Nieustanne słuchanie Boga o. Włodzimierz Zatorski OSB

Słuchaj, synu, nauk mistrza

i nakłoń ku nim ucho swego serca

(RB Prolog 1).

Pierwsze słowa Reguły św. Benedykta pozostają kluczem do zrozumienia jego nauki duchowej. Słuchanie stanowi dla niego swego rodzaju metodę odnajdywania siebie przed Bogiem, a przez to sensu i mądrości życiowej. Skupienie podczas słuchania jest podstawą modlitwy.Słuchaj, synu, nauk mistrza
i nakłoń ku nim ucho swego serca

(RB Prolog 1).

Szkoła słuchania

Kogo lub czego słuchać? Zazwyczaj słyszymy wiele mądrych nauk, między innymi o modlitwie, często nawet sprzecznych z sobą. Której słuchać? Kto jest prawdziwym mistrzem? Gdzie go znaleźć? O jakie słuchanie chodzi?

W odpowiedzi na te pytania zawiera się cała mądrość. Kogo słuchać? Św. Benedykt pisze w Prologu do swojej Reguły: „Powstańmy więc, skoro Pismo Święte zachęca nas słowami...” (RB Prolog 8). Pierwszym, być może najważniejszym, odkryciem jest odnalezienie mistrza i źródła mądrości. W chaosie współczesnego świata, ciągle zmieniających się mód i reklamy rozmaitych propozycji nie jest to łatwe. Tym bardziej wiarygodne staje się stare, mające za sobą tysiące lat tradycji, źródło, którym jest słowo Boże.

Kiedy je odkryjemy, musimy je poważnie potraktować jako źródło prawdziwej mądrości. Pismo Święte jest słowem, które wyrosło ze słuchania Boga. Przez wieki ludzie na różny sposób doświadczali Jego obecności w życiu, dając o tym świadectwo. Biblia gromadzi te świadectwa i co wydaje się przedziwne, mimo ogromnej przestrzeni czasowej, podczas której powstały, do dzisiaj odkrywamy ich wewnętrzną harmonię i zgodność. Pokolenie pokoleniu przekazuje tę mądrość i każde potrafiło się w niej odnaleźć. To samo dotyczy i nas.

Co to znaczy potraktować poważnie Pismo Święte w odniesieniu do swojego życia? Przede wszystkim należy je czytać w duchu, w którym ono powstało, czyli w duchu słuchania Boga. Tutaj odnajdujemy aktualność wezwania św. Benedykta. Jeżeli potraktujemy słowo Boże jak każdy inny tekst, jak propozycję, którą możemy przyjąć lub nie, a zawsze powinniśmy krytycznie rozważyć i zestawić z innymi opiniami, to nie usłyszymy prawdziwie słowa skierowanego do nas przez Boga. Tutaj odnajdujemy ogromną wartość pierwszych słów św. Benedykta z Reguły: „Słuchaj, synu, nauk mistrza i nakłoń ku nim ucho swego serca”. Stajemy bowiem przed mądrością, która nas przerasta, przed głębią, z której nawet sobie nie zdajemy sprawy. Wobec tego słowa potrzebne jest prawdziwe, poważne skupienie się na słuchaniu, aby dopuścić subtelny głos Boga do swego serca. Na tym polega sens lectio divina, czyli Bożego czytania. Ono jest podstawą duchowego życia mnicha, tak jak było podstawą życia pierwotnego Kościoła. Staje się szkołą dialogu z Bogiem, który każdy z nas prowadzi w swoim życiu.

Drugim źródłem poznania i zbliżenia się do Boga jest liturgia. II Sobór Watykański pisze na ten temat wyraźnie:

Liturgia jednak jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i jednocześnie jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc (KL 10).

Tutaj, podobnie jak w przypadku Pisma Świętego, słowo „słuchaj” jest kluczem. W liturgii nie chodzi o wyrażenie własnych przeżyć, aktualnych doznań i pragnień, choćby najlepszych. Nastawienie na własne przeżycia powoduje, że ludzie zaczynają się nudzić podczas stale powtarzających się rytów. Liturgia jest odwiecznym misterium modlitwy, w którą się dzisiaj włączamy. Stajemy wobec czegoś, co nas przerasta, bo sięga samego Boga. Jesteśmy jedynie uczniami. Liturgia jest — jak mówi Katechizm Kościoła Katolickiego: „czynnością całego Chrystusa (Christus totus)” (KKK 1136), Chrystusa jako Głowy wraz z Jego Ciałem, czyli Kościołem zarówno zbawionych, jak i nas, pielgrzymujących na ziemi. Dla mnichów zawsze była szkołą odnajdywania własnej modlitwy, miejsca przed Bogiem. Mnisi, jak małe dzieci, uczyli się przez powtarzanie słów modlitw liturgicznych codziennie przez lata odkrywać Boga we własnym życiu i rozumieć Jego drogi. „Słuchanie”, „nakłanianie ucha swojego serca” wprowadzało ich w żywy kontakt z Bogiem. Oto jak pisze o opus Dei, czyli Liturgii godzin, św. Benedykt:

Wierzymy, że Bóg jest wszędzie obecny i że oczy Pana patrzą na dobrych i na złych na każdym miejscu (Prz 15,3). Przede wszystkim jednak powinniśmy być tego niewzruszenie pewni wówczas, gdy uczestniczymy w Służbie Bożej. Pamiętajmy zawsze, co mówi Prorok: „Służcie Panu z bojaźnią” (Ps 2,22), a również na innym miejscu: „Śpiewajcie mądrze” (Ps 46,8 Wlg) i „Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów” (Ps 138[137],1). Zastanówmy się zatem, jak należy zachowywać się w obliczu Boga i Jego aniołów, i tak śpiewajmy psalmy, aby nasze serce było w zgodzie z tym, co głoszą nasze usta (RB 19).

Zasadniczą postawą podczas liturgii jest ogromny szacunek, który Pismo Święte nazywa bojaźnią Bożą. Wynika ona ze świadomości, przed Kim stoimy, i jednocześnie, w jakim gronie stajemy: „będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów”. Nasza liturgia jest udziałem w liturgii niebieskiej trwającej nieprzerwanie od początku stworzenia do dzisiaj, liturgii, która jednocześnie nigdy nie przestanie rozbrzmiewać. Stanowi ona najgłębszą prawdę istnienia: hymn uwielbienia stworzenia wobec Stwórcy. Cokolwiek wyłamuje się z tego uwielbienia, starając budować siebie na własnej chwale, ostatecznie ponosi klęskę i ginie. Przez nasz udział w liturgii stajemy u źródeł misterium istnienia i życia, czerpiąc z niego prawdę o nas samych. Wszystko inne przemija, pozostaje jedynie nasze zakorzenienie w Bogu. Liturgia w tym kontekście jest szkołą odnajdywania siebie w najgłębszej prawdzie. Udział w niej jest nam dany, nie my go tworzymy. Nasz wysiłek jest o tyle ważny, o ile stanowi świadectwo prawdziwego zaangażowania i pragnienia szukania tylko Boga.

Postawa słuchania odnosi się także do zwykłych codziennych czynności. Co robimy, gdy idziemy np. do pracy? O czym myślimy? Czego słuchamy? Co robimy w kolejce, czekając na autobus lub wykonując mechaniczne czynności, których mamy bardzo wiele na co dzień? Liturgia i lectio divina uczą nas postawy wsłuchiwania się w Boga, który nas we wszystkim obejmuje, także podczas prozaicznych zajęć: mycia naczyń, sprzątania, gotowania, naprawy kranu, spacerów... „Słuchanie” i „nakłanianie ucha swego serca” to wewnętrzne treści milczenia, podstawowej postawy mnicha. Tylko w osobistym wyciszeniu można usłyszeć delikatny głos Boga. Tylko w ten sposób stajemy się Jego dziećmi: „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?” (Mt 12,48b) — pyta Pan Jezus, kiedy Mu oznajmiono, że Jego krewni chcą z Nim rozmawiać. I zaraz sam odpowiada na to pytanie: „Ci, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają je” (Łk 8,21b). Słuchanie Boga w każdej chwili i posłuszeństwo Jego głosowi czyni nas bliskimi Jezusowi.

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi