Koniec studiów, jakie znamy (studentom się to podoba)

Wciągu najbliższych 15 lat uczelnie nie znikną, ale będą musiały ulec głębokim przeobrażeniom. Więcej przedmiotów na żądanie, bezpłatne materiały internetowe i, przede wszystkim, większe zaangażowanie pracodawców w proces edukacyjny.

Takie wnioski płyną z badań, które na 20 876 studentach w 21 krajach przeprowadziła firma Zogby Analytics, na zlecenie Laureate Education Inc.

Tempo zmian w różnych obszarach współczesnego świata, a także konieczność dostosowania się sprawiają, że trzeba ciągle się kształcić – 41% respondentów badania (w Chinach ponad połowa) przewiduje, że tradycyjna, stacjonarna, 4-letnia uczelnia nie będzie już potrzebna. Zastąpią ją różnego rodzaju, dopasowane do aktualnych potrzeb, specjalistyczne szkolenia, które będzie się odbywać już jako pracownik. Studenci sądzą również, że stopnie to przestarzałe narzędzie, jeśli chodzi o motywowanie: zamiast nich, w świecie opartym na gospodarce gig (w którym pracownicy utrzymują się z realizacji kilku różnych projektów zewnętrznych) należałoby wprowadzone rodzaj certyfikatów i ich aktualizacji.

Takie konkretne, elastyczne zapotrzebowanie na wiedzę może zapowiadać istotne zmiany, jeśli chodzi o to, jak uczelnie będą służyć swoim studentom.

Ponad połowa respondentów (52%) twierdzi, że większość kursów powinna być oferowana przez cały dzień i w godzinach nocnych. 44% oczekuje, że będą one dopasowane do indywidualnych potrzeb czasowych. Szkoła ma służyć studentowi wtedy, kiedy on tego chce, a nie odwrotnie.

„Obecnie około 25 proc., czyli jakieś 850 tys. studentów szkół współpracujących z Laureate, pracuje zawodowo” – podaje dyrektor Laureate Education, Douglas Becker. Jednak uważa on, że tradycyjni studenci, czyli osoby poniżej 25 roku życia, będą cięgle stanowić znaczącą cześć rynku edukacyjnego. Niemniej nie zdziwiłby się, gdyby w ciągu 15 lat co najmniej połowę studentów Laureate stanowili pracujący powyżej 25 roku życia.

Zajęcia w godzinach nocnych i w czasie wakacji mogą zachwiać tradycyjnym sposobem pojmowania tego, czym jest szkoła. Jednak nie zbija to z tropu studentów, co więcej, aż 61% z nich oczekuje, że duża część przyszłych kursów będzie opracowana przez profesjonalistów-praktyków, takich jak wyższa kadra kierownicza w biznesie. Chodzi o to, by przygotować studentów do konkretnych stanowisk pracy. 44% respondentów oczekuje, że tacy właśnie ludzie będą stanowić większość kadry wykładowców.  

Backer twierdzi jednak, że w przyszłości trudno będzie połączyć oczekiwania młodych ludzi z polityką regulatorów, którzy mają największy wpływ na szkolnictwo wyższe. Już teraz widać duży opór wielu polityków przed wprowadzeniem do szkół zajęć z praktykami-profesjonalistami.  

Zdaniem studentów, w przyszłości pracodawcy będą bardziej się angażować w rozwój kariery i doradztwo podczas przebiegu studiów. 

Prawie trzy czwarte respondentów z Brazylii przewiduje dostępność staży w niepełnym wymiarze godzin. Ponad połowa uważa, że podczas procesu rekrutacji, pracodawcy będą zwracali uwagę na staże.

Ankietę przeprowadzono w kwietniu i maju tego roku wśród studentów uczelni Laureate na całym świecie, z okazji 15-lecia tej instytucji. 

 

Na podst. The End of College As We Know It (And Students Feel Fine), Melissa Korn,  The wall Street Journa;

 

Sieci społecznościowe

Tagi