Nowa energia, czyli bijatyka w drodze na rynki

Aby powstrzymać zmiany klimatu, trzeba rozwijać źródła energii, które nie emitują dwutlenku węgla. Lecz obecnie największe dwa takie źródła - energia jądrowa i wiatrowa - próbują się nawzajem pozabijać.

W USA energia jądrowa i wiatrowa są wypychane z rynku przez gaz ziemny, który jest źródłem emitującym dużo mniej CO2, w porównaniu z węglem, choć to ciągle nie to.

W tym roku 5 reaktorów jądrowych ma być zamkniętych lub nie będą uruchomione. Ich właściciele obwiniają konkurencję ze strony gazu i wiatru. W rejonie północnego Pacyfiku elektrownie wiatrowe i wodne konkurują ze sobą o dostęp do sieci energetycznej.

Jedyna elektrownia jądrowa w stanie Waszyngton, Columbia Generating Station, została zmuszona do obniżenia produkcji. Ostatnie badanie wykazało, że odcięcie od reaktora pozwoli zaoszczędzić konsumentom 1,7 mld dol., częściowo dlatego, że nie może on wykorzystać swej pełnej mocy, a częściowo dlatego, że jego koszty są wyższe, niż w przypadku innych technologii.

Jeśli ceny energii byłyby nieco wyższe, odnawialne źródła energii mogłyby się rozwijać i można by budować nowe reaktory, obniżając emisję CO2. Ale federalne dotacje do energii wiatrowej i tani gaz sprawiły, że ceny poszły w dół.

„Tani gaz niszczy rynki energii elektrycznej” – twierdzi ekspert Michael Webber z Uniwersytetu Teksańskiego. W 2012 r. produkcja energii z gazu wzrosła dziesięciokrotnie szybciej, niż z wiatru.

Energia wiatrowa jest dodawana do sieci głównie z powodu wymogów państwowych, dotyczących energii odnawialnej, ale rozwijałaby się szybciej, gdyby ceny prądu były nieco wyższe.

Według ekspertów, farmy wiatrowe buduje się w miejscach, gdzie nie brakuje wiatru, ale nie ma dużego zapotrzebowania na energię.

Lepsze by były farmy stawiane w rozproszeniu. Ekspert Travis Kavulla uważa, że wiele elektrowni wiatrowych w jednym miejscu tworzy problem nadmiaru lub niedoboru energii. Gdyby elektrownie te znajdowały się w różnych miejscach, niektóre mogłyby pracować, a inne nie i nie byłoby problemu bezużytecznych nadwyżek.

Przemysł jądrowy ma jeszcze większe problemy. David C. Brown z firmy Exelon, która jest operatorem największej krajowej sieci reaktorów jądrowych, zwraca uwagę, że taka dotacja, jaką mają elektrownie wiatrowe (2,3 centa za kilowatogodzinę w ciągu pierwszych 10 lat produkcji) zachęca do ich budowy, bez względu na to, jakie jest faktyczne zapotrzebowanie na energię. To zniekształca rynek. Istniejące elektrownie jądrowe nie otrzymują dotacji do wytwarzanego prądu.

Hurtowe ceny energii zmieniają się w ciągu dnia. Według Davida C. Browna, Exelon musi czasami wyłączać moc, ponieważ siła wiatru tak obniża ceny. Operatorzy wiatrowi natomiast, nadal zarabiają, dzięki ulgom podatkowym.

Nie jest jasne, jak będzie przebiegała konkurencja między różnymi źródłami energii w najbliższych latach. Jak zauważa Webber, gaz ziemny jest tak tani, że hamuje budowę nowych elektrowni.

 

Na podst. New Energy Struggles on Its Way to Markets, Matthew L. Wald, The New York Times

 

Sieci społecznościowe

Tagi