Nierozważny w interesach i głupi w miłości

Czy miłość i pieniądze, których, jak się zdaje, pragniemy tak samo, mają ze sobą coś wspólnego?

W swej najnowszej książce, pt. „The Curmudgeon’s Guide to Getting Ahead”, skierowanej do młodzieży rozpoczynającej życie zawodowe, Charles Murray twierdzi, że wiele utartych stereotypów na temat osiągania głębokiej i trwałej satysfakcji z życia, jest prawdą. W miłości, proponuje szukać osoby, którą się naprawdę lubi i z którą dzieli się gusta i preferencje. Nie ma co próbować zamieniać kogoś w idealnego partnera. A trudne do zaakceptowania zwyczaje stają się później najczęściej przyczyną zerwania. Wygląd ma znaczenie, lecz nie jest najważniejszy.

Według Ricka Ferriego, autora licznych publikacji na temat inwestowania i eksperta w zakresie funduszy indeksowych, stereotypy na temat miłości dają się przenieść do świata inwestycji. Należy np. poznać siebie na tyle dobrze, by odnaleźć taką filozofię inwestowania, z którą będzie się umiało żyć. Wybrać strategię, którą rozumiemy i która zgadza się z naszymi przekonaniami. Nie należy natomiast uganiać się za aktualnymi trendami, dążąc do natychmiastowej gratyfikacji – korzyści z długotrwałego związku przebijają jednorazową przygodę. Ferri stwierdza, że on sam zaczął odnosić sukcesy inwestycyjne dopiero wtedy, gdy zdał sobie sprawę, że nie posiadł żadnej nadzwyczajnej wiedzy na temat rynków finansowych i że zbyt wysokie mniemanie o sobie, choć nie przeszkadza, jeśli dotyczy spraw błahych, nie powinno wpływać na biznes (ani na miłość). Dlatego rekomenduje on inwestowanie w fundusze indeksowe, jako rozwiązanie proste, tanie i łatwe, z którym należy się jednak odpowiednio obchodzić. Portfel funduszy indeksowych przynosi zwroty takie, jak giełda, co daje lepsze rezultaty, niż próby pokonania rynku, nawet przez kogoś z bardzo wysokim IQ.

Charles Murray pisze również o cieszeniu się swoją karierą. Radzi, by zapomnieć o sławie i bogactwie. Ludzie młodzi, co zrozumiałe, często mają dużą ambicję i są w stanie poświęcić wiele, by spełnić marzenia o sukcesie. Jednak, w wieku 40 lat, najmądrzejsi znają już swój potencjał. Niektórzy są sławni i bogaci, jednak większość musi pogodzić się z samym sobą i docenić swoje dotychczasowe i przyszłe osiągnięcia. Według Ferriego, 40-tka na karku jest również punktem zwrotnym w inwestowaniu. Wtedy ma się już bowiem za sobą wystarczająco dużo błędów inwestycyjnych. Po 40-ce należy porzucić mrzonki, że zyska się „dotyk Midasa” i wykorzystać lata dzielące nas od emerytury na poważne inwestowanie.

Na koniec, Murray daje dość nietypową radę: „Oglądaj co jakiś czas „Dzień świstaka””. Jest to komedia, której bohater zmuszony jest przeżywać przez lata jeden i ten sam dzień, dopóki nie zaakceptuje tego, kim jest i miejsca, w którym się znalazł, by odnaleźć prawdziwe szczęście.

Jak to się ma do inwestowania? Ferri odpowiada na to pytanie, wspominając, jak przegrał z kretesem, kierując się podczas swojej pierwszej inwestycji wskazówką zaczerpniętą z popularnego czasopisma finansowego. Gdyby wtedy zainwestował w fundusz indeksowy, byłby dziś bogatszy. Obecnie planuje pozostać przy tej ostatniej strategii, wiedząc, że przyniesie mu ona więcej, niż jakiekolwiek inne działania na giełdzie, a wszelkie myśli o bogactwie i sławie na rynkach finansowych pozostawił za sobą.

 

Na podst. Foolish In Love And Money, Forbes

Sieci społecznościowe

Tagi