Modlitwa osobista o. Włodzimierz Zatorski OSB

Zarówno Biblia przez lectio divina, jak i liturgia tak przeżywana oraz postawa milczenia–słuchania, pobudzają serca do bardzo osobistego spotkania z Bogiem. Modlitwa staje się wówczas żywą odpowiedzią na to, co słyszymy w Piśmie Świętym i podczas liturgii. Mnisi nie mają żadnej gotowej metody modlitwy. Modlitwa indywidualna nie jest czynnością mającą określoną metodę i procedurę. Jest czasem poświęconym Bogu tu i teraz przez skupienie się na słuchaniu tego, co On zechce nam przekazać, na zachwycie nad tym, co nam oznajmia, i na dziękczynieniu za ogrom dostrzeżonej łaski. Staje się ona oczywista, naturalna, tak jak oddychanie, chodzenie czy sen. Jest konsekwencją prawdziwego postawienia Boga w centrum własnego życia i słuchania Go jak Mistrza.

Święty Benedykt niewiele pisze o modlitwie indywidualnej. Warto zatem te teksty tutaj przytoczyć:

Jeśli ludziom możnym pragniemy przedstawić jakąś sprawę, ośmielamy się czynić to jedynie z najgłębszą pokorą i szacunkiem. Z o ileż większą pokorą i czystszym oddaniem musimy zanosić nasze prośby przed oblicze Boga, Pana wszechświata! A i to należy wiedzieć, że nie wielomówstwo, lecz tylko czystość serca i łzy skruchy zasługują w oczach Boga na wysłuchanie. Modlitwa powinna być krótka i czysta, chyba że natchnienie łaski Bożej skłoni nas do jej przedłużenia. Wspólna modlitwa niech będzie zawsze krótka, a na znak dany przez przełożonego wszyscy razem powstaną (RB 20).

Święty Benedykt podkreśla tę samą postawę bojaźni Bożej, szacunku i świadomości, przed Kim stajemy. Istotne pozostają dwie charakterystyczne cechy modlitwy: pokora i czystość serca. Święty Benedykt dwukrotnie wymienia te cechy. Podkreśla w ten sposób naukę Pana Jezusa na ten temat szczególnie z szóstego rozdziału Ewangelii według św. Mateusza. Przypomina się jednocześnie przypowieść Pana Jezusa o faryzeuszu i celniku w świątyni (Łk 18,9–14), która dobitnie ilustruje potrzebę pokory podczas modlitwy, bez której nie będzie ona wysłuchana.

Indywidualne spotkanie z Bogiem na modlitwie wypływa z dialogu z Nim w całym życiu. Jeżeli ignorujemy Go w naszych zwykłych pracach, trudach, troskach, jeżeli nie słuchamy Jego słów, które nam przekazał i nie uczymy się modlitwy od ludzi, którzy się modlili do Niego przed nami, to zachowujemy się tak, jakbyśmy szukali kogoś nieznajomego. Nasza troska zwraca się wówczas w kierunku metody modlitwy: jak odnaleźć kontakt z Tym, którego na co dzień nie znamy. Próżny to zazwyczaj wysiłek. Bóg zawsze przychodzi tak, jak sam chce, a nie tak, jak tego byśmy sobie życzyli lub oczekiwali. Postawa „słuchania”, „nakłaniania uszu swojego serca” wobec Niego jako Mistrza najlepiej nas przygotowuje na Jego przyjście do nas. On wskazuje nam sposób modlitwy, w której najważniejsze jest otwarcie na Jego obecność tu i teraz.

Święty Benedykt powraca do wątku osobistej modlitwy, jeszcze raz mówiąc o klasztornym oratorium, czyli o kaplicy:

Oratorium niech będzie tym, na co wskazuje jego nazwa. Nie należy tu czynić ani przechowywać nic takiego, co by nie miało związku z modlitwą. Po zakończeniu Służby Bożej niech wszyscy, okazując cześć Bogu, wyjdą w najgłębszym milczeniu tak, aby bratu, który właśnie chciałby prywatnie się pomodlić, nie przeszkodziła w tym czyjaś bezwzględność. A jeśli też kiedy indziej ktoś zechce modlić sięsamotności, niech wejdzie po prostu i niech się modli, nie na cały głos, lecz ze łzami i z głębi serca. Kto jednak o niczym podobnym nie zamyśla, nie powinien pozostawać po zakończeniu Służby Bożej w oratorium, aby jak powiedziano, nie przeszkadzać innym (RB 52).

Zauważmy, że modlitwa prywatna jest zwykle odpowiedzią czy to na liturgię, która właśnie się skończyła, czy na usłyszane słowo Boże, czy dostrzeżoną Jego obecność w wydarzeniach naszego życia. Bardzo ważna jest przy tym prostota bycia: „niech wejdzie po prostu i niech się modli”. Święty Benedykt nie mówi nic na temat sposobu modlitwy osobistej, mówi jedynie o właściwym usposobieniu podczas niej: „nie na cały głos, lecz ze łzami i z głębi serca”. Zbytnia troska o to, żeby „dobrze się modlić”, prowadzi często do chęci „dobrego zaprezentowania się Bogu”. Wówczas staramy się robić coś, co wydaje się nam właściwym sposobem modlitwy. Akcent przesuwa się z troski o prawdziwość bycia wobec Boga, na „jak się Bogu pokazać”. Bardzo trafnie benedyktyńską zasadę prostoty modlitwy ujął John Chapman OSB w formule: „Módl się tak, jak potrafisz, nie próbuj się modlić tak, jak nie potrafisz”. Na modlitwie osobistej najważniejsze nie jest to, co robimy, ale to, czy prawdziwie stajemy tu i teraz przed Bogiem. Jest ona jedną wielką walką o czas: tu i teraz przed Bogiem.

Wspomniane przez św. Benedykta łzy odnoszą się do dawnej tradycji mniszej, tak zwanej „modlitwy łez”. Łzy na modlitwie stają się świadectwem autentycznego dotknięcia łaski. Nie są one łzami użalania się nad sobą ani łzami rozpaczy, a tym bardziej złości czy pretensji. Są reakcją serca na miłość Bożą, która ogarnia nas mimo naszych grzechów i słabości. To łzy skruchy i wdzięczności, a z nią i radości wobec doznanej dobroci Boga. Wówczas w sercu dokonuje się prawdziwa przemiana i oczyszczenie. Łzy niejako obmywają naszą duszę. To chyba najlepiej świadczy o autentycznym spotkaniu z Bogiem, bo Bóg „nie pragnie śmierci grzesznika, lecz by się nawrócił i posiadał życie” (por. Ez 18,23; 33,11).

Szkoła słuchania jest dla każdego aktualna i ważna. Warto skorzystać z wiekowych doświadczeń tych, którzy szukanie Boga obrali sobie za zasadniczy cel własnego życia.

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi