Niech nastanie ciemność: walka z rozświetlaniem nocy

Ludzkość zawsze kochała światło i bała się ciemności. Ale dziś świat jest coraz bardziej światłem zanieczyszczony i potrzebne są zmiany. Chcielibyśmy ponownie dostrzec blask gwiazd na nocnym niebie. Pragniemy powstrzymać nadmiar oświetlenia, szkodliwy dla przyrody i naszego zdrowia.

Różne miejsca na całym świecie konkurują, aby przyciągnąć odwiedzających,  a atutem ma być to, że jest tam ciemno. W tym miesiącu International Dark-Sky Association (IDA, Międzynarodowe Stowarzyszenie Ciemnego Nieba) wskazało dwa miejsca ciemnego nieba w Wielkiej Brytanii: Isle of Coll u zachodniego wybrzeża Szkocji i 1500 km kw. rezerwatu na północy Anglii, obejmującego las Kielder i Park Narodowy Northumberland. IDA wytypowało już 24 miejsca ciemnego nieba na całym świecie. Scott Kardel, dyrektor Stowarzyszenia, uważa, że świat, który staje się coraz jaśniejszy od czasu wynalezienia sztucznego oświetlenia, zbliża się historycznego punktu zwrotnego i powrotu do ciemności.

„Coraz więcej osób docenia wartość przywrócenia chwały nocnemu niebu, bo zanieczyszczenie światłem może być szkodliwe dla życia i zdrowia ludzi, zwierząt i roślin. Przez nadmierne oświetlenie marnujemy też energię i pieniądze” - mówi Kardel.

Kampania na rzecz przywrócenia ciemności ma dwa cele. Jednym z nich jest zachowanie i ochrona specjalnych miejsc, gdzie nocą panuje ciemność i z których można podziwiać takie atrakcje, jak Droga Mleczna, niewidoczne w większości miast.

Drugim celem jest wywieranie presji na władze lokalne i krajowe, aby wszędzie ograniczyły nadmierne oświetlenie, za pomocą ustawodawstwa i kontroli. Należy też zachęcać przedsiębiorstwa i nadzór autostrad, aby instalowano mniej intensywne światło przy drogach i budynkach. Od lipca zeszłego roku, prawo we Francji nakazuje przedsiębiorstwom wyłączać oświetlenie zewnętrzne między 1.00, a 7.00.

Aby IDA zakwalifikowała dany teren jako miejsce ciemnego nieba, musi być tam widoczne gołym okiem co najmniej 30 gwiazd z gwiazdozbioru Oriona. Ponad połowa mieszkańców Wielkiej Brytanii może ich zobaczyć najwyżej 10. Dlatego ulepsza się technologię oświetlania budynków i lampy uliczne. Mają one wysyłać więcej światła w dół. Poprawia się też ukierunkowanie oświetlenia przy brytyjskich drogach.

To pomaga przyciemnić niebo, ale stwarza nowy problem: bardzo przeszkadza nocnym stworzeniom. Szczególnie szkodliwe są diody elektroluminescencyjne, które mają spektrum światła bardziej zbliżone do naturalnego, niż tradycyjne żółte żarówki lub lampy sodowe.

„Najgorsze oddziaływanie jest wówczas, gdy sztuczne światło pada na wodę: na stawy, jeziora, rzeki i wybrzeża. Wodne stworzenia nocne są bardzo wrażliwe na oświetlenie powierzchni” – mówi Matt Shardlow, szef organizacji charytatywnej Buglife. Na lądzie, biolodzy odkryli afrykańskiego żuka, który wykorzystuje Drogę Mleczną do nawigacji. W pobliżu współczesnych miast, żuk ten się gubi. W przypadku niektórych ludzi, blask z ulicy w oknie sypialni może zakłócić ich dobowy rytm, źle wpływając na ilość i jakość ich snu. Powszechne przekonanie, że jasne światło zmniejsza przestępczość, jest bezzasadne. Wręcz przeciwnie, oświetlenie pomaga przestępcom w identyfikacji celów i szukaniu dróg ucieczki.

Nikt nie sugeruje całkowitego zaciemnienia. Dobrze nakierowane oświetlenie zwiększa bezpieczeństwo w nocy. Niektóre budynki, mosty i zabytki zasługują na podświetlenie z powodów estetycznych. Ale musimy też dać sobie więcej możliwości podziwiania piękna gwiazd, planet, Księżyca i Drogi Mlecznej.

 

Na podst. Embrace the darkness – and fight bright light at night, Clive Cookson, The Financial Times

Sieci społecznościowe

Tagi