Niezależnie od wszystkiego, długoterminowy inwestor zawsze wyprzedza krótkoterminowego tradera

Ostatnio zastanawialiśmy się, dlaczego traderzy są na straconej pozycji względem inwestorów. Wielu z was stwierdziło, że trzeba uwzględnić czynniki, które pozwoliłyby aktywnemu traderowi zmniejszyć dystans do gracza długoterminowego. Inni pytali, jakie są szanse, że traderowi uda się osiągać wystarczające nadwyżki zwrotów rok po roku.

Są trzy czynniki, które wcześniej nadmiernie uprościłem albo przeoczyłem. Pierwszy, to przeniesienie strat podatkowych w przyszłość. To najważniejsza kwestia poruszona przez czytelników. Ma ona największy wpływ na wyniki netto tradera.

IRS (amerykański fiskus – przyp. tłum.) pozwala na przeniesienie strat z minionych lat w przyszłość, dzięki czemu, po gorszym roku (takim jak 2008 czy 2009) płaci się niższą daninę. To zmniejsza nieco dystans między naszymi zawodnikami. Aby osiągnąć podobne wyniki netto, jak inwestor, trader będzie musiał pobić benchmark o 30%, a nie o 40%, jak zakładałem wcześniej.

Druga kwestia dotyczy tego, czy dywidendy działają jedynie na korzyść inwestorów, a traderzy już z nich pożytku nie mają. Konto, które aktywnie handluje akcjami trzymanymi przez stosunkowo krótki czas, może mieć prawo do dywidendy, kiedy jest ona wypłacana w danym kwartale. A cena akcji bez dywidendy z reguły spada o wartość tej ostatniej, więc dla tradera wychodzi na jedno. Niektórzy czytelnicy, którzy aktywnie handlują, twierdzą, że mają porządny przychód z dywidend. Jednak sumy, jakie wchodzą w grę, są mało znaczące.

Weźcie pod uwagę, że inwestor, który trzymał się indeksu S&P 500 w 2013 r., osiągnął przychód z dywidend ledwo przekraczający 2%. Zakładam, że traderzy nie załapali się nawet na połowę tego odsetka, bo sprzedawali i kupowali akcje. A od tego, co już udało im się zyskać, musieli zapłacić podatek. Zostaje +/- 1%. Wcześniej zignorowałem wpływ dywidend na wyniki traderów, gdyż jest on znikomy. I tego się będę trzymał.

Trzeci czynnik, na jaki zwróciliście uwagę: inwestor i tak będzie musiał w końcu zapłacić podatek od zysków. Zakładając, że portfel nie należy do indywidualnego konta emerytalnego, albo innej uprzywilejowanej przez fiskusa struktury, długoterminowe zyski kapitałowe są obciążone podatkiem sięgającym nawet 20%. Pamiętajcie jednak, że ten inwestor przeciętnie wypłaca 4,5% wartości portfela rocznie dopiero, gdy jest na emeryturze. A wtedy podatki są najniższe w życiu. Poza tym, biorąc pod uwagę, ile dziś żyją ludzie, inwestorzy mogą się spodziewać dalszej aprecjacji portfeli podczas co najmniej 20-letniej emerytury.

Podatki zmniejszają nieco dystans między naszymi graczami, ale dalsze zyski po zakończeniu aktywności zawodowej potencjalnie niwelują to zjawisko.

Załóżmy jednak, że wszystkie wyżej opisane czynniki zadziałają na korzyść tradera. Dzięki temu, aby dogonić przeciwnika, nie będzie musiał pokonać indeksu o 40%, tylko o 25%. Czyli - inwestor dalej ma znaczną przewagę.

Tak to się przedstawia, jeśli chodzi i kwestie poruszone przez traderów, którzy nie zgadzali się z moimi założeniami. Lecz czytelnicy, którzy podzielają mój punkt widzenia, zadali równie istotne pytania:

1. Jakie jest prawdopodobieństwo, że dany trader w danym roku pobije rynek?

2. O ile taki trader mógłby rynek pokonać?

3. Jaka jest szansa, że ten trader byłby w stanie osiągać lepsze wyniki, niż rynek, przez ponad 20 lat z rzędu?

Według danych Vanguard i Morningstar, w każdym roku ok. 20-30% aktywnych menedżerów osiąga lepsze wyniki, niż ich benchmarki. Ale tylko 1/10 tego odsetka będzie wyprzedzać indeks w kolejnych 2 czy 3 latach. Czyli tylko jakieś 3% wszystkich menedżerów potrafi utrzymać dobrą passę przez 3 lata z rzędu. W okresie 5-letnim zaledwie 1 na 33 zdobywców alfy nieustannie odnosi sukcesy. Lecz gdy uwzględnić koszty i opłaty, robi się z tego 1 na100.W dodatku przewaga tych menedżerów nad rynkiem to raptem kilka punktów bazowych.

Podsumowując, krótkoterminowe podatki uszczuplają sporą część portfela. Nawet jeśli jesteś świetnym traderem, a są spore szanse, że nie jesteś. Większość ludzi nie osiąga nawet bety, czyli zwrotów równych rynkowym, nie wspominając już o alfie.

 

Na podst.No matter what, the long-term investor comes out ahead of the short-term trader, Barry Ritholz, The Washington Post

Sieci społecznościowe

Tagi