O innowacyjności narodów

Przez całe stulecia, ekonomiści, od Adama Smitha do Johna Maynarda Keynesa, starali się wyjaśnić, dlaczego jedne narody są bogatsze od innych. Państwa zwykle dzieli się na uprzemysłowione i rozwijające się. Ostatnio modniejsze jest określanie tych drugich jako rynki wschodzące. Bank Światowy szereguje poszczególne kraje według wysokości dochodów i stopy wzrostu. Ale ta klasyfikacja pokazuje jedynie wyniki zachodzących procesów. Nie określa czynników, które do nich doprowadziły. W szybko zmieniającym się, coraz bardziej połączonym świecie, ten sposób klasyfikowania staje się archaiczny. Niektórzy proponują takie miary, jak „szczęśliwość narodowa brutto" i inne wskaźniki oddające poziom dobrostanu. Aby jednak zrozumieć, dlaczego dana gospodarka ma takie, a nie inne wyniki, ważna jest klasyfikacja oparta na podstawowych czynnikach wzrostu. A tutaj kluczową sprawą jest to, na ile jakiś kraj jest innowacyjny. Głównym, decydującym czynnikiem długookresowego rozwoju są modele biznesowe, oparte na innowacjach. Ekosystem innowacyjności składa się z wielu elementów, takich jak silna baza naukowa i technologiczna, inwestycje publiczne i prywatne, związki między biznesem i centrami badawczymi, wysokiej jakości system edukacji, polityczna przejrzystość, kultura, która zachęca do przedsiębiorczości i ryzyka. W przeszłości uważano, że innowacje mogą dotyczyć tylko pewnych spółek w państwach rozwiniętych. Ale obecnie takie firmy spotykamy w każdym regionie świata, w tym w krajach tradycyjnie nazywanych rozwijającymi się. Sukces poszczególnych państw w coraz większym stopniu zależy od tego, na ile potrafią wzmocnić swój potencjał innowacyjny. Zamiast klasyfikacji według poziomu dochodów, bardziej istotna będzie klasyfikacja bazująca na innowacyjności i zdolności do podtrzymywania w długim okresie wzrostu poziomu życia. Zrozumienie politycznych i społecznych konsekwencji rewolucji przemysłowej wymagało całego stulecia, zaś skutki innowacyjności dopiero zaczynają być widoczne. Na początku rewolucji przemysłowej, założyciele nowoczesnych fabryk w Wielkiej Brytanii dostrzegali tylko korzyści mechanizacji, ale jej ciemnych stron już nie. Ich duchowi następcy są równie ślepi na konsekwencje rozwoju technologicznego. Jak zauważył Joseph Schumpeter, innowacje są siłą rewolucyjną. Zmuszają do nieustannych zmian, napędzając gospodarkę poprzez „twórczą destrukcję". Szybkie zmiany technologiczne unieważniły coś takiego, jak „zawód na całe życie", ale stwarzają też nowatorskie możliwości rozwoju kwalifikacji, jak masowe kursy online czy wyrafinowane technologie, związane z nauką na odległość. W ostatnich latach, skok technologiczny szedł w parze z rosnącą nierównowagą. Innowacyjne społeczeństwo może być mniej spójne i bardziej podzielone. W najbardziej innowacyjnym miejscu świata, jakim jest Dolina Krzemowa, 1/5 mieszkańców żyje w biedzie. Ceną za brak innowacyjności jest niższy wzrost. Ale wprowadza ona społecznie kosztowne zmiany na rynku pracy i w strukturze społecznej. Oceniając kraje według potencjału innowacyjności, musimy zatem uwzględnić to, jak sobie radzą ze szkodliwymi konsekwencjami technologicznych zmian.

 

 

Na podst. On the Innovation of Nations, Klaus Schwab, The New York Times

Sieci społecznościowe

Tagi