jest księdzem diecezjalnym, czy jest młodzieńcem, czy starcem. Obowiązując wszystkich w zależności od ich sytuacji, przyjmuje nieco inny kształt w działaniu.

Do pierwszego poziomu zasad należy ostatecznie świadomość życia przed Bogiem i dla Boga, jak na to wskazuje Pan Jezus we wspomnianej mowie o Sądzie Ostatecznym. Ewangelia uczy nas, że nie polega ono jedynie na „duchowym przeżywaniu”, ale na konkretnej postawie względem naszych bliźnich.

Poziom drugi – relacji i zasad życia we wspólnocie – przyjmuje inny kształt w małżeństwie, w firmie, a inny w życiu monastycznym. Inaczej także żyje kawaler czy panna, a inaczej człowiek żyjący w małżeństwie. Obowiązują go inne zasady życia, gdyż nie jest sam, ale są „dwoje jednym ciałem” i dlatego każdą decyzję powinien podejmować wspólnie ze swym współmałżonkiem. Podobnie, gdy np. chcemy zostać nauczycielami czy policjantami, jest to nasz wybór, którego wcale nie musimy podejmować, jednak gdy go podejmiemy i staniemy się nauczycielami lub policjantami, to już nas obowiązują konkretne normy właściwe dla takiej posługi. Tak to funkcjonuje we wszystkich rodzajach powołania rozumianego bardzo szeroko. Po wyborze własnej drogi i wspólnoty, w której żyjemy, zasady z pierwszego poziomu nabierają konkretnego kształtu. Jeżeli wybieramy małżeństwo, to miłość małżeńska i miłość w rodzinie jest pierwszym wymiarem naszej miłości. Rodzina jest pierwszym miejscem, gdzie się realizuje nasz bezinteresowny dar z siebie. Inne miłości są także ważne, ale małżeństwo ma pierwszeństwo. Inaczej to wygląda w przypadku osoby samotnej lub w zakonie.

Poziom trzeci obejmuje sprawy organizacyjne jeszcze bardziej zróżnicowane w swoim kształcie niż zasady życia we wspólnocie. Zależą one od rodzaju wspólnoty, w której jesteśmy: małżeństwo, firma, klasztor, stowarzyszenie, fundacja, grupa koleżeńska… Każdy z nas z reguły uczestniczy w różnych grupach i dlatego stosuje w nich różne zasady praktyczne w zależności od grupy. Ponadto te zasady zmieniają się także w czasie zależnie od sytuacji czy to poszczególnej osoby, czy zmian w kulturze życia społecznego. Z tej racji zasady rządzące tym poziomem życia powinny być zmieniane, gdyż inaczej powodowałyby zakłócenia w życiu wspólnym a nawet jego stagnację.


 

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi