Nie takie łatwe, jak abecadło

Spece od nowych technologii od lat próbowali ulepszyć proces nauczania, ale bez większych efektów. „Wiele już razy ludzie zapowiadali tu rewolucję i żadne z tych przewidywań nie okazało się prawdziwe” – powiedział niedawno Bill Gates, założyciel Microsoftu. Niektórzy jednak przekonują, że dziś jest inaczej, bo technologie stały się bardziej wyrafinowane.

Obecnie można również lepiej, niż kiedykolwiek, zintegrować technologie z pracą ucznia, dzięki tabletom i smartfonom. A za sprawą sieci społecznościowych, nauczyciele mogą się ze sobą kontaktować, aby poprawiać swe umiejętności i dzielić się metodami pracy, które sami rozwinęli.

Louise Rogers, szefowa TSL, brytyjskiej firmy, prowadzącej wielką platformę społecznościową dla nauczycieli, zauważa, że to zaprzęganie nowych technologii do edukacji częściowo wynika z przekonania, iż jest jakiś sposób, aby ulepszyły one naukę w szkole, tak jak przeobraziły niemal wszystkie inne obszary. „Jestem tu optymistką, ale jeszcze tego nie rozgryźliśmy” – dodaje. 

 

Na podst. Not as easy as ABC, The Financial Times 

Sieci społecznościowe

Tagi