Nie przypisujcie zasługi łatwym pieniądzom

„Wielu inwestorów dało się przekonać, że QE i inne działania, związane z płynnością, to główna siła stojąca za dobrymi wynikami akcji w ostatnich latach” - mówi Jonathan Davis z Independent Investor i dodaje, że ten akurat pozytywny wpływ „wydaje się mało prawdopodobny”.
Rynki zawsze zbyt mocno reagują na duże rajdy lub spadki. Po upadku Lehman Brothers i tak, prędzej czy później, doszłoby do odbicia. W ostatnich latach jedynymi nabywcami netto amerykańskich akcji były firmy, które odkupywały własne udziały.
„Według wielu wskaźników, giełdy wyglądają dziś drogo. Fakt, że [inwestycyjna] alternatywa nie jest wielka, może tłumaczyć, ale nie usprawiedliwiać, obecne hojne wyceny akcji.
Czy to możliwe, że rynki znowu źle oceniły sytuację w skali makro, dokonując ekstrapolacji nierealnych założeń, dotyczących zysków?”.

 

 

Na podst. Don't Credit Easy-Money, Martin Spring

Sieci społecznościowe

Tagi