Na ile jesteś gotów zaryzykować?

Na ile jesteś gotów zaryzykować?

Felix Dennis w książce „Jak zostać bogatym” szacuje, że tylko 3 proc. Brytyjczyków na serio stara się wzbogacić. Jak mówi Paul Getty, większość ludzi troszczy się tylko o bezpieczeństwo z dnia na dzień lub, z różnych powodów, zbacza z kursu ku bogactwu.

Jeśli na poważnie chcesz być bogaty i unikasz oczywistych pułapek, najwyżej 3 osoby na 100 (albo nawet 1 na 100) stanowią dla ciebie konkurencję. Zdobycie majątku może być łatwiejsze, niż się wydaje. Zastanawiam się, w jakim stopniu odnosi się to do inwestowania. Jeśli weźmiesz pod uwagę tych wszystkich, którzy są aktywni na rynku, zastanów się, jaki odsetek z nich:

• nigdy nie wykonał w swoim umyśle zwrotu o 180 stopni, by rzeczywiście poważnie traktować inwestowanie,

• nigdy nie pracował nad psychicznym zdyscyplinowaniem, by trzymać się planu,

• nigdy nie miał dość pokory, by uczyć się na własnych błędach,

• nigdy nie angażował poważnych pieniędzy (inwestowanie traktując jak hobby),

• nigdy nie wykazał się wystarczającą odwagą, by naprawdę zrealizować swoje marzenia.

Tylko niewielki odsetek inwestorów poważne myśli o handlu na giełdzie. Większość to „niechlujni hobbyści”, z tak głupimi nawykami i wadami, że nie można uznać ich za profesjonalistów. Jeśli nie masz dyscypliny, by kontrolować ryzyko, masz kaprys robić śmieszne inwestycje lub wyciągasz swoje transakcje z kapelusza bez analizy wstępnej oraz kolejnej, po dokonaniu operacji - nie zasługujesz na miano profesjonalisty.

Paul Getty sugeruje, że jest bardzo niewiele osób gotowych zaryzykować swoim majątkiem. Elon Musk jest jedną z nich, jest miliarderem z krwi i kości. Ale nie trzeba być bogatym, żeby „ryzykować całą swą fortuną”. Jak zaznacza Jesse Livermore, można to robić, angażując także niewielki kapitał (jeśli to cały kapitał, jaki się posiada).

Mam tu na myśli psychiczny kapitał, nie finansowy. Dlaczego tak wielu traktuje inwestowanie jako hobby lub zabawę? Uważam, że chodzi o ryzykowanie własnym ego. To inny rodzaj ryzyka, niż możliwość utraty pieniędzy. Jeśli coś, co jest tylko naszym hobby, nie wychodzi, nasze ego nie ponosi większego uszczerbku. To było przecież tylko hobby, coś dla zabicia czasu. Jeśli zwlekamy z zajęciem się inwestowaniem na poważnie, to brak sukcesu usprawiedliwiamy, mówiąc: „Po prostu jeszcze nie zabrałem się za to na serio”. Nasze ego jest dobrze chronione przed wystawianiem go na ryzyko porażki.

Kiedy jednak zajmiesz się inwestowaniem na poważnie, zaczyna się dziać coś potężnego. Zmieniają się twoje podejście i psychika. Nagle stawka w grze jest wysoka. Nie są nią tylko pieniądze, ale też twoje ego. Kiedy angażujesz w coś serce i duszę, pokazujesz odwagę, na jaką stać niewielu. W każdym razie, intrygujące pytanie brzmi: ile jesteś gotów zaryzykować?

Nie tylko, jeśli chodzi o kapitał finansowy, ale też o twoje ego i wizerunek samego siebie. Ile jesteś skłonny rzucić na szalę? Jak poważnie podchodzisz do osiągania swoich celów, podejmowania odważnych kroków, by robić wszystko na poziomie adekwatnym do swoich marzeń? Czy następny poziom cię przeraża? Co ten strach oznacza? Jest pomocny w realizacji zadań, czy cię paraliżuje? Czy jesteś jednym z niewielu, którzy rzeczywiście konkurują z zamiarem zdobycia nagrody... czy jednym z wielu robiących coś tylko dla zabicia czasu?

 

Na podst. What Are You Willing to Risk?, Jack Sparrow, Monetary Trader

Sieci społecznościowe

Tagi