„Nie znacie dnia, ani godziny”

Praca na etacie w obecnych czasach jest bardzo ryzykowna i tylko z pozoru zapewnia stabilizację. Musisz ciągle dostosowywać się do działań pracodawcy. Twój czas jest czasem pracodawcy, a nie Twoim. Zatracasz przedsiębiorczość, a co za tym idzie, produktywność.

Stajesz się niewolnikiem pracodawcy. Wypracowujesz dochody dla przedsiębiorstwa, a nie dla siebie. Ta konkluzja wbrew pozorom i przekonaniom wielu pokoleń nie jest żartem, nie jest prowokacją i nie jest demagogią.

Nasi rodzice i dziadkowie wpajali nam, że etat, posada, stała umowa o pracę to świętość, gwarancja sukcesu i stabilizacja.

Wykształcenie, a potem wytrwałe wspinanie się po szczeblach kariery miało zapewnić byt rodzinie, a następnie spokojną starość i godziwą emeryturę. Przekonanie to legło w gruzach w czasach wszechogarniającej globalizacji, wyścigu technologiczno-organizacyjnego, duszenia kosztów w wyniku konkurencji oraz polityki podatkowej i socjalnej najbardziej rozwiniętych państw.

Najlepsi pracodawcy przenoszą produkcję do krajów trzeciego świata, gdzie koszty pracy są nieporównywalnie niższe z rodzimymi. Polska jest również w tym łańcuchu.

Kiedy w wyniku nacisków na płace uruchamia się spirala kosztów, nasz kraj traci swój najbardziej dostrzegalny atut- tanie koszty pracy. Inwestorzy zagraniczni, na których tak bardzo liczyliśmy- zgodnie z regułami globalizacji będą zamykać swoje oddziały w Polsce i przenosić się dalej na wschód i południe.

Nie ma tu żadnych barier, tylko twarda konkurencja, cięcie kosztów i walka o przetrwanie – bo czuć już na plecach oddech koncernów chińskich i hinduskich . One będą przejmować nasze atuty z lat 90.XX wieku i pierwszych lat XXI wieku.

Generalnie wzrost wydajności pracy, który w naszych czasach zapewnia przewagę w wyścigu pracodawców, powoduje bezpardonowe redukcje kosztów pracy, bo są one najmniej kapitałochłonnym i jednocześnie najbardziej mobilnym czynnikiem produkcji.

Nic nie zapewnia bezpieczeństwa nawet doświadczonej i zasłużonej kadrze. Ci, co tak mozolnie budowali swoją karierę i wiązali ją z rozwojem pozycji i potęgi firmy, uświadamiają sobie, że budowali domki z piasku, że są pionkami na szachownicy. A umowa o pracę na czas nieokreślony, która miała być gwarantem przyszłości, zapewnia im 3 miesiące przetrwania – do bankructwa.

Umowa jest rzeczywiście na czas nieokreślony – oznacza, że „nie znacie dnia ani godziny”.

Trzeba zauważyć, że menadżerowie - cudotwórcy, którzy są angażowani do "uzdrawiania" koncernów i korporacji- zaczynają od redukcji zatrudnienia. To jest reguła i ten trend się pogłębia, zgodnie z prawem globalizacji i konkurencji.

Bezpieczeństwa nie zapewniają ani kwalifikacje, ani wykształcenie. Corocznie zwiększa się liczba studentów,są oni kształceni coraz lepiej, są prężni i dynamiczni. Są gotowi rozpocząć wyścig szczurów. Pracodawca nie zawaha się, kogo wybrać, a kogo pozbawić złudzeń i marzeń o świetlanej przyszłości i emeryturze.

 

 

Marek Lipiński

Autor

Wiodący w Polsce ekspert w dziedzinie finansów osobistych, doświadczony analityk finansowy i znawca rynków inwestycyjnych. Twórca unikalnego oprogramowania dla zarządzania prywatną zamożnością.

Popularny doradca, który zorganizował ponad 50 konferencji dla klientów indywidualnych na temat finansów osobistych i uznany szkoleniowiec dla branży finansowej, który przeszkolił ponad 1500 specjalistów z zakresu rozwiązań finansowych, doradztwa dla klientów i procesu sprzedaży.
Wykładowca wielu uczelni w Polsce.

Absolwent  Szkoły Głównej Handlowej na Wydziale Ekonomika Produkcji, ze specjalizacją Budownictwo i Inwestycje.

Miłośnik książek z dziedziny filozofii,medycyny i ekonomii. Człowiek, który lubi ludzi.

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi