Muszę zawrócić i zacząć od nowa Jan Luter OSB

Żeby w moim sercu zapanował pokój i radość, to muszę się pozbyć złych myśli, które zatruwają nasze wnętrze, odrzucić wszystkie podszepty złego ducha, wraz z jego pochlebstwami.

Trzeba mi się zatrzymać i zerwać z oceną innych ludzi. Odtąd moje myśli nie mogą wydawać zaocznych wyroków.

Muszę zerwać z tym bezwzględnym oskarżycielem człowieka, którym jest szatan.

Bo myśli niekontrolowane i złe są pożywką dla anioła ciemności. Dlatego muszę zawrócić i odmienić swoje myślenie.

Odmienić swoje myślenie, to tyle co spojrzeć prawdzie w oczy i odkryć całe piękno, które nas otacza, którego Architektem jest sam Bóg i który dał nam to życie.

Zły duch jest nośnikiem jadu śmiercionośnego, a Bóg jest dawcą życia.

Co człowiek wybierze, to będzie mu dane. Dlatego zawrócić i odnowić swoje myślenie, znaczy tyle co nawrócić się.

Muszę powtórnie odkryć Boga i być mu wdzięcznym za wszystkie dobro, które nam czyni i za wszystkie łaski, a w sercu śpiewać mu pieśń dziękczynną, wtedy ono się rozszerzy i będzie zdolne kochać Boga.

Zazwyczaj otaczający nas świat tak postrzegamy jakie jest nasze wnętrze i komu zawierzyliśmy. I co wybrałem: życie czy śmierć.

Żeby nasze życie było bezpieczne i zaowocowało pięknem wieczności, musi w nim być nieustanne i ciągłe nawracanie ku nowym odkryciom Boga, zaufania Mu, zawierzenia do końca i ukochania, aż po miłość oblubieńczą.

W nawróceniu jest siła i ocalenie. A kto ma się nawrócić? Każdy człowiek, który chce postąpić w dobru, który chce się zbawić, który chce być szczęśliwy w wieczności.

W pewnym momencie swego życia musimy się zatrzymać i odwrócić od naszego grzesznego życia, od nałogów i złych przyzwyczajeń, a całym sercem zwrócić się ku Bogu i Mu zaufać.

Nawrócenie jest to ogromna siła. Św. Atanazy tak nas przestrzega, że gdy raz weszliśmy na drogę nawrócenia, to już więcej nie wolno nam z niej zbaczać, ale wytrwać do końca w dobrym. Bo kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

Jezus w Ewangelii tak nas poucza: „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a ogląda się wstecz, nie nadaje się do Królestwa Niebieskiego.”

Oglądać się wstecz to nic innego jak poddawać się żalom i zwracać się ponownie ku złym rzeczom tego świata.

W nawróceniu trzeba umieć być wspaniałomyślnym, z radością iść naprzód i przyjąć wszelkie propozycje Boga. W człowieku mamy dwa bieguny: cielesność i duchowość.

W cielesności mamy coś ze zwierzęcia: bujność, chaos, zmysłowość.

W duchowości Bóg nas wzywa ku rzeczom duchowym, ku świętości i ku formowaniu naszej duszy.

Musimy mieć świadomość, że nasze życie do końca będzie się obracać pomiędzy duchem a ciałem.

Bóg nas wzywa, abyśmy przyszli do Niego i całkowicie Mu zaufali, bo chce nas obdarzyć czymś pięknym: życiem, które nie ma końca, gdzie będzie wieczne teraz w bliskości i szczęściu z Bogiem:

Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a wasza dusza żyć będzie. Zawrę z wami wieczyste przymierze, a są to niezawodne łaski dla Dawida( Iz 55,3).

Muszę się starać poznać swoje jestestwo, swoją osobowość i po co jestem. Obecny czas, miejsce gdzie zaistniałem i te kilkadziesiąt lat, które przeżywam dał mi Bóg. On teraz patrzy na nas: co my zrobimy z tym ważnym okresem.

Bóg daje nam wybór gdy mówi: „Kładę przed wami życie i śmierć i to będzie Ci dane co wybierzesz”.

Jeśli chcemy wybrać życie, to trzeba się nam nawrócić i całym sercem zwrócić ku Bogu. Bo jeśli w naszym życiu nie ma nawrócenia, to nie ma też gruntu do zbawienia, bo Pan mówi:

Albowiem tak mówi Pan Bóg, Święty Izraela:

W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie; w ciszy i ufności leży wasza siła. Ale wyście tego nie chcieli.

Lecz Pan czeka aby wam okazać łaskę, i dlatego stoi, by się zlitować nad nami, bo Pan jest sprawiedliwym Bogiem. Szczęśliwi wszyscy, którzy w Nim ufają ( Iz 30,15.18).

 

Br. Jan Luter OSB

Autor

Br. Jan Luter OSB, w latach 1966-69 pracował w kopalni i uprawiał boks. Górnikom pomagał charytatywnie wyjść z nałogu alkoholowego.
Od roku 1969 jest mnichem benedyktyńskim w Tyńcu.
W latach 1985-2002 był szafarzem Opactwa. W 2010 przeżył swoistą przemianę duchową.

Owocem trwania przy Jezusie na wzgórzu Tynieckim jest obecna seria zamyśleń mnicha.


 

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi