Niebo - pełnia szczęścia Br. Jan Luter OSB

Nasza ojczyzna jest w niebie. Bóg szanuje naszą wolność i daje nam wybór.

Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo.

W Ewangelii św. Jana, Jezus umacnia nas i zachęca, że warto się trudzić, bo czeka nas coś wspaniałego:

Jeśli wejdziemy na jedyną prawdziwą drogę, którą jest Chrystus, będziemy żyli w pełni szczęścia.

Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę”. Odezwał się do Niego Tomasz: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?”. Odpowiedział mu Jezus; „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie

Albowiem szczęście wieczne będzie polegać na życiu w bliskości Boga, gdzie ujrzymy Go takim, jaki jest. Czyli pełnia szczęścia z Bogiem i wszystkimi zbawionymi. Człowiek odkupiony i zbawiony z duszą i ciałem zmartwychwstałym, będzie odmieniony na wzór Chrystusa Zmartwychwstałego.

W Apokalipsie św. Jana Jezus Chrystus nam objawia, że wyroki Boże spełnią się niezawodnie, a będzie to niebawem. Bóg zapowiada swe przyjście, a mają Go ujrzeć wszyscy:

Łaska wam i pokój od Tego, który jest i który był, i który przychodzi, i od siedmiu Duchów, które są przed Jego tronem, i od Jezusa Chrystusa, Świadka Wiernego, Pierworodnego wśród umarłych i Władcy królów ziemi. Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, i uczynił nas królestwem – kapłanami dla Boga i Ojca swojego. Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen. Oto nadchodzi z obłokami i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen. Ja jestem Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, który był i który przychodzi, wszechmogący.

 Pan, który przychodzi, wypełnia sobą niebo i ziemię, albowiem Pańska jest ziemia i wszystko, co ją napełnia. Tu, na ziemi, mamy się czuć jak pielgrzymi, zdążający do swej prawdziwej Ojczyzny i żyć nie w hulankach i pijaństwie, nie w kłótniach i zazdrości, ale jak w jasny dzień, jak dzieci Boże, zdążające do swego celu.

Św. Jan w swym pierwszym liście wprost zachwyca się jak wielką miłością ukochał nas Bóg i jak wielką godnością nas obdarzył, a zarazem zapowiada nam, że jeszcze wspanialsze rzeczy czekają tych wszystkich, którzy Go miłują i w Nim pokładają całą swą ufność i nadzieję:

Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest. Każdy zaś, kto pokłada w Nim tę nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty.

W Piśmie Świętym mamy powiedziane aż 80 razy, że jest niebo, że ono istnieje naprawdę.

Niebo jest przede wszystkim mieszkaniem Boga, bo tak mówi Jezus:

A ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Boga; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla.

Niebo jest również miejscem przebywania aniołów i świętych, jest ojczyzną zbawionych. Ale żeby dotrzeć do tej niebieskiej Ojczyzny, która jest nam przyrzeczona, trzeba nam podjąć trud współpracy z łaską Bożą i całkowicie oprzeć się na Jezusie – jedynym naszym Zbawicielu, który jest naszym światłem i mocą.

 

Niebo – pełnia szczęścia [w:] Wieczność, Br. Jan Luter OSB, Wydawnictwo Tyniec, 2015.

Br. Jan Luter OSB

Autor

Br. Jan Luter OSB, w latach 1966-69 pracował w kopalni i uprawiał boks. Górnikom pomagał charytatywnie wyjść z nałogu alkoholowego.
Od roku 1969 jest mnichem benedyktyńskim w Tyńcu.
W latach 1985-2002 był szafarzem Opactwa. W 2010 przeżył swoistą przemianę duchową.

Owocem trwania przy Jezusie na wzgórzu Tynieckim jest obecna seria zamyśleń mnicha.


 

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi