Jedyne trzy rzeczy warte zadłużenia się

Najważniejsze dla osiągnięcia długoterminowego sukcesu finansowego jest to, aby nigdy, przenigdy, nie zadłużać się w celach konsumpcyjnych.

Nigdy nie chodźcie do restauracji lub do sklepu obuwniczego, jeśli macie przy sobie tylko kartę kredytową, której użycie sprawi, że jeszcze bardziej się zapożyczycie. Możecie sobie pozwolić na ten komfort tylko wówczas, gdy planujecie spłacić ten dług do końca miesiąca.

Choć należy minimalizować korzystanie z kart, to, moim zdaniem, poza edukacją istnieją jeszcze dwa inne istotne wydatki, które mogą być sfinansowane na kredyt. Pierwszy z nich to mieszkanie, a drugi - transport. Podobnie jak w przypadku edukacji, są to inwestycje długoterminowe, będące przeciwieństwem zaspokajania krótkoterminowych potrzeb konsumpcyjnych, np. na wyprzedażach. Większość ludzi jest zmuszona do radzenia sobie ze wszystkimi trzema rodzajami tego zadłużenia w ciągu pierwszych 20-30 lat swej kariery zawodowej.

Teraz możecie się poczuć bardziej przybici, niż przed rozpoczęciem czytania tego tekstu, jednak warto, abyście to sobie uświadomili: przezorne i zdyscyplinowane planowanie budżetu może być kluczem do sukcesu finansowego. Dwie najważniejsze pozycje w budżecie domowym to obsługa długów i oszczędzanie na emeryturę. Łatwo jest zaakceptować nieodzowność spłacania zadłużenia, lecz, według mnie, tak samo należy traktować zatroszczenie się o emeryturę. Niestety, w przypadku większości z nas, nigdy nie nadejdzie dzień, gdy będziemy mogli na nią odkładać bez poświęcania czegoś innego.

Poza tymi dwoma podstawowymi sprawami, reszta budżetu to kwestia kompromisów. Szukajcie sposobów na obniżenie kosztów niektórych rzeczy. W młodości warto zastanowić się nad znalezieniem współlokatora, co pozwala obniżyć opłaty za czynsz. Tuż po ukończeniu studiów mieszkałem z trzema kolegami, dzięki czemu zaoszczędziłem mnóstwo pieniędzy. Unikajcie kupowania rzeczy tylko z powodu chwilowej zachcianki lub faktu, iż są na wyprzedaży. Kupujcie to, co potrzebne. Czy naprawdę codziennie musicie wypić tę drogą kawę? Czy rzeczywiście musicie mieć nowy samochód? Sam mam Pontiaca Bonneville z 2001 r. Nowego auta będę zapewne potrzebował w ciągu najbliższych 5-10 lat.

Kompromisy nie są proste, ale warto pamiętać, że za nieistotne zakupy dzisiaj, płacimy w przyszłości. Mając 59 lat odkrywam, że ta przyszłość nadchodzi szybciej, niż się spodziewamy.

Mam przyjaciela, który nigdy nie zarabiał więcej niż 40 tys. dol. rocznie, a teraz, po osiemdziesiątce, jest multimilionerem. Nie odziedziczył fortuny. Jak większość osób, był obciążony kredytem hipotecznym i samochodowym. Jednak zgromadził majątek, dzięki zdyscyplinowanemu podejściu do swoich wydatków i inwestycji.

 

Na podst. The Only Three Purchases That Are Worthy of Debt, Gus Sauter, The Wall Street Journal 

Sieci społecznościowe

Tagi