Masz świetny pomysł. Co z nim zrobisz?

Wiele osób nie kwapi się do otwarcia własnego biznesu, ale chciałyby zarabiać na swoich pomysłach. Oto kilka opcji, jakie mają.

Weź szybką wypłatę

Najprostsze rozwiązanie: sprzedajesz prawa do pomysłu i bierzesz zapłatę. Ta opcja może być atrakcyjna dla kogoś mającego satysfakcjonującą pracę w pełnym wymiarze godzin, której nie chce porzucić, albo dla osoby szukającego szybkich pieniędzy, np. na emeryturę. Zanim jednak cokolwiek zrobisz, zadbaj o to, by opatentować swoją własność intelektualną. Bez tego, potencjalny kupiec może ukraść ci pomysł. Podpisanie wstępnej umowy o poufności też może się okazać pomocne.

Przygotowanie prototypu lub przedstawienie dowodów na istnienie popytu wzmocni twoją pozycję i podniesie cenę sprzedaży wynalazku. Dane z badań mogą się przydać, ale listy intencyjne od potencjalnych klientów byłyby znacznie lepsze. Jeśli chodzi o szukanie nabywców, warto zwrócić się do liderów w danej branży. W ostatnich latach wiele dużych firm kupuje wynalazki od osób trzecich, aby wesprzeć własne innowacje. W środowisku akademickim istnieją biura transferu technologii, które utrzymują kontakty z partnerami typu venture capital. Należy jednak pamiętać, że biura te mogą chcieć przejąć patent od twórcy, co oznacza, że to one zgarną większą część zapłaty.

Wynalazcy powinni też pamiętać, że pokazywanie pomysłu wielu firmom może być złym rozwiązaniem, gdy kupujący cenią sobie wyłączność. Jeśli twórca ma stały etat i zajmował się swoją innowacją w godzinach pracy, musi liczyć się z tym, że pracodawca może zgłosić swoje prawa do jego pomysłu.

Podpisz umowę zapewniającą stały dochód

Jeśli twój wynalazek ma przed sobą potencjalnie długie „życie”, może lepiej zapewnij sobie stały dochód z niego? Oznacza to udzielenie licencji na pomysł. Wynalazca zazwyczaj pobiera jakąś opłatę wstępną, a potem 5-15% od sprzedaży każdego produktu powstałego na bazie jego koncepcji.

Tak jak w przypadku sprzedaży patentu, można szukać potencjalnych partnerów online albo zwrócić się do biura transferu technologii przy jakiejś uczelni. Istnieją również firmy konsultingowe, które pośredniczą w kontaktach z producentami.

W przypadku licencji, należy zwrócić uwagę na klauzule mówiące o tym, że producenci będą się starać sprzedać jak najwięcej produktów. W praktyce, trudno to zweryfikować. Niektórzy kupują licencje tylko po to, by schować je do szuflady i zablokować konkurencję. Lepiej więc zapisać w umowie minimalną liczbę produktów, jaką licencjobiorca zobowiązuje się sprzedać w danym czasie.

Zachowaj długoterminową kontrolę nad swym wynalazkiem

W niektórych przypadkach, ktoś może nie chcieć czy nie móc założyć własnej firmy, która będzie eksploatowała wynalazek, ale chce być zaangażowany w jego rozwój. W takich sytuacjach, autorzy innowacji często chcą mieć silną pozycję jako doradcy, zachowując wpływ na takie rzeczy, jak określanie ceny produktu czy rozwój marki. Mogą w tym celu znaleźć partnera, np. istniejącą już firmę, i połączyć się z nim. Partner zapewnia finansowanie przedsięwzięcia i zarządza codziennymi operacjami, a twórca pełni generalny nadzór nad wszystkim. Oczywiście, jest to pewien kompromis. Twórca nie inwestuje żadnych pieniędzy, nie dostaje więc żadnej zapłaty z góry. Ryzykuje też, że może być odstawiony na boczny tor, gdy firma się rozrośnie.

Oddaj pomysł za darmo

Choć wydaje się to szaleństwem, wiele osób tak robi. Jeśli komuś zależy bardziej na wynalazku, niż na pieniądzach, na tym, by służył ludziom i jakimś wyższym celom, np. edukacyjnym czy medycznym, może publicznie udostępnić swój pomysł. Najlepiej zrobić to za pośrednictwem jakiejś organizacji charytatywnej, podpisując z nią odpowiednią umowę o przeniesieniu praw do wynalazku.

Poczekaj i na razie nie rób nic

Wreszcie, jest jeszcze jedna ważna opcja do rozważenia: poczekaj. Może kiedyś będziesz mógł zbudować firmę wokół swego wynalazku, a nikt nie ma takiej pasji do realizacji danego pomysłu, jak jego autor. Ale uwaga: czas może działać na twoją niekorzyść. Patenty są ograniczone czasowo, ktoś inny może wpaść na ten sam pomysł albo wynalazek po prostu się zestarzeje - produkt będzie rozwiązywał problem, który przestał istnieć lub skończy się jakaś moda czy trend.

 

Na podst. You Have a Great Idea. Now What Do You Do?, Neil Parmar, The Wall Street Journal 

Sieci społecznościowe

Tagi