Kto jest źródłem naszej wiary - Jan Luter OSB cz.2

To Bóg stworzył świat i roztacza wokół Siebie światło, a przed Nim zanikają ciemności.

Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność nad powierzchnią bezmiaru wód, a tchnienie Boga unosiło się nad tymi wodami. Wtedy to rzekł Bóg: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość. Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.( Rdz 1,1-4)

Następnie Bóg stworzył cały świat przyrody i zwierzęta, czego opis mamy w Księdze Rodzaju. Zwieńczeniem stworzenia, którego dokonał Bóg, stał się człowiek.

Tak stworzył Bóg człowieka na swe wyobrażenie, na wyobrażenie Boga go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.( Rdz 1,27)

Bóg stworzył człowieka dla nieśmiertelności, umieścił go w Swojej bliskości w ogrodzie Eden i człowiek był szczęśliwy. Niestety, po namowie szatana, zapragnął człowiek czegoś więcej, chciał sam stanowić o sobie i rozstrzygać o dobru i złu, być równym Bogu – ale niestety była to straszna pycha i jawne nieposłuszeństwo wobec Boga.

Ten straszny grzech, którego skutki odczuwamy po dziś dzień, każde pokolenie, wciągnął człowieka – ów oszust, ojciec kłamstwa, sam szatan, który wcześniej przez pychę i nieposłuszeństwo wobec Boga z anioła światłości – stał się aniołem ciemności. Człowiek został wypędzony z Raju w ogrodzie Eden, a jego upadek spowodował degradację, którą obecnie przeżywa na ziemi.

Bóg nie zapomniał o człowieku. Już w raju obiecał mu Mesjasza, który ponownie otworzy Niebo, a pokona śmierć i szatana wraz z jego pychą – przez pokorę Krzyża.

Tu musimy sobie uświadomić jedną podstawową rzecz: że wszelka destrukcja, zło i ciemność – pochodzą od złego ducha, szatana, gdyż on wciąż zionie nienawiścią do Boga i do człowieka. A jeśli szatan coś obiecuje człowiekowi – to jest to nieprawdą i kłamstwem dlatego, że jest oszustem i ojcem kłamstwa – bo w prawdzie nie wytrwał. Skoro szatan jest sam aniołem ciemności – to człowiekowi nie może dać nic pozytywnego czy dobrego, bo sam tego nie ma, ale może wsączyć w człowieka, jeśli by mu zaufał i za nim pobiegł – ową straszną truciznę, którą posiada i którą jest przepojony – to jest jego pycha i nienawiść do Boga.

Chce człowieka oszukać i ukraść mu szczęśliwą wieczność z zazdrości, że on jej już nie ma.

Szatan tak chce omamić człowieka i całe narody, aby im wmówić o samowystarczalności i samorealizacji, że Bóg jest niepotrzebny.  To jest droga donikąd – tu na ziemi, ale po przekroczeniu progu wieczności z takim paktem szatańskim, a odrzuceniem Boga – zostaje tylko jedna droga ku zatraceniu z dala od Boga, ale w towarzystwie szatana prosto do piekła.

Na szczęście Bóg tak bardzo nas ukochał, iż w Swej Miłości Miłosiernej ciągle nas wyrywa ze szponów szatana i wzywa do nawrócenia – do świętości.

Bóg ciągle nas nakierowuje i wprowadza na jedyną słuszną drogę, na której będziemy bezpieczni i dojdziemy do upragnionego celu. Na końcu będzie wspaniała uczta, którą przygotowuje Sam Pan, który jest światłością, uczta w Królestwie Niebieskim, pełnia szczęścia, która będzie trwała wiecznie.

A tą jedyną, bezpieczną drogą, na którą nam trzeba wejść jest Jezus Chrystus – nasz Zbawiciel i Odkupiciel, który jest Drogą, Prawdą i Życiem.

Br. Jan Luter OSB

Autor

Br. Jan Luter OSB, w latach 1966-69 pracował w kopalni i uprawiał boks. Górnikom pomagał charytatywnie wyjść z nałogu alkoholowego.
Od roku 1969 jest mnichem benedyktyńskim w Tyńcu.
W latach 1985-2002 był szafarzem Opactwa. W 2010 przeżył swoistą przemianę duchową.

Owocem trwania przy Jezusie na wzgórzu Tynieckim jest obecna seria zamyśleń mnicha.


 

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi