Konkretna pomoc Anselm Grün OSB

Ilekroć dam się komuś namówić do czegoś, czego tak naprawdę nie chciałem, irytuję się. W końcu obmyśliłem sposoby, które mają mnie ochronić przed złością na samego siebie i pomóc w lepszym i bardziej konsekwentnym zdystansowaniu się. Pierwszym krokiem będzie odczekanie, pozostawienie sobie czasu do namysłu zanim odbiorę telefon. Będzie to moment porządkowania uczuć i stawiania pytań. Co za tym przemawia? Czy pójście tam ma sens? Czy mam na to ochotę? Może wszystko we mnie wzbrania się przed tym? Może czuję się wykorzystywany? Muszę wsłuchać się w swoje uczucia. Jeśli dostrzegam w sobie niechęć i opór, mogę następnego dnia odmówić.

Drugim sposobem będzie zarezerwowanie sobie chwil do własnej dyspozycji. Wcześniej przyjmowałem interesantów nawet w niedzielę po południu. Nie było powodu, żeby odmawiać, jak ktoś prosił o rozmowę. Teraz niedzielne popołudnie i jeden wieczór w tygodniu zarezerwowałem dla siebie. Jak ktoś przychodzi z prośbą, mogę spokojnie odmówić. W tym czasie nic i nikogo nie przyjmuję. To są chwile ciszy i wycofania się, w których nie jestem do dyspozycji. Każdy potrzebuje w swoim życiu takiego osobistego obszaru, który będzie dla niego święty. Świętością nazywamy to, co jest ukryte przed światem. Rytuały mogą pomóc nam chronić ten obszar. Stwarzają świętą przestrzeń, która jest wolna od napierających na nas ustawicznie żądań i wymagań. Czas, który rezerwuję tylko dla siebie, jest w tym sensie czasem świętym, ponieważ ma dla mnie wartość, której nie zakwestionują żadne inne wartości. Ten święty czas pozwala mi odetchnąć, zagłębić się w sobie i w Bogu. Czuję wtedy uzdrawiającą moc, która leczy moje rany i rozjaśnia moje ciemności.   

Bóg podarował narodowi izraelskiemu święty czas szabatu. Szabat jest po to, aby wypocząć i zdystansować się wobec naporu terminów. Bóg wzywa ludzi do świętowania szabatu. Należy chronić to, co jest święte. W przeciwnym razie świętowanie straci swoje uzdrawiające działanie. Dla chrześcijan takim świętym czasem jest niedziela. W naszych niespokojnych czasach, kiedy to różne interesy i nastroje społeczne chciałyby coraz bardziej wyprzeć niedzielę, tym bardziej ważne jest świętowanie jej jako czasu, w którym nikt nie będzie decydował o nas, a my będziemy mogli robić to, co jest dobre dla naszej duszy i ciała. Wielu ludzi wypełnia niedzielę różnymi formami aktywności. Fałszuje lub spłyca się przez to sens niedzieli, kiedy to powinniśmy świadomie wycofać się w sferę prywatną i odłożyć zadania nakładane na nas z zewnątrz.

Trzecim sposobem jest omówienie swoich spraw z inną osobą. Wtedy zobaczę wyraźniej wagę problemu. Omawiając go z kimś innym, łatwiej rozpoznam, czy nie ulegam ponownie swoim dawnym przyzwyczajeniom, aby zawsze wszystkim dogodzić. Jeśli omawiam jakąś sprawę w grupie, inni dostarczają mi informacji mówiących o tym, co może być tylko dobrze zakamuflowanym fałszem. Wtedy słyszę, że grupa już pewne osoby pytała, dowiaduję się, jak postąpiła i możemy wspólnie zastanowić się, jak należy zareagować na takie czy inne zachowanie. W czasie rozmowy telefonicznej mam wrażenie, że wygłoszenie jakiegoś wykładu czy poprowadzenie kursu jest najważniejszą rzeczą na świecie. Kiedy omawiam tę sprawę w grupie, zauważamy, że wymagania proszącego są niejasne, a jego potrzeby względne. Chciał tylko wywrzeć nacisk i manipulować mną. W rzeczywistości sam dokładnie nie wie, czego właściwie chce. Innym sposobem pomagającym przyjrzeć się sprawom kierowanym do nas z zewnątrz jest superwizja. Opowiadając drugiej osobie o poważnym traktowaniu naszych terminów i zobowiązań, zauważamy, że nie zawsze jesteśmy wystarczająco konsekwentni.

 

Anselm Grün OSB, Ramona Robben, Ustalać granice – szanować granice

Aby nasze wzajemne relacje były udane – duchowe impulsy

Tłumaczenie z niemieckiego: Ewa Anna Piasta

 

Sieci społecznościowe

Tagi