Myśl schematami

Zapomnijcie o „burzach mózgów”. Ludzie są najbardziej pomysłowi, kiedy pracują w ramach czegoś, co dobrze znają.

Przez ostatnie 10 lat zadawaliśmy dyrektorom z całego świata i najróżniejszych branż dwa pytania, dotyczące innowacji: „Jak duże znaczenie mają innowacje dla sukcesu w biznesie?” i „Na ile jesteś zadowolony/a z poziomu innowacji w swojej firmie?”. W przypadku pierwszego pytania, wagę innowacji nieodmiennie oceniano bardzo wysoko (z reguły na 9 lub 10 w skali 1-10). Jednak dyrektorzy rzadko byli zadowoleni z innowacji u siebie.

Dlaczego? Ponieważ, tak naprawdę, chcieliby wiedzieć, jak generować nowe pomysły regularnie, niejako na życzenie.

Kreatywność tradycyjnie postrzega się jako zjawisko nieuporządkowane, nietrzymające się żadnych wzorów czy zasad. Przedsiębiorcom powtarza się, że nie powinni myśleć schematami, albo że powinni zaczynać od problemu, a potem szukać rozwiązania na drodze burzy mózgów.

Proponujemy zupełnie inne podejście. Myślmy właśnie schematami. Ludzie są najbardziej kreatywni, gdy skupiają się na wewnętrznej strukturze danej sytuacji lub problemu i ograniczają liczbę opcji, zamiast ją zwiększać. Definiując granice konkretnego, twórczego wyzwania, większość z nas jest w stanie uzyskać bardziej regularną kreatywność, niż wtedy, gdy bawimy się w skojarzeniowe gierki.

Nasza metoda polega na „rozkładaniu” danego produktu, pomysłu czy sytuacji na elementy lub cechy. Następnie, używając jednej z pięciu opisanych niżej technik, innowatorzy mogą manipulować poszczególnymi częściami składowymi, żeby stworzyć nową wartość.

Oto nasze 5 technik:

Odejmowanie – Usuńcie pozornie niezbędne elementy.

Ujednolicenie zadań – Połączcie niezwiązane ze sobą funkcje lub zadania.

Mnożenie – Skopiujcie jakiś element, a potem go zmieńcie.

Dzielenie – Oddzielcie od siebie części składowe produktu lub usługi, a potem ułóżcie je w inny sposób.

Współzależność cech – Niech cechy produktu zmieniają się w odpowiedzi na zmiany innych jego cech lub otoczenia.

Wykorzystanie powyższych „schematycznych” technik wiąże się z przeprogramowaniem sposobu, w jaki mózg podchodzi do rozwiązywania problemów.

Większość ludzi uważa, że innowacje zaczynają się od porządnego zdefiniowania problemu, a dopiero później można szukać rozwiązań. My postępujemy odwrotnie: bierzemy abstrakcyjne, koncepcyjne rozwiązania i szukamy problemów, które dzięki nim można rozwiązać.

Takie podejście do innowacji obmyślił w 1992 r. psycholog Ronald Finke, który odkrył, że ludzie lepiej radzą sobie ze znajdowaniem korzyści płynących z konkretnych rozwiązań, niż z rozwiązaniami, które mogą dać konkretne korzyści. Łatwiej nam jest wziąć do ręki butelkę dla dziecka, która zmienia kolor w zależności od temperatury mleka, i stwierdzić, że dzięki temu będziemy wiedzieć, kiedy dziecko może się oparzyć, niż stanąć wobec problemu, że dziecko może się oparzyć, i wymyślić, że można by temu zapobiec, projektując butelkę, która zmienia kolor.

Kluczem do stabilnej innowacyjności jest znajdowanie nowych form i zastosowań dla rzeczy, które dobrze znamy.

Wynalazki potrafią być niezwykłe, ale sam proces wynajdywania nie jest niczym specjalnym, ani dostępnym tylko dla grupy wybrańców. Kreatywność to coś, czego każdy może się nauczyć, jeśli odpowiednio do tego podejdzie.

Na podst. Think Inside the Box, Drew Boyd, Jacob Goldenber, The Wall Street Journal

Sieci społecznościowe

Tagi