Nasz finansowy spryt gwałtownie słabnie po 60-tce

To jakiś okrutny żart. Prosimy starszych Amerykanów, aby podejmowali skomplikowane decyzje finansowe, dotyczące ubezpieczeń społecznych, opieki zdrowotnej, emerytury itp. dokładnie wtedy, gdy tracą bystrość umysłu.

Michael Finke , profesor Politechniki Teksańskiej, przeprowadził badania, z których wynika, że niezależnie od płci i poziomu wykształcenia, Amerykanie po 60-tce stają się znacznie mniej biegli w finansach. Podstawowa wiedza o inwestowaniu, ubezpieczeniach, kredytach i pieniądzach zaczyna się wtedy kurczyć z każdym rokiem o 2%. W testach finansowych poprawnych odpowiedzi udzieliło 59% 60-latków, ale już tylko 30% 80-latków.

Jeszcze gorsze jest to, że nie jesteśmy tego świadomi. Myślimy, że nasze zdolności do podejmowania decyzji finansowych z wiekiem są coraz większe. A prawda jest taka, że jesteśmy coraz bardziej pewni siebie i coraz mniej inteligentni. Tymczasem, nieco ponad 12 proc. najstarszych Amerykanów kontroluje połowę całego majątku finansowego kraju.

Po pierwsze, Finke i jego zespół dowiedli, że Amerykanie, niezależnie od wieku, są analfabetami finansowymi. Po drugie, zauważyli, że szczyt biegłości w finansach osiągamy mając 45-49 lat (64% osób w tym wieku poprawnie rozwiązało test).

Były też inne badania, które dotyczyły inteligencji skrystalizowanej (pamięć plus umiejętność rozwiązywania problemów) oraz inteligencji płynnej (zdolność logicznego myślenia i rozwiązywania problemów w nowych sytuacjach, niezależnie od posiadanej wiedzy), a także tego, jak oba rodzaje inteligencji zmieniają się w czasie. To nic nowego, że funkcje poznawcze osiągają szczyt, gdy jesteśmy w średnim wieku, a potem słabną. Odkryła to w 2009 r. grupa naukowców z Davidem Laibsonem z Uniwersytetu Harvarda na czele, wykazując, m.in., że starsi Amerykanie robią więcej błędów finansowych, niż osoby w średnim wieku. Czyli to samo, co Finke. W czym jego odkrycie różni się od stwierdzeń zespołu Laibsona?

„Nasze badanie wykazało, że pogorszenie się funkcji poznawczych jest związane ze spadkiem biegłości finansowej. Zdolność ludzi do podejmowania stosunkowo prostych decyzji (…) maleje wraz z wiekiem” - mówi Finke.

Jednym z największych zagrożeń jest to, że po osiągnięciu wieku emerytalnego zdolność do podejmowania decyzji finansowych gwałtownie słabnie, a ludzie nie są tego świadomi. Nie akceptują obiektywnej prawdy. Trzeba im to uświadamiać.

„Najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić niezależnie od posiadanej wiedzy finansowej, to przyjąć na emeryturze bardziej bierną postawę w stosunku do finansów” - radzi Finke.

Inny pomysł, to sprawdzanie co roku swoich umiejętności finansowych i znalezienie doradcy, który przeprowadzi test. To zwiększy popyt na profesjonalne usługi finansowe, takie jak planowanie i rachunkowość, które zastąpią nasze własne, upośledzone zdolności do podejmowania decyzji.

Dodatkowo potrzebna jest właściwa polityka emerytalna państwa. Zrzucanie odpowiedzialności na seniorów to niekoniecznie dobry pomysł. Mamy jeszcze wiele do zrobienia, aby ludzie z wiekiem naprawdę stawali się mądrzejsi w kwestii pieniędzy.

 

Na podst. Our financial smarts erode quickly after age 60, Robert Powell, MarketWatch

Sieci społecznościowe

Tagi