Kody kolorystyczne, czyli zdrowsze odżywianie się

Korzystanie z kodów kolorystycznych dla oznaczenia zdrowszej żywności i lepsze ich wyeksponowanie w szpitalnej stołówce sprawia, że, w dłuższej perspektywie, konsumenci zaczynają wybierać zdrowsze jedzenie – wynika to z raportu Massachusetts General Hospital (MGH).

W czasopiśmie American Journal of Preventive Medicine zespół badaczy z MGH opisuje swoje spostrzeżenia: „ Nasze rezultaty pokazują, że nastąpiły poważne zmiany w nawykach zakupowych i to zarówno pracowników szpitala, jak i wszystkich innych klientów. Co ciekawe, po tym, jak ludzie zdążyli przywyknąć do tych etykiet i zastosowanego systemu, nie wracali już do wcześniejszych zachowań” – stwierdza Anna Thorndike z Zakładu Medycyny Ogólnej MGH i zarazem adiunkt w Harvard Medical School, która kierowała tymi badaniami.

Program, który wystartował w 2010 r., został opracowany przez zespół z Zakładu Żywności i Żywienia MGH. Jego celem było zbadanie nawyków zakupowych, dotyczących zdrowej żywności, kiedy ludzie nie muszą już dokładnie czytać i rozumieć wszystkich informacji umieszczonych na etykiecie.

Pierwsza faza programu polegała na wykorzystaniu skojarzeń z sygnalizacją świetlną w ruchu drogowym: zielonym kolorem oznaczono najzdrowsze produkty (warzywa, owoce, niskokaloryczne źródła białka), żółtym mniej zdrowe, a czerwonym – jedzenie pozbawione wartości odżywczych. Równocześnie, system wprowadzony w kasie pozwalał identyfikować i rejestrować zakupione towary stosownie do koloru, jakim je oznaczono.

Drugim krokiem była odpowiednia prezentacja produktów na półkach, czyli pokazanie „architektury wyboru”. Zwykle jest tak, że klienci widzą przede wszystkim zimne napoje, kanapki i frytki. Tym razem, na wysokości ich oczu umieszczono zdrową żywność: wodę mineralną, napoje dietetyczne czy produkty mleczne z niską zawartością tłuszczu. Produkty „pomarańczowe” i „czerwone”  znalazły się na niższych półkach.

Po 6 miesiącach od wprowadzenia zmian, zanotowano znaczny wzrost sprzedaży „zielonej” oferty, kosztem „czerwonej” (tu, największy spadek stwierdzono w przypadku napojów gazowanych).

Kolejne badanie, obejmujące pracowników szpitala, pokazało, że opisane powyżej zmiany przyzwyczajeń zakupowych dotyczą wszystkich, bez względu na grupę etniczną, rasę czy zajmowane stanowisko.

Niedawno przeanalizowano wyniki badania po 24 miesiącach od wprowadzenia programu i stwierdzono, że zaobserwowane poprzednio zmiany utrzymują się nadal na tym samym poziomie. Ogólnie rzecz biorąc, sprzedaż produktów „zielonych” wzrosła o 12%, a sprzedaż „czerwonych” o 20% spadła. A przy tym, spektakularny był spadek sprzedaży napojów słodzonych, bo aż o 39%. Za to w przypadku napojów „zielonych” nastąpił wzrost o 10%. Zmiany rozłożyły się po równo, jeśli chodzi o funkcje pełnione przez pracowników szpitala. Co ważne, sprzedaż na stołówce przez te dwa lata pozostała stabilna.

„Wyniki te są bardzo istotne, bowiem dowodzą, że właściwe oznaczanie żywności i odpowiednie tego eksponowanie może promować zdrowe nawyki konsumenckie, które utrzymują się przez dłuższy czas. Nie występuje tu tzw. efekt zmęczenia etykietowaniem” – zauważa Ann Thorndike.

Kolejne kroki to rozwinięcie jeszcze bardziej skutecznych metod promowania zdrowego żywienia za pośrednictwem usług gastronomicznych i zaadaptowanie tych strategii w innych obszarach, m.in. w handlu detalicznym.

 

Na pods.: Color-coded labels, healthier food, Sue McGreevey, Harvard Gazette

Sue McGreevey jest rzeczniczką Massachusetts General Hospital (Szpitala Ogólnego Stanu Massachusetts).

Sieci społecznościowe

Tagi