Mit margaryny upada, a masło wraca do łask

Coraz więcej Amerykanów jest przekonanych, że margaryna stanowi jedynie tani, sztuczny surogat naturalnego masła, pozbawiony wartości odżywczych.

Amerykanie znowu wolą smarować chleb tradycyjnym masłem, odrzucając produkty syntetyczne, takie jak margaryna, zachwalane dotychczas, jako zdrowsza alternatywa dla tłuszczów nasyconych pochodzenia zwierzęcego. Badanie, przeprowadzone przez American Butter Institute, wykazało, że sprzedaż masła w USA wzrosła od 2000 r. o całe 65% i przynosi do 2 mld dol. rocznie. Spożycie tego produktu per capita zwiększyło się do około 5,6 funta rocznie, podczas gdy liczba konsumentów margaryny znacznie spadła, pomimo demonizowania szkodliwości tłuszczów nasyconych przez organy służby zdrowia. Jeśli chodzi o zdrowe odżywianie, obawy konsumentów dotyczą dziś bardziej żywności przetworzonej, do której zalicza się margaryna, niż zawartości tłuszczu. Marion Nestle, profesor Uniwersytetu Nowojorskiego, stwierdza, że „margaryna stała się wręcz symbolem taniej, przetworzonej, syntetycznej, niezdrowej żywności”.

Wysoki stopień przetworzenia nie jest jednak jedynym zastrzeżeniem, wysuwanym pod adresem margaryny. Zmienia się także spojrzenie na tłuszcze nasycone. Konsumenci zaczynają sobie uświadamiać, że powtarzane od dziesięcioleci twierdzenia o ich szkodliwości były kłamliwą propagandą. „WSZYSTKIE margaryny wytwarzane [są] ze złych tłuszczów – z PUFA [wielonienasyconych kwasów tłuszczowych]” - pisze MarketWatch. „Gwałtownie się utleniają i, w wyniku procesu produkcyjnego, stanowią tłuszcze trans. NIGDY nie były zdrowe. Tłuszcze naturalne są nasycone i jednonasycone”. Nawet Unilever, międzynarodowa korporacja, która zainwestowała dziesiątki milionów dolarów w ponad 20 lat badań, mających na celu promocję margaryny, przyznała się do błędu. Antoine Bernard de Saint-Affrique, prezes działu żywności Unilevera, powiedział na spotkaniu z inwestorami: „Od jakichś 20 lat zbyt obsesyjnie, nadmiernie, skupialiśmy się na przeciwstawianiu masła margarynie”. Dodał też, że jego firma już zaczęła włączać masło do swoich produktów. Również przedstawiciele zawodów medycznych coraz częściej stają w obronie tłuszczów nasyconych. Aseem Malhotra z brytyjskiej Academy of Medical Royal Colleges Obesity Steering Group stwierdził, że, wbrew rozpowszechnionym mitom, nie ma naukowych dowodów na to, iż tłuszcze nasycone z masła przyczyniają się do chorób serca. Co więcej, stanowią one niezbędny element dobrze zbilansowanej diety.

Na podst. Butter consumption up as margarine health hoax finally collapses, Ethan A. Huff, Natural News.

Sieci społecznościowe

Tagi