Jesteśmy swoimi bakteriami

Ciało każdego człowieka jest domem dla ok. 100 bln komórek bakterii. Jest ich dziesięciokrotnie więcej, niż wynosi liczba naszych komórek i są one odpowiedzialne za 99,9% naszych unikalnych genów. Mówi się wręcz, że posiadamy „organ mikrobowy”. Podobnie jak większość ekosystemów na Ziemi, mikrobiom ludzki traci obecnie na różnorodności, ze szkodą dla zdrowia swego nosiciela. Dr Martin J. Blaser, specjalista w dziedzinie chorób zakaźnych ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Nowojorskiego i kierownik programu Human Microbiome Project, wiąże zanik różnorodności bakteryjnej w organizmie człowieka z jego większą podatnością na poważne, często przewlekłe schorzenia. Winą za ten stan rzeczy dr Blaser obarcza antybiotyki. Według niego, ich szkodliwy wpływ zaczyna się bardzo wcześnie. Przeciętne amerykańskie dziecko przechodzi do 3 kuracji antybiotykowych w ciągu pierwszych 2 lat życia. Przez następne 8 lat aplikuje mu się przynajmniej 8 kolejnych takich terapii.

Do zaburzenia mikrobiomu dochodzi również u dzieci, które rodzą się w wyniku cesarskiego cięcia. Ten sposób rozwiązania ciąży prowadzi bowiem do większego przyrostu mikrobów pochodzących ze skóry matki, a nie z jej kanału rodnego. Zmiana ta może mieć wpływ na metabolizm i układ odpornościowy dziecka, co potwierdza najnowszy przegląd 15 różnych badań. Wedle tej analizy, w przypadku dzieci urodzonych w drodze cesarskiego cięcia, zagrożenie nadwagą i otyłością jest większe, odpowiednio, o 26% i 22%. Podczas innych badań odkryto znaczące różnice między jelitową florą bakteryjną osób otyłych i zachowujących zdrową wagę. Testy na myszach wykazały z kolei, że u zwierząt otyłych występują bakterie jelitowe ułatwiające przyswajanie kalorii. Ponadto, u zwierząt hodowlanych, którym w USA podaje się dużo antybiotyków, zauważono zmiany flory bakteryjnej, przyspieszające ich wzrost. Te same antybiotyki, podawane myszom, powodowały zmiany w metabolizmie wątroby, stymulujące przyrost tkanki tłuszczowej.

Jeszcze bardziej alarmujący jest stały wzrost liczby różnorodnych, poważnych schorzeń, mogących mieć związek z zaburzeniami równowagi bakteryjnej w jelitach. Należą do nich choroba Leśniewskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, celiakia, choroby układu krążenia, niealkoholowe stłuszczenie wątroby, refluks przewlekły oraz choroby autoimmunologiczne, takie jak stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów, astma czy różne alergie. Dr Blaser stwierdził również, że u myszy z cukrzycą typu 1 podawanie antybiotyków przyspieszyło rozwój choroby. Wraz z innymi naukowcami dostrzegł ponadto związek między zanikiem bakterii helicobacter pylori, a wzrostem przypadków astmy. Dawniej mikrob ten występował u wszystkich ludzi. Jego obecność w organizmie w młodym wieku wzmaga produkcję limfocytów T, łagodzących reakcje alergiczne. Choć niektóre szczepy helicobacter pylori są szkodliwe, inne mają działanie ochronne i mogą zapobiegać chorobie refluksowej przełyku, przełykowi Baretta i rakowi przełyku.

 

Na podst. We Are Our Bacteria, Jane E. Brody, well.blogs.nytimes.com

Sieci społecznościowe

Tagi