Lekarstwo na wrogość.

Jesteś wrogo nastawiony do kogoś? Co powinieneś zrobić? Odpowiedź nie leży wcale w próbie życia bez gniewu ani w duszeniu w sobie doznanych zawodów i rozczarowań. Żadne badania nie sugerują też, że okazywanie od czasu do czasu uczucia gniewu jest rzeczą niezdrową. W naszym nowoczesnym życiu nie da się uniknąć frustracji, a wyrażanie jej w sposób właściwy może nawet okazać się wręcz zbawienne dla naszego zdrowia. “Problem powstaje jednak wówczas, gdy – jak mówi doktor Williams – mamy do czynienia z wrogością chroniczną, która staje się stylem życia”. Lekarstwem sugerowanym przez doktora Williamsa jest wypracowanie w sobie tzw. »ufającego serca«. Nakreśla on dziewięć podstawowych kroków do osiągnięcia bardziej przyjaznego usposobienia. Niektóre z proponowanych posunięć wydają się absolutnie oczywiste – na przykład nauka odpoczynku przez medytację – ale zadziwiająca większość wzorowana jest na założeniach zasad psychologii omawianej przez nas w jednym z poprzednich rozdziałów. Ludzie, którzy uczą się słuchać własnych myśli i zauważają w sobie skłonności do mściwego i krytycznego oceniania innych (zwyczaj myślenia o innych w ten sposób czyni z nas pesymistów), mogą zastąpić je rozsądniejszymi reakcjami. Na przykład, gdy winda długo nie przyjeżdża, postaraj się znaleźć jakiś ważny powód, dla którego zatrzymuje się gdzieś po drodze, zamiast wściekać się na bezmyślność wyimaginowanych ludzi przetrzymujących ją na innych piętrach. Postaraj się spojrzeć na sprawę z punktu widzenia innej osoby, mówi Williams. Wczucie się w sytuację drugiego człowieka (empatia) pomoże uspokoić ci skołatane serce. Chodzi więc o coś takiego jak tolerancja. Kiedyś na ścianie pewnego klasztoru widziałem napis: “Miłość przychodzi do tych, którzy potrafią zaakceptować ludzką naturę taką, jaka ona jest”. Kiedy Jezus wzywał nas do niezajmowania się źdźbłem w oku sąsiada, dopóki nie uporamy się z belką w naszym własnym oku, nakłaniał nas do śmiania się z samego siebie i z naszej skłonności martwienia się słabościami innych. Przecież i my sami także posiadamy słabości, czasami o wiele poważniejsze. Im bardziej godzimy się na swoją niedoskonałość, tym bardziej tolerancyjni stajemy się dla świata wokół nas.

 

 

Źródło: Alan LoyMc Ginnis Potęga optymizmu

Sieci społecznościowe

Tagi