Jan Luter OSB Wieczność

Jan Luter OSB  Wieczność  

II rozdział:
Kim jestem i po co żyję

Przejście z tej ziemi do wieczności i porównanie tego życia na ziemi z przyszłym życiem wiecznym jest i będzie dla nas wielkim zderzeniem, jeśli tylko w tym świecie pokładamy zbytnią ufność i przywiązanie.

Obecnie żyjemy w czasie, który szybko mija, ale czeka nas nowe życie w wieczności.

W wieczności czeka nas pełnia szczęścia w niebie, ale tylko dzięki łasce Bożej w Jezusie Chrystusie.

W wieczności nie ma już czasu, ale jest wieczne teraz. Dlatego dziś muszę się zatrzymać i skupić na tym, co mam teraz wykonać i ciągle powtarzać: idę służyć, idę w imię Jezusa, Bogu niech będą dzięki. Tylko taka pokorna postawa zjedna nam łaskę i jest miła Bogu, która zabezpiecza nas przed pychą diabelską: „nie będę służył”.

Bóg wzywa nas do bliskości z sobą, już tu, na ziemi. Aby usłyszeć Głos Boży trzeba nam powtórzyć za Samuelem: mów Panie, bo sługa Twój słucha. Wtedy to w naszym życiu zaczną się dziać piękne rzeczy, nie będziemy trwać w zgorzknieniu, ale nieustannie się radować ze zbliżającego się odkupienia i pełnego wyzwolenia, ku pełni życia w Jezusie Chrystusie.

Muszę się zatrzymać i zapytać samego siebie, kim jestem, po co żyję i co będzie ze mną po śmierci. Bo teraz, w tym życiu, rozgrywa się moja przyszłość na całą wieczność i to bez względu na mój światopogląd czy wiarę – dotyczy wszystkich.

Dlatego to życie jest bardzo ważne, by je dobrze i mądrze przeżyć, a stawką jest cała wieczność, która nas czeka.

Tutaj, na ziemi, mamy jedno- bardzo krótkie życie, od którego zależy cała wieczność. Tu – skrawek czasu, a po śmierci – cała wieczność.

Dlatego teraz, w tej chwili, trzeba mi spytać samego siebie: co w moim życiu jest najważniejsze, kim jestem, po co tu żyję, ku czemu dążę i w co wierzę.

W moim życiu najważniejszy powinien być Bóg, bo tylko On ma słowa życia wiecznego. Żeby odpowiedzieć na powyższe pytanie w całej prawdzie i nie być oszukanym – przez samego siebie, innych lub złego ducha – trzeba nam być bardzo czujnymi.

Oszukanym przez samego siebie mogę być wtedy, gdy mam źle urobione sumienie, nie jest ono prawe i prostolinijne, ale pokrętne i dokonuje mi złych wyborów.  Jesteśmy wprowadzani w ciągły błąd i rodzi się znieczulica na dobro i brak nam hamulca.

Z kolei przez sumienie dobrze urobione i prawe, jesteśmy wyczuleni na to, co jest dobre i piękne, co ma wartość nieprzemijającą – na dawcę życia. Muszę sobie zadać pytanie: po co żyję, skąd się wziąłem i co mnie czeka po śmierci.

Na powyższe pytanie w całej pełni i prawdzie może mi odpowiedzieć tylko Bóg, który mnie stworzył na swój obraz i podobieństwo, dał mi życie, które odtąd nie ma końca.

Obsypał mnie wspaniałymi darami i dał talenty, by je pomnażać i rozwijać się ku pełni człowieczeństwa. Ale ten, który mnie wyposażył, kiedyś sprawdzi moją lojalność, uczciwość, pracę i wierność.

Rzekł mu Pan:

Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię, wejdź do radości twego Pana[1].

W tym życiu jesteśmy poddawani próbie wierności, jesteśmy w szkole służby Pańskiej.

Bóg, stwarzając nas, zaszczepił w nas pierwiastek swej boskości, mimo całej naszej niewierności i nieposłuszeństwa przez konszachty ze złym duchem – szatanem, który nas oszpecił i zaciemnił w nas pierwotny obraz Boży.

Bóg sam w swej nieskończonej miłości i miłosierdziu ku człowiekowi: postanowił nas wyzwolić i zadośćuczynić Bożej Sprawiedliwości.

Bóg tak nas ukochał, że sam w Chrystusie Jezusie, jako Baranek Boży, poniósł nasze niewierności i grzechy aż na Kalwarię i tam, na drzewie krzyża, zwyciężył je. Zadośćuczynił Ojcu i pokonał sprawcę owego buntu: szatana, ojca kłamstwa; zniweczył śmierć, która weszła przez zawiść i pychę diabła.

Jezus Chrystus przywrócił nam utracone dziecięctwo Boże, otworzył ponownie niebo i zaprasza nas do niego.

Abyśmy nie byli sierotami, Jezus Chrystus dał nam na krzyżu za matkę Najświętszą Maryję – Matkę Bożą. Jeśli tylko oprzemy się na Maryi, Bożej Rodzicielce, całkowicie powierzymy się jej i zawierzymy i zaufamy Jej, jako matce, aby nas uczyła i kształtowała oraz prowadziła do Jezusa - to jesteśmy bezpieczni, a zły duch nie wyrządzi nam krzywdy.

Jan Luter OSB, Wiecznoś , Wydawnictwo Tyniec, 2015.

[1] Mt 25,23

Sieci społecznościowe

Tagi