Mów otwarcie o negatywnych odczuciach

Pewna kobieta, nieuleczalnie chora na raka, powiedziała mi: “Nie boję się umrzeć, ale nie mogę patrzeć, co ta choroba zrobiła z moją rodziną. Czy istnieje coś, co mógłbyś powiedzieć Jackowi, żeby go pocieszyć?”

“Rito – odpowiedziałem – gdybym poklepał twego męża po ramieniu i powiedział: »Otrząśnij się z tego, nie przejmuj się tak« – obraziłbym go. On nie chce być teraz szczęśliwy. Bardzo cię kocha i właśnie dlatego, że cię kocha, najbardziej naturalną rzeczą na świecie jest to, że się martwi. Jest coś szlachetnego w jego smutku”. Pomyślała chwilę i powiedziała: “Może masz rację. Dziękuję”.

Łzy są często darem Boga, a smutek jest zdrowym uczuciem.

Kiedyś, wiosną 1953 roku, George i Barbara Bush dowiedzieli się, że ich trzyletnia córeczka Robin, ma białaczkę. Żyła jeszcze osiem miesięcy, a Barbara, której włosy zaczęły nagle siwieć, nie odstępowała jej łóżeczka. Przyjaciele mówią, że państwo Bush “do końca przeżywali swój smutek, będąc na przemian to żałobnikami, to pocieszycielami”. Jest to najpełniejszy sposób przeżywania tragedii. Pani Bush mówiła: “George trzymał mnie mocno i nie pozwolił mi odejść. Wiadomo przecież, że wiele małżeństw, które tracą dzieci rozwodzi się, bo nie rozmawiają ze sobą. On mi na to nie pozwolił”.

Depresja spowodowana jest często tłumieniem w sobie jakichś negatywnych uczuć, głównie gniewu lub żalu. (Mimo, że smutek i depresja wyglądają podobnie i są często mylone, w rzeczywistości są zupełnie różne. Depresja nie jest uczuciem smutku, ale raczej brakiem uczuć).

Droga do optymizmu nie prowadzi więc przez zaprzeczenie tych uczuć. Wręcz przeciwnie, zaakceptowanie i wyrażenie ich jest często pierwszym krokiem do wyjścia z depresji. Jak powiedział pewien mędrzec: “Droga na zewnątrz jest nieraz drogą przez wnętrze”.

 

 

Źródło: Alan Loy McGinnis, Potęga optymizmu, Wydawnictwo Palabra

Sieci społecznościowe

Tagi